Świat

Sekundy grozy. Samolot stanął w płomieniach tuż po starcie. Zginęli ludzie na ziemi i w powietrzu

opublikowano:
Katastrofa samolotu towarowego UPS MD-11 w Louisville – płonąca maszyna po starcie z lotniska im. Muhammada Alego, dym nad dzielnicą przemysłową, akcja strażaków i ratowników.
Płonący samolot uderzył w dzielnicę przemysłową (fot. zrzut ekranu z X)
W Louisville w amerykańskim stanie Kentucky doszło do katastrofy samolotu należącego do firmy kurierskiej UPS. Zginęło co najmniej siedem osób.

Z tego tekstu dowiesz się: 

  • W Louisville (Kentucky) doszło do katastrofy samolotu towarowego UPS MD-11 podczas startu z lotniska im. Muhammada Alego.

  • Maszyna leciała na Hawaje i zapaliła się już na pasie startowym; po krótkim wzniesieniu runęła na ziemię.

  • Samolot uderzył w zakład recyklingu paliwa i hurtownię części samochodowych, powodując serię pożarów.

  • Zginęło co najmniej siedem osób, jedenaście jest rannych; liczba ofiar może wzrosnąć.

  • Śledztwo prowadzi NTSB; wstępne doniesienia wskazują na możliwą awarię jednego z silników.

  • UPS wstrzymał operacje w swoim globalnym hubie i ostrzegł klientów o możliwych opóźnieniach.

Zdarzenie miało miejsce wczoraj ok. 17:15 czasu lokalnego. Samolot UPS MD-11, który miał lecieć na Hawaje, próbował wystartować z lotniska międzynarodowego im. Muhammada Aliego w Louisville w stanie Kentucky. Na tym lotnisku znajduje się UPS Worldport, globalny hub tej firmy.

Samolot stanął w płomieniach

Na nagraniach z miejsca zdarzenia widać, że samolot już podczas startu stał w płomieniach. Z danych portalu Flightradar wynika, że oderwał się od ziemi i wzniósł na wysokość ponad 50 metrów, a jego prędkość wynosiła 184 węzły (ok. 340 km/h). Następnie maszyna uderzyła o ziemię, powodując gigantyczną eksplozję - BBC informuje, że z racji planowanego długiego lotu w jego zbiornikach było aż 144 tys. litrów paliwa.

Płonące szczątki uderzyły w pobliską firmę, która zajmowała się recyclingiem paliwa, i w hurtownię części samochodowych.

Gubernator Kentucky Andy Beshear poinformował, że w tej katastrofie zginęło co najmniej siedem osób. Potwierdzono już, że czworo z nich w momencie katastrofy było na ziemi. Trzy osoby to najprawdopodobniej załoga tego samolotu, ale nie zostało to na razie oficjalnie potwierdzone przez UPS czy służby ratunkowe. Co najmniej 11 osób odniosło rany.

Liczba ofiar śmiertelnych może wzrosnąć, bo ranni są w ciężkim stanie. BBC informuje także, że na razie nie udało się odnaleźć dwóch pracowników hurtowni, w którą uderzył samolot.

Katastrofa wywołała serię pożarów w leżącej w pobliżu lotniska dzielnicy przemysłowej. Strażacy walczyli z ogniem przez wiele godzin, ale sytuacja jest już opanowana.

Lotnisko zostało zamknięte. UPS ostrzegł klientów, że ta katastrofa może wpłynąć na terminy dostaw. - Plany na nieprzewidziany wypadek zostały uruchomione aby zapewnić, że przesyłki dotrą na miejsce tak szybko, jak pozwolą na to warunki – napisali w wysłanym do klientów oświadczeniu. Strasznie zasmucił nas dzisiejszy wypadek w Louisville – napisała w oświadczeniu.

Śledztwo się zaczęło

Wstępne śledztwo w sprawie katastrofy już się rozpoczęło, ale urzędnicy twierdzą, że na razie jest za wcześnie, by spekulować. Śledztwo poprowadzi Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB), która już wysłała na miejsce swoich ekspertów. Śledztwa NTSB trwają zwykle od roku do dwóch lat, ale jeśli śledczy ustalą przyczynę wypadku wcześniej, zapewne poinformują o tym opinię publiczną.

Oderwany silnik

Trzysilnikowy MD-11 był produkowany od 1988 roku przez koncern McDonnell Douglas. Wyprodukowano ich 200 sztuk. Ich produkcja została wstrzymana w 2000 roku przez Boeinga, który przejął McDonnell Douglas. Według danych Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA), maszyna, która się rozbiła, miała 34 lata. Tego dnia odbyła wcześniej inny lot, do Baltimore i z powrotem. Boeing zapewnił, że zapewni wszelkie niezbędne wsparcie techniczne w śledztwie.

Według agencji Reuters, że jednym z kluczowych pytań, na jakie będą musieli odpowiedzieć śledczy, jest to, dlaczego jeden z silników oberwał się przed kraksą, na co wskazuje pozycja jego resztek na pasie startowym. Będą musieli także ustalić, co wywołało pożar samolotu podczas startu.

Ekspert od bezpieczeństwa lotniczego i pilot John Cox stwierdził, że ten pożar nie wyglądał naturalnie. - Był za duży na normalny, typowy pożar silnika. Był zdecydowanie za duży – stwierdził. Dodał, że nawet z płonącym silnikiem, maszyna powinna bez problemu wystartować na dwóch pozostałych. - Więc teraz musimy się przyjrzeć temu, co spowodowało, że nie poleciała – dodał.

źr. wPolsce24 za AP, BBC, CNN

Świat

Pokaż mi swoją bluzę, a powiem ci, kim jesteś. Pułapki nowej mody na kody QR

opublikowano:
Grafika w formacie panoramicznym 16:9. W centralnej części kadru znajduje się biała koszulka z krótkim rękawem umieszczona na minimalistycznym tle podzielonym pionowo na dwie strefy kolorystyczne: ciemnogranatową po lewej i jasnoniebieską po prawej. Na klatce piersiowej koszulki nadrukowany jest wyraźny, czarny kod QR, otoczony delikatną, świecącą na błękitno ramką. Po prawej stronie w kadr wchodzi dłoń trzymająca nowoczesny smartfon, którego aparat nakierowany jest na ubranie. Na ekranie telefonu widać podgląd skanowanego kodu, a między obiektywem a koszulką rozciąga się futurystyczna, półprzezroczysta niebieska wiązka danych i światła
Dynamiczne kody QR na ubraniach pozwalają zamienić zwykłą koszulkę w cyfrową wizytówkę lub portfolio. Pytanie tylko, czy skanowanie smartfonem nie zastąpi wkrótce zwykłego „cześć” (fot. pixabay/graf.AI)
Kiedyś ubranie wyrażało nas bez słów, ale wciąż by nawiązać kontakt to człowiek musiał zrobić pierwszy krok. Nadruk z ulubionym zespołem muzycznym, logo drużyny sportowej czy ironiczny napis na piersi były naturalnym pretekstem do rzucenia krótkiego: „O, też ich słuchasz?”. Dziś technologia idzie o krok dalej - lub, jak twierdzą krytycy, o krok za daleko w stronę cyfrowego odczłowieczenia. Startup ShareAScan wprowadza na rynek odzież z dynamicznymi kodami QR, zamieniając użytkowników w chodzące nośniki danych. Zamiast spojrzeć komuś w oczy i zapytać o imię, skierujemy obiektyw smartfona na jego klatkę piersiową.
Świat

„Dlaczego my mamy umierać, a dzieci polityków żyją za granicą?". Kliczko wypalił bez ogródek

opublikowano:
Protest obywateli Ukrainy i zdjęcie mera Kijowa
Witalij Kliczko przyznał dlaczego jego dzieci nie walczą na froncie. (fot. Fratria/ screen z ytoutube/News Hunter)
W obliczu trwającej wojny w Ukrainie wśród części obywateli coraz głośniej wybrzmiewają pytania dotyczące sprawiedliwości społecznej podczas mobilizacji. Mieszkańcy zastanawiają się, dlaczego na froncie giną zwykli ludzie, podczas gdy potomstwo elity politycznej i decydentów przebywa bezpiecznie poza granicami kraju.
Świat

Bestsellerowa powieść nie dostanie prestiżowej nagrody. Pojawiły się obawy, że stworzyła ją AI

opublikowano:
pexels-pixabay-256455
(fot. ilustracyjna Pexels)
Autor bestsellerowej powieści był nominowany do najbardziej prestiżowej francuskiej nagrody literackiej. Jego nominację jednak wycofano, bo pojawiły się wątpliwości, czy nie napisała jej sztuczna inteligencja.
Świat

Niezwykły wynik sondażu na Ukrainie. Nie lubią go jeszcze bardziej niż Tuska

opublikowano:
Oto dwóch bardzo nielubianych w swoich krajach polityków. Ich zwolennikami jest już tylko tzw. "betonowy"
Oto dwóch bardzo nielubianych w swoich krajach polityków. Ich zwolennikami jest już tylko tzw. "betonowy" elektorat (Fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Sytuacja polityczna na Ukrainie staje się coraz bardziej napięta. Wyniki najnowszego badania przeprowadzonego przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KMIS) wywołały potężny wstrząs na szczytach władzy w Kijowie. Aż 72 proc. ankietowanych uważa, że prezydent Wołodymyr Zełenski ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za procedery korupcyjne swoich najbliższych współpracowników. Zaledwie 25 proc. respondentów jest odmiennego zdania.
Świat

Rząd Korei Południowej jest wściekły na Zełenskiego. Domaga się wyjaśnień i przeprosin

opublikowano:
Rząd Korei Południowej domaga się wyjaśnień i przeprosin od Ukrainy za to, że Zełensky ujawnił, że północnoreańscy jeńcy zostali odesłani na południe
(fot. president.gov.ua, CC BY-3.0)
Rząd Korei Południowej jest wściekły na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Nie podoba mu się to, że ten bez zgody ujawnił, że do tego kraju odesłano dwóch północnokorańskich jeńców.
Świat

Nawet Węgry rządzone przez Magyara mają inne standardy niż Polska za Tuska. Premier odpowie za kradzież!

opublikowano:
Prokuratura chce postawić premierowi Węgier zarzut kradzież, a ten postanowił nie zasłaniać się immunitetem
Prokuratura chce postawić premierowi Węgier zarzut kradzież, a ten postanowił nie zasłaniać się immunitetem (Fot. PAP/EPA/ZSOLT SZIGETVARY)
Węgierski parlament podjął bezprecedensową decyzję, uchylając immunitet premierowi Peterowi Magyarowi oraz dwóm byłym ministrom z obozu Viktora Orbana. Co najbardziej uderzające – szef węgierskiego rządu sam zaapelował do posłów o pozbawienie go ochrony prawnej, by przed sądem rozliczyć incydent, do jakiego doszło dwa lata temu w klubie nocnym. To obraz, który rzuca zupełnie nowe światło na standardy odpowiedzialności polityków, a w Polsce rządzonej przez Donalda Tuska rzecz nie do wyobrażenia.