Świat

Sędzia ujawnia wstrząsającą prawdę. „Nie jesteśmy już w stanie chronić obywateli”

opublikowano:
Policjanci obezwładniają i zatrzymują podejrzanego mężczyznę podczas akcji służb, zdjęcie ilustracyjne.
(fot.ilustracyjna/ pixabay)
Wstrząsający list belgijskiego sędziego śledczego ujawnia skalę zagrożenia, z jakim zmaga się wymiar sprawiedliwości w Belgii. Autor, który z powodów bezpieczeństwa pozostaje anonimowy, opisuje, jak rozległe struktury mafijne ugruntowały swoją pozycję i tworzą równoległe społeczeństwo, stanowiące wyzwanie nie tylko dla policji, ale także dla sądów. Wprost pisze, że Belgia zamienia się w „narkopaństwo”.

Według sędziego, w samej Antwerpii jest 17 sędziów śledczych, którzy – ze względu na prowadzoną działalność – są na celowniku przestępców. Część z nich musiała zamieszkać wraz z rodzinami w miejscach chronionych przez policję, a sam autor listu spędził cztery miesiące w ukryciu.

Sędzia ostrzega, że Belgia coraz bardziej przypomina latynoamerykańskie narkopaństwa. Jak podkreśla, „państwo narkotykowe charakteryzuje się nielegalną gospodarką, korupcją i przemocą”. W liście przytacza liczne przykłady i dowody potwierdzające tę tezę.

Mafie przenikają instytucje państwowe

Z dochodzeń wynika, że miliardy euro pochodzące z handlu narkotykami są lokowane w nieruchomościach, co napędza wzrost cen i uderza w zwykłych obywateli. Problemem jest także zbyt mała liczba śledczych.

Sędzia opisuje też rosnącą skalę korupcji w porcie w Antwerpii, kluczowym punkcie przerzutowym kokainy do Europy. Pracownicy portu są przekupywani lub zastraszani.

- Przepuszczenie kontenera z narkotykami to 10 minut pracy, ale może przynieść 100 tys. euro, a torba sportowa 50 tys. euro – zauważa sędzia, dodając, że „ta korupcja przenika nasze instytucje od podstaw”. Jak ostrzega, problem dotyczy już nie tylko portów, ale także służb celnych, policji i wymiaru sprawiedliwości.

Belgia centrum narkobiznesu w Europie

Belgia stała się w ostatnich latach głównym punktem przeładunkowym kokainy w Europie. Z danych Agencji Antynarkotykowej UE (EUDA) wynika, że kraj ten – obok Holandii – należy również do najważniejszych ośrodków produkcji narkotyków syntetycznych.

I choć nikt nie przyznaje tego oficjalnie - media cytujące list sędziego też nie - narkotykowe gangi opanowane są przez imigrantów.

Wraz ze wzrostem przestępczości narkotykowej rośnie też fala przemocy. Wskaźnik morderstw w Belgii jest obecnie drugim najwyższym w Unii Europejskiej. Jak podaje agencja informacyjna Belga, tylko w tym roku w Brukseli odnotowano 57 starć z użyciem broni palnej. W konflikty między gangami coraz częściej wplątani są przypadkowi cywile.

- Te organizacje przestępcze stosują przemoc na zlecenie – od morderstw, tortur i porwań po groźby i ataki, czasami również na niewinnych cywilów, aby utrzymać swoją władzę i wyeliminować rywali – pisze sędzia. Przypomina, że dwa lata temu w Antwerpii zginęła 11-letnia dziewczynka, a gangi bez trudu kupują bomby i broń – w tym wojenną –za pośrednictwem mediów społecznościowych, takich jak Snapchat.

Więzienia bez kontroli i telefony za kratami

Jak ujawnia sędzia, skazani bossowie narkotykowi kontynuują działalność zza krat. Zauważa, że „konsekwencje korzystania z telefonów komórkowych w więzieniu są najwyraźniej znacząco niedoceniane”. Według niego „prawie wszyscy więźniowie mają dostęp do telefonów komórkowych, a na prawie wszystkich skonfiskowanych i przeanalizowanych urządzeniach znajdujemy ślady nowych lub kontynuowanych przestępstw”.

Autor listu nie ukrywa obaw przed załamaniem się państwa prawa. „Jeśli wymiar sprawiedliwości zacznie zawodzić, będzie to niebezpieczny atak na naszą demokrację” – ostrzega.

Coraz trudniej jest znaleźć sędziów, którzy zgodzą się prowadzić dochodzenia w sprawach związanych z mafiami narkotykowymi, bo ryzyko osobiste jest zbyt duże. Niektórzy z nich popełniają błędy proceduralne celowo, by nie ponosić odpowiedzialności za wyroki.

- Jeśli wymiar sprawiedliwości zacznie zawodzić, będzie to niebezpieczny atak na naszą demokrację” – ostrzega sędzia.

Potrzebne zmiany w prawie

Sędzia apeluje do belgijskiego parlamentu o zmiany w prawie: umożliwienie prowadzenia śledztw anonimowo, lepszą ochronę sędziów i ich rodzin oraz wprowadzenie systemu blokowania sygnałów komórkowych w więzieniach.

 - Pomimo wszystkich wysiłków policji i wymiaru sprawiedliwości nie jesteśmy już w stanie chronić naszych obywateli i samych siebie”. Wzywa posłów, by walka z mafią narkotykową stała się priorytetem państwa, bo – jak podkreśla – „nie chodzi bowiem o to, czy praworządność może być zagrożona – ona już jest zagrożona – podsumowuje autor listu.

źr. wPolsce24 za "Die Welt"

Świat

Rada Pokoju zainaugurowana przez Trumpa. Padły niezwykłe słowa o Karolu Nawrockim

opublikowano:
Donald Trump podczas przemówienia.
Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju. (fot. PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER)
Donald Trump oficjalnie ogłosił powstanie Rady Pokoju – nowego międzynarodowego organu, który ma odpowiadać za „budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym”. Prezydent USA zaprezentował inicjatywę podczas wystąpienia w Davos, gdzie wraz z nim pojawiło się 19 światowych przywódców.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.