Obraz skradziony podczas wojny znaleziony w ogłoszeniu sprzedaży domu. Teraz wróci do rodziny

Sprawa, która rozpoczęła się od dziennikarskiego odkrycia w internecie, doczekała się finału przed sądem w Mar del Plata. Sędzia federalny Santiago Inchausti zatwierdził porozumienie przewidujące zwrot obrazu Marei von Saher, synowej Jacques’a Goudstikkera i spadkobierczyni jego majątku.
Obraz wisiał nad zieloną kanapą
Historia wyszła na jaw w sierpniu 2025 roku. Dziennikarze holenderskiego „Algemeen Dagblad”, którzy badali losy Friedricha Kadgiena, natknęli się na internetowe ogłoszenie sprzedaży domu w argentyńskim Mar del Plata. Na jednym ze zdjęć wnętrza zauważyli obraz wiszący nad zieloną kanapą. Okazało się, że może to być poszukiwany od dziesięcioleci „Portret damy”, należący niegdyś do słynnego holenderskiego marszanda Jacques’a Goudstikkera.
Dom należał do Patricii Kadgien – córki Friedricha Kadgiena, wysokiego rangą funkcjonariusza niemieckiego aparatu terroru, związanego z SS i otoczeniem Hermanna Göringa. Po ujawnieniu sprawy ogłoszenie szybko zniknęło z internetu. Kiedy policja przeszukała nieruchomość, obrazu nie było już na ścianie. Ostatecznie został przekazany władzom przez prawnika rodziny. Patricia Kadgien i jej mąż Juan Carlos Cortegoso zostali oskarżeni o ukrywanie dzieła. Teraz zgodzili się bezwarunkowo zrzec wszelkich praw do obrazu, dzięki czemu unikną procesu karnego. Przez dwa lata mają pozostawać pod nadzorem sądu, a częścią ugody jest również wpłata pieniędzy na rzecz szpitala w Mar del Plata.
Przez lata uważano, że namalował go Ghislandi
Co ciekawe, podczas postępowania zmieniły się również ustalenia dotyczące autora obrazu. Przez dziesięciolecia „Portret damy” przypisywano włoskiemu malarzowi Giuseppe Vittore Ghislandiemu i właśnie pod jego nazwiskiem dzieło figurowało w przedwojennych dokumentach kolekcji Goudstikkera. Ekspertyza przeprowadzona na zlecenie argentyńskiego sądu doprowadziła jednak do zaskakującego wniosku. Obecnie obraz przypisywany jest innemu włoskiemu malarzowi – Giacomo Antonio Melchiorre Cerutiemu. Jego wartość oszacowano na około 250 tys. euro.
Niemcy przejęli ogromną kolekcję
Jacques Goudstikker był jednym z najważniejszych europejskich marszandów okresu międzywojennego. W jego kolekcji znajdowało się ponad 1100 dzieł sztuki.Po niemieckiej napaści na Holandię w maju 1940 roku Goudstikker uciekł wraz z rodziną. Zginął podczas podróży. Pozostawiona w Holandii kolekcja została następnie przejęta, a jej znacząca część trafiła w ręce prominentnych przedstawicieli III Rzeszy, w tym Hermanna Göringa. Spadkobiercy Goudstikkera od dziesięcioleci prowadzą starania o odzyskanie rozproszonych dzieł. W 2006 roku władze Holandii zdecydowały o zwrocie rodzinie ponad 200 obrazów. Wiele kolejnych nadal pozostaje jednak zaginionych.
Kadgien uciekł do Argentyny
Friedrich Kadgien należał do licznej grupy przedstawicieli niemieckiego aparatu nazistowskiego, którzy po klęsce III Rzeszy zdołali uciec do Ameryki Południowej.
Przypadek „Portretu damy” pokazuje, że ślady tamtych majątków mogą być odnajdywane nawet osiem dekad później – czasami zupełnie przypadkowo, na zdjęciu zamieszczonym w zwykłym ogłoszeniu sprzedaży domu.
Problem nie skończył się wraz z wojną
To także kolejny przykład znacznie szerszego problemu dzieł zrabowanych przez Niemców podczas II wojny światowej. Telewizja wPolsce24 informowała wcześniej o setkach obiektów, których pochodzenie zostało już ustalone, a mimo to kwestia ich zwrotu prawowitym właścicielom lub ich spadkobiercom nadal pozostaje nierozwiązana. W przypadku „Portretu damy” historia zakończy się jednak inaczej. Po ponad 80 latach od rabunku dzieło ma wreszcie wrócić do rodziny człowieka, do którego należało przed przejęciem jego kolekcji przez Niemców.
źr. wPolsce24 za AP/AFP









