Świat

Obraz skradziony podczas wojny znaleziony w ogłoszeniu sprzedaży domu. Teraz wróci do rodziny

opublikowano:
Kolaż przedstawiający historię odzyskania zrabowanego podczas II wojny światowej obrazu. W centrum znajduje się zabytkowy portret kobiety w złotej ramie, po lewej archiwalne zdjęcia związane z okresem nazistowskim i Jacques’em Goudstikkerem, po prawej wnętrze domu w Argentynie z odnalezionym obrazem, a na dole mapa trasy z Europy do Mar del Plata oraz dokumenty symbolizujące zwrot dzieła spadkobiercom.
Zdradziło ją ogłoszenie w sieci! Córka nazistowskiego bankiera musi oddać skradziony obraz (graf. AI)
Po ponad 80 latach „Portret damy”, zrabowany podczas II wojny światowej z kolekcji żydowskiego marszanda Jacques’a Goudstikkera, ma wrócić do jego rodziny. Argentyński sąd zatwierdził porozumienie, na mocy którego córka wysokiego urzędnika III Rzeszy Friedricha Kadgiena, zrzekła się praw do obrazu. Dzieło odnaleziono w niezwykłych okolicznościach – wisiało nad kanapą na zdjęciach domu wystawionego na sprzedaż.

Sprawa, która rozpoczęła się od dziennikarskiego odkrycia w internecie, doczekała się finału przed sądem w Mar del Plata. Sędzia federalny Santiago Inchausti zatwierdził porozumienie przewidujące zwrot obrazu Marei von Saher, synowej Jacques’a Goudstikkera i spadkobierczyni jego majątku. 

Obraz wisiał nad zieloną kanapą

Historia wyszła na jaw w sierpniu 2025 roku. Dziennikarze holenderskiego „Algemeen Dagblad”, którzy badali losy Friedricha Kadgiena, natknęli się na internetowe ogłoszenie sprzedaży domu w argentyńskim Mar del Plata. Na jednym ze zdjęć wnętrza zauważyli obraz wiszący nad zieloną kanapą. Okazało się, że może to być poszukiwany od dziesięcioleci „Portret damy”, należący niegdyś do słynnego holenderskiego marszanda Jacques’a Goudstikkera.

Dom należał do Patricii Kadgien – córki Friedricha Kadgiena, wysokiego rangą funkcjonariusza niemieckiego aparatu terroru, związanego z SS i otoczeniem Hermanna Göringa. Po ujawnieniu sprawy ogłoszenie szybko zniknęło z internetu. Kiedy policja przeszukała nieruchomość, obrazu nie było już na ścianie. Ostatecznie został przekazany władzom przez prawnika rodziny. Patricia Kadgien i jej mąż Juan Carlos Cortegoso zostali oskarżeni o ukrywanie dzieła. Teraz zgodzili się bezwarunkowo zrzec wszelkich praw do obrazu, dzięki czemu unikną procesu karnego. Przez dwa lata mają pozostawać pod nadzorem sądu, a częścią ugody jest również wpłata pieniędzy na rzecz szpitala w Mar del Plata.

Przez lata uważano, że namalował go Ghislandi

Co ciekawe, podczas postępowania zmieniły się również ustalenia dotyczące autora obrazu. Przez dziesięciolecia „Portret damy” przypisywano włoskiemu malarzowi Giuseppe Vittore Ghislandiemu i właśnie pod jego nazwiskiem dzieło figurowało w przedwojennych dokumentach kolekcji Goudstikkera. Ekspertyza przeprowadzona na zlecenie argentyńskiego sądu doprowadziła jednak do zaskakującego wniosku. Obecnie obraz przypisywany jest innemu włoskiemu malarzowi – Giacomo Antonio Melchiorre Cerutiemu. Jego wartość oszacowano na około 250 tys. euro.

Niemcy przejęli ogromną kolekcję

Jacques Goudstikker był jednym z najważniejszych europejskich marszandów okresu międzywojennego. W jego kolekcji znajdowało się ponad 1100 dzieł sztuki.Po niemieckiej napaści na Holandię w maju 1940 roku Goudstikker uciekł wraz z rodziną. Zginął podczas podróży. Pozostawiona w Holandii kolekcja została następnie przejęta, a jej znacząca część trafiła w ręce prominentnych przedstawicieli III Rzeszy, w tym Hermanna Göringa. Spadkobiercy Goudstikkera od dziesięcioleci prowadzą starania o odzyskanie rozproszonych dzieł. W 2006 roku władze Holandii zdecydowały o zwrocie rodzinie ponad 200 obrazów. Wiele kolejnych nadal pozostaje jednak zaginionych. 

Kadgien uciekł do Argentyny

Friedrich Kadgien należał do licznej grupy przedstawicieli niemieckiego aparatu nazistowskiego, którzy po klęsce III Rzeszy zdołali uciec do Ameryki Południowej.
Przypadek „Portretu damy” pokazuje, że ślady tamtych majątków mogą być odnajdywane nawet osiem dekad później – czasami zupełnie przypadkowo, na zdjęciu zamieszczonym w zwykłym ogłoszeniu sprzedaży domu.

Problem nie skończył się wraz z wojną

To także kolejny przykład znacznie szerszego problemu dzieł zrabowanych przez Niemców podczas II wojny światowej. Telewizja wPolsce24 informowała wcześniej o setkach obiektów, których pochodzenie zostało już ustalone, a mimo to kwestia ich zwrotu prawowitym właścicielom lub ich spadkobiercom nadal pozostaje nierozwiązana. W przypadku „Portretu damy” historia zakończy się jednak inaczej. Po ponad 80 latach od rabunku dzieło ma wreszcie wrócić do rodziny człowieka, do którego należało przed przejęciem jego kolekcji przez Niemców.

źr. wPolsce24 za AP/AFP

 

Polityka

Niemcy ukradli ten obraz, teraz wraca! "Ważny sygnał także dla Polski"

opublikowano:
Arkadiusz Mularczyk
fot. Fratria i X
Sąd w Argentynie nakazał zwrot obrazu "Portret damy" - zrabowanego przez Niemców podczas II wojny światowej - spadkobiercy żydowskiego kolekcjonera, do którego należało to dzieło. "To ważny sygnał także dla Polski" - zauważył na platformie X europoseł PiS Arkadiusz Mularczyk, bardzo aktywny w kwestii domagania się od Niemiec reparacji dla Polski.
Świat

Pegasus, szturm na Ceutę i dymisje. Były szpieg pogrąży Pedro Sáncheza?

opublikowano:
Grupa młodych migrantów w obozie tymczasowym w Ceucie przy barierkach odgradzających, obsługa w rękawiczkach i maseczkach wydaje zaopatrzenie
Tymczasowy obóz dla migrantów w Ceucie. To właśnie wywołany przez Maroko kryzys na granicy zmusił rząd Pedro Sáncheza do ustępstw (fot. PAP/EPA)
To może być polityczny wyrok i gwóźdź do trumny gabinetu Pedro Sáncheza. Były numer dwa marokańskiego wywiadu zagranicznego (DGED), Mehdi Hijaouy, który zbiegł z kraju, jest w posiadaniu niepodważalnych dowodów na operację cyberszpiegowską z użyciem oprogramowania Pegasus. Jak ujawnia hiszpański dziennik „ABC”, uciekinier dysponuje pełną zawartością aż 2,6 GB poufnych danych bezprawnie skradzionych z prywatnego telefonu hiszpańskiego premiera. W tle pojawiają się podsłuchy kluczowych ministrów, bezprecedensowy szantaż migracyjny oraz haniebna uległość Madrytu wobec reżimu w Rabacie.
Świat

„Terroryzm klimatyczny” uderzył w Niemcy! Sabotażysta strzelał rakietami w linie energetyczne

opublikowano:
ff670bd1973745d680f855270d78aa1d
„Klimatyczny terrorysta” w rękach policji. Miał przy sobie ładunki wybuchowe i domowe rakiety. Zdjęcie ilustracyjne (fot. Fratria)
Niemieccy funkcjonariusze zatrzymali 48-letniego mężczyznę podejrzanego o serię aktów sabotażu wymierzonych w infrastrukturę krytyczną. Wpadł pod elektrownią, na gorącym uczynku, z materiałami wybuchowymi, a w krzakach ukrywał bazę wypadową. Minister spraw wewnętrznych Niemiec mówi wprost: to „terroryzm klimatyczny”. Do zatrzymania doszło w pobliżu elektrowni koło Akwizgranu w Nadrenii Północnej-Westfalii. 48-letni mieszkaniec Gevelsbergu zwrócił uwagę mundurowych i został błyskawicznie obezwładniony.
Gospodarka

Niemcy drżą przed nadchodzącą zimą. Może nie wystarczyć gazu

opublikowano:
Niemcy wejdą w sezon grzewczy z historycznie niskim poziomem zapasów gazu
Niemcy wejdą w sezon grzewczy z historycznie niskim poziomem zapasów gazu
Niemcy wejdą w sezon grzewczy z historycznie niskim poziomem zapełnienia magazynów gazu; do zimy nie uda się osiągnąć poziomu wyższego niż 77 proc. - pisze dziś tygodnik „Der Spiegel”. Przy najgorszym scenariuszu niedoboru prywatne gospodarstwa domowe byłyby wprawdzie objęte szczególną ochroną.
Świat

Symbol Paryża w cieniu skandalu! Kobiety usunięte z Wieży Eiffla na żądanie obcej delegacji

opublikowano:
Wieża Eiffla w Paryżu widok od dołu o zachodzie słońca
Upokorzenie w sercu Europy! Wieża Eiffla uległa religijnym nakazom. Kobiety zastąpione przez mężczyzn (fot. Fratria)
Niewyobrażalny skandal i uległość wobec skrajnych żądań w stolicy Francji. Kobiety pracujące przy obsłudze najsłynniejszego symbolu Paryża – Wieży Eiffla – zostały zmuszone do natychmiastowego opuszczenia swoich stanowisk pracy i zastąpione przez mężczyzn. Powód? Zagraniczna delegacja religijna, która… zażądała braku kontaktu z kobietami! W geście buntu oburzona załoga ogłosiła strajk i zamknęła wieżę dla turystów, a we Francji wybuchła potężna burza polityczna.
Świat

Szpiegowski skandal w Budapeszcie! Węgry wyrzucają 10 rosyjskich dyplomatów

opublikowano:
Budapeszt, parlament nad Dunajem w tle oraz symboliczne przedstawienie napięć dyplomatycznych między Węgrami a Rosją. Po lewej stronie widoczna flaga Węgier i osoby w garniturach odchodzące z walizkami, po prawej sylwetka rosyjskiego przywódcy, flaga Rosji oraz motywy szpiegowskie i dokumenty sugerujące konflikt wywiadowczy.
Napięcie między Budapesztem a Moskwą rośnie. Wydalenie rosyjskich dyplomatów wywołało ostrą reakcję Kremla i pytania o kulisy operacji wywiadowczych (graf. AI)
Zaskakujący zwrot na linii Budapeszt–Moskwa! Węgierskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych podjęło bezprecedensową decyzję o natychmiastowym wydaleniu z kraju aż dziesięciu rosyjskich dyplomatów. Powód? „Niedopuszczalne działania”, co w języku dyplomacji oznacza jedno: działalność wywiadowczą i szpiegostwo. Rosyjska ambasada w stolicy Węgier skurczy się o niemal jedną czwartą personelu, a Kreml już się odgraża - zapowiada „bolesną odpowiedź”.