Sayed ma firmę, która zajmuje się produkcją i sprzedażą hidżabów. Kobieta zaprezentowała na scenie produkt z własnej kolekcji. Jak podkreślają organizatorzy, konkurs Miss Niemiec od kilku lat odchodzi od klasycznego modelu oceny urody, stawiając na osobowość, działalność społeczną i osiągnięcia kandydatek. Jej udział jako jednej z pierwszych finalistek w hidżabie został jednak odebrany przez część komentatorów jako symboliczny przełom, a przez innych – jako kontrowersja.
Sprawa trafiła również do niemieckiej polityki. Wystąpienie Sayed skrytykowała m.in. Beatrix von Storch z partii AfD, określając jej obecność w konkursie jako przykład upolitycznienia wydarzenia i „niebezpiecznego kierunku zmian”. Wypowiedzi te wywołały szeroką debatę publiczną na temat granic wolności religijnej, integracji oraz roli symboli wyznaniowych w przestrzeni publicznej.
Zdobyła popularność
Sama Busra Sayed zareagowała na krytykę w sposób, który przyciągnął jeszcze większą uwagę internautów. W mediach społecznościowych odniosła się do sprawy z ironią, publikując nagrania, które szybko stały się viralowe. Jej aktywność przełożyła się na znaczący wzrost popularności – zarówno jej profilu, jak i marki. Jednocześnie podkreślała, że jej celem nie jest wyłącznie działalność komercyjna, lecz promowanie idei różnorodności i akceptacji.
Wokół jej udziału w konkursie narosła szersza dyskusja o współczesnym znaczeniu Miss Niemiec jako platformy społecznej. Dla jednych obecność Sayed to dowód na postępującą otwartość, dla innych – przykład przesuwania granic tradycyjnych form kulturowych. Sama finalistka deklaruje, że chce odpowiadać na krytykę „dialogiem i spokojem”, a na hejt konsekwentnym zgłaszaniem nadużyć, jednocześnie apelując o większą "solidarność w społeczeństwie".
źr.wPolsce24 za dw.com