Świat

Sensacyjny zwrot na Kremlu? Oligarcha przerywa milczenie i wyrasta na potencjalnego następcę Putina

opublikowano:
Putin ma nowego rywala? (
Putin ma nowego rywala? (fot. shutterstock/ facebook, Andrey melnichenko)
W rosyjskich kuluarach władzy zaczyna dochodzić do przetasowań, które mogą zadecydować o przyszłości nie tylko samej Rosji, ale i całego układu geopolitycznego. Najnowsza publikacja brytyjskiego magazynu „The Economist” przynosi materiał, który przez wielu analityków i komentatorów sceny politycznej jest odczytywany jednoznacznie: Andriej Mielniczenko, jeden z najbogatszych i dotąd najbardziej skrytych ludzi w Rosji, oficjalnie wkroczył do gry o sukcesję po Władimirze Putinie.

Mielniczenko, którego majątek szacuje się na ponad 20 miliardów dolarów, przez lata unikał rozgłosu, budując swoje imperium surowcowe w cieniu. Fakt, że zdecydował się na tak głośny, publiczny występ i „przerwanie milczenia” na łamach prestiżowego zachodniego pisma, nie jest przypadkiem. W świecie rosyjskiej wielkiej polityki takie kroki są precyzyjnie kalkulowane. Wniosek jest jasny – oto rodzi się nowa twarz rosyjskiego imperializmu, która jest szykowana (bądź sama się szykuje) do przejęcia sterów na Kremlu.

Nowy lider na czas globalnego starcia?

Podczas gdy zachodni komentatorzy często szukają wśród oligarchów „gołębi” i potencjalnych liberałów, Mielniczenko w swoim wywodzie reprezentuje twardą, wielkorosyjską rację stanu. Miliarder bez ogródek oskarża Zachód o próbę „odebrania Rosji suwerenności” i ostrzega, że demontaż obecnego systemu doprowadziłby do globalnej katastrofy. To retoryka idealnie skrojona pod twardogłowy elektorat i resorty siłowe w Moskwie.

Mielniczenko nie mówi jak przestraszony biznesmen dbający o swoje zablokowane konta w Europie – mówi jak polityk, który potrafi rozmawiać z Zachodem z pozycji siły, jednocześnie dbając o wewnętrzną stabilność Federacji Rosyjskiej. To właśnie ta synteza ogromnego kapitału, międzynarodowych wpływów i bezkompromisowego nacjonalizmu sprawia, że jego nazwisko coraz głośniej wymienia się w kontekście moskiewskiej giełdy nazwisk przewidzianych do zastąpienia Putina.

Konsolidacja władzy i namaszczenie przez system

O tym, jak silną pozycję ma obecnie Mielniczenko, świadczą również kulisy jego relacji z Kremlem, o których wspomina „The Economist”. Przelanie astronomicznej kwoty 32 miliardów rubli na flagowy projekt edukacyjny Putina – centrum „Syriusz” – to nie tylko dowód na lojalność, ale przede wszystkim wkupienie się w łaski struktur decyzyjnych i pokazanie, że potrafi on zarządzać kapitałem w sposób, jakiego oczekuje system.

Dla Polski ta sytuacja to jasny sygnał alarmowy. Ewentualna zmiana na stanowisku prezydenta Rosji nie przyniesie demokratycznej odwilży. Jeśli miejsce Putina zajmie człowiek o mentalności i możliwościach Mielniczenki,

Zachód będzie musiał zmierzyć się z przeciwnikiem znacznie bardziej nowoczesnym, sprytnym i równie zdeterminowanym w realizacji imperialnych celów Moskwy. I pewnym jest, że będzie miał on poparcie resortów siłowych. Choć, co trzeba tu zauważyć, i tam trwa zażarta walka frakcji i koterii. Poza tym, sam Putin jeszcze nie złożył broni i tanio skóry nie sprzeda. Można spodziewać się, że jeszcze niejedno okno w moskiewskich biurowcach przypadkowo się uchyli...

źr. wPolsce24 za "The Economist"

Świat

Koniec wielkiej obławy. Uciekał z więzienia cztery razy, czy teraz zostanie tam na lata?

opublikowano:
Cela więzienna
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Zjeżdżanie po murze na powiązanych prześcieradłach, piłowanie krat w oknach więzienia o zaostrzonym rygorze, a nawet wydostanie się za mury dzięki „ludzkiej piramidzie” – to nie opis filmu akcji, lecz brawurowe metody włoskiego zbiega. Hiszpańska policja zatrzymała poszukiwanego europejskim nakazem aresztowania mężczyznę określanego mianem „mistrza ucieczek”. Czeka go teraz ekstradycja do Włoch.
Świat

Zaskakujący przywilej dla posłów. Dostaną „księdza na telefon”

opublikowano:
kościół
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Duński parlament zdecydował, że tamtejsi parlamentarzyści otrzymają opiekuna duchowego „na telefon”, który ma im pomagać w sprawach prywatnych i egzystencjalnych. Decyzja ta, popierana przez minister ds. zdrowia i wyznań Idę Auken, wywołała ogromną krytykę i doprowadziła do odejścia części działaczy z jej własnego ugrupowania.
Świat

Śmiertelny przypadek malarii na europejskim lotnisku. Tropikalna choroba dostała się do Europy

opublikowano:
Frankfurt
(fot. EPA/MATIAS BASUALDO Dostawca: PAP/EPA)
Tragiczny bilans tzw. „malarii lotniskowej” w Niemczech. Jeden z pracowników obsługi naziemnej lotniska we Frankfurcie nad Menem zmarł po ukąszeniu przez tropikalnego komara. Łącznie zakażonych zostało sześć osób, a służby sanitarne natychmiast wdrożyły procedury kryzysowe.
Świat

10 gramów chleba kosztowało go 15 tys. euro. Piekarz przegrał z przepisami UE

opublikowano:
Symboliczna ilustracja przedstawiająca konflikt między małym przedsiębiorcą a regulacjami: chleb na wadze, pieniądze, dokumenty prawne, młotek sędziowski oraz flaga Unii Europejskiej. Grafika nawiązuje do historii niemieckiego piekarza, który poniósł koszty po skardze dotyczącej niewielkiej różnicy w wadze pieczywa
10 gramów brakującej wagi chleba doprowadziło do kosztownej kontroli i zmian w piekarni. Sprawa z Bawarii wywołała dyskusję o granicach biurokracji (graf. AI)
Klient zważył w domu pół bochenka chleba i stwierdził, że brakuje mu 10 gramów. Zamiast odpuścić, zgłosił sprawę urzędnikom. Efekt? Piekarz z Bawarii musiał wydać 15 tysięcy euro na nowe wagi we wszystkich swoich sklepach. To nie żart – to biurokratyczny horror w samym sercu Unii Europejskiej.
Świat

Tragedia w Nepalu. Powódź błyskawiczna porwała ludzi, setki turystów zaginęły

opublikowano:
powodz nepal
Gwałtowna powódź w Nepalu. Nie żyją ludzie, setki osób bez kontaktu (fot. zrzut ekranu X)
Nepal zmaga się ze skutkami jednej z najpoważniejszych powodzi ostatnich miesięcy. Gwałtowna fala powodziowa w rejonie rzeki Bhote Koshi doprowadziła do śmierci co najmniej kilku osób, zniszczyła infrastrukturę i pozostawiła setki osób nieosiągalnych. Wśród zgłoszonych jako zaginieni są także zagraniczni turyści.
Świat

Najpierw Tusk, teraz Sánchez? Urlop premiera w czasie kryzysu wywołał burzę

opublikowano:
Migranci oczekują w obozowisku na plaży El Trampolín w Ceucie w Hiszpanii,, tymczasem premier Sanchez wybiera sie na kolejny urlop
Migranci oczekują w obozowisku na plaży El Trampolín w Ceucie w Hiszpanii/ zdjęcie premiera Pedro Sáncheza (fot. PAP/EPA/wikipedia)
Premier Hiszpanii Pedro Sánchez udał się na urlop do Andory zaledwie kilka dni po nadzwyczajnych posiedzeniach rządu dotyczących sytuacji w Ceucie. Decyzja wywołała falę krytyki. Przeciwnicy polityczni zarzucają mu, że w czasie poważnych problemów państwa powinien być bardziej zaangażowany w działania kryzysowe. Historia wywołała w Hiszpanii dyskusję podobną do tej, która wielokrotnie pojawiała się również w Polsce