Świat

Katastrofa Boeinga 747. Wypadł z pasa prosto do morza

opublikowano:
łużby ratunkowe na lotnisku w Hongkongu przy wraku towarowego Boeinga 747 linii Emirates, który po lądowaniu wypadł z pasa i wpadł do morza.
Samolot wypadł z pasa i wpadł do morza (fot. PAP/EPA/MAY JAMES)
W Hongkongu doszło do katastrofy towarowego Boeinga 747. Wypadł z pasa startowego do morza.

Z tekstu dowiesz się:

  • W Hongkongu doszło do katastrofy towarowego samolotu Boeing 747 linii Emirates, który po wylądowaniu wypadł z pasa startowego i wpadł do morza.

  • Do zdarzenia doszło w poniedziałek około 3:50 rano czasu lokalnego na Północnym Pasie Startowym lotniska w Hongkongu.

  • Maszyna przyleciała z Dubaju i po dobiegu skręciła, przebijając ogrodzenie lotniska. Po uderzeniu w wodę odpadł jej ogon.

  • Samolot zderzył się z samochodem patrolowym lotniska – dwóch pracowników służb zginęło w wyniku wypadku.

  • Czteroosobowa załoga 747 przeżyła katastrofę; po wpadnięciu do morza uruchomiła awaryjną zjeżdżalnię ewakuacyjną.

Boeing 747 to jeden z najsłynniejszych samolotów pasażerskich w historii. Powstał pod koniec lat 60. XX wieku, wykorzystując technologię, którą Boeing stworzył dla planowanego samolotu transportowego dla wojska. Firma nie wierzyła w jego sukces, ale gotowa maszyna zrewolucjonizowała pasażerski transport lotniczy – koszt przewozu jednego pasażera był w nim tak niski, że latanie stało się dostępne dla wielu osób, których dotychczas nie było stać na tę formę podróżowania.

Produkcję maszyn zakończono w 2023 roku. Większość linii lotniczych nie używa ich już do wożenia pasażerów, ale nadal są popularne jako samoloty transportowe. Gdy powstawał 747, powszechnie wierzono, że przyszłość należy do samolotów naddźwiękowych, więc Boeing zaprojektował go tak, by można było łatwo przystosować go do wożenia towarów.

Wypadł z pasa podczas lądowania

Jak donosi portal Hongkong Free Press, katastrofa miała miejsce w poniedziałek, ok. 3:50 rano czasu lokalnego. Towarowy 747 linii Emirates przyleciał z Dubaju. Podczas dobiegu po wylądowaniu nagle skręcił, przebił się przez ogrodzenie i wpadł do morza. Portal Flightradar 24 informuje, że na zdjęciach z miejsca katastrofy widać, że po uderzeniu w wodę w maszynie urwał się ogon.

Niestety nie odbyło się bez ofiar. Jak informuje BBC, samolot zderzył się z samochodem patrolowym lotniska, który w momencie katastrofy jechał drogą, która jest równoległa do pasa startowego. Zepchnął go ze sobą do morza. Lokalna policja powiedziała HKFP, że jeden ze znajdujących się w nim pasażerów zginął na miejscu, a drugi zmarł niedługo potem w szpitalu Lantau.

Linia lotnicza Emirates poinformowała, że czteroosobowa załoga 747 przeżyła tę katastrofę. 

Nie odnaleziono czarnej skrzynki 

Przyczyny wypadku na razie są nieznane. Władze lotniska poinformowały na konferencji prasowej, że jego załoga przed lądowaniem dostała prawidłowe instrukcje, a na samym pasie wymalowane są znaki, które mają im pomóc w utrzymaniu kierunku podczas kołowania. Dyrektor operacyjny Steven Yiu podkreślił, że samochód, z którym zderzył się 747, przez cały czas jechał w bezpiecznej odległości od pasa i nie przekroczył ogrodzenia lotniska, więc na pewno do katastrofy nie doszło, bo załoga samolotu próbowała go ominąć. Dodał, że przed wypadkiem nie wysłała żadnego sygnału alarmowego.

Rzecznik Emirates w oświadczeniu wysłanym do telewizji BBC, załoga 747 wyszła z tego wypadku bez szwanku. Na zdjęciach widać, że po wpadnięciu do morza udało im się odpalić dmuchaną zjeżdżalnię, która jest używana do awaryjnego opuszczania samolotów. Linia dodała, że na pokładzie samolotu nie było towarów, a on sam, razem z załogą, został wynajęty od tureckiej linii lotniczej Act Airlines.

Śledztwo w sprawie tego wypadku prowadzi organizacja AAIA, która zajmuje się w Hongkongu bezpieczeństwem w transporcie lotniczym. Jeden z jej ekspertów poinformował BBC, że na chwilę obecną nie udało się jeszcze odnaleźć rejestratora danych lotu – zwanego popularnie „czarną skrzynką” i rejestratora rozmów w kokpicie. Policja nie wykluczyła także śledztwa kryminalnego.

W związku z tym wypadkiem odwołano przyloty 11 samolotów transportowych. Północny Pas Startowy <na którym miała miejsce katastrofa – dop. red.> został zamknięty z powodu tego incydentu, podczas gdy Południowy Pas Startowy i Środkowy Pas Startowy pozostają czynne – poinformowały władze lotniska.

źr. wPolsce24 za BBC, HKFP

Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.
Świat

Jesteś solidarny z narodem czy z władzą? Wielu Polaków wkleja flagę z „Allahu Akbar”. Tak popierają krwawy reżim

opublikowano:
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid (Fot. PAP/EPA/MICK TSIKAS)
Po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie w polskich mediach społecznościowych pojawiła się fala wpisów wyrażających solidarność z Iranem. Wielu użytkowników publikuje jednak symbole, których znaczenia — jak się okazuje — nie wszyscy są świadomi.
Świat

„Panie premierze, poproście o pomoc Morawieckiego”. Dramatyczny apel wyborcy Tuska z Dubaju

opublikowano:
Zrzut ekranu (245)
W sieci krąży nagranie Polaka przebywającego w Dubaju, który w emocjonalnym wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Mężczyzna apeluje, by rząd – jeśli sam nie potrafi sprawnie przeprowadzić ewakuacji – zwrócił się o pomoc do byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który wiedziałby jak bezpiecznie i szybko ściągnąć polskich obywateli z Bliskiego Wschodu.