Świat

Przedszkole chciało, żeby jedzenie było ładniejsze. Ponad 230 dzieci trafiło do szpitala

opublikowano:
train-189828_1280
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Dyrektor przedszkola uznał, że ładniejsze jedzenie sprawi, że więcej rodziców będzie zapisywać dzieci do jego placówki. Efektem było to, że ponad 200 podopiecznych trafiło do szpitala.

Szokujący incydent miał miejsce w mieście Tianshui w chińskiej prowincji Ganzo. Wiele dzieci, które chodziły do tamtejszego prywatnego przedszkola, zaczęło narzekać na bóle brzucha i nudności, a u niektórych poczerniały zęby. Łącznie zatruło się 247 dzieci, z czego 235 trafiło do szpitala. Odkryto u nich, a także u pracowników i dyrektora tej placówki, podwyższone poziomy ołowiu we krwi.

Zabarwili jedzenie barwnikami przemysłowymi  

Śledztwo wykazało, że dyrektor tego przedszkola uznał, że będzie ono popularniejsze wśród rodziców, jeśli będzie podawał ich dzieciom ładniejsze jedzenie. Początkowo zatrudniany przez to przedszkole kucharz barwił je barwnikami spożywczymi. Niedawno zmieniono je jednak na barwniki przemysłowe, które miały bardziej jaskrawe kolory. Dodawano je do jedzenia mimo tego, że na opakowaniu była informacja, że nie nadają się do konsumpcji. W jednym z nich poziom ołowiu przekroczył o ponad 400 tys. razy dopuszczalną normę. 
Na szczęście wszystkie dzieci przeżyły. Policja aresztowała dyrektora i pięciu pracowników tego przedszkola. Oskarżono ich o to, że świadomie podawali dzieciom toksyczne i szkodliwe jedzenie.

Przy okazji tego incydentu odkryto też inny poważny skandal. Z raportu opublikowanego przez komitet partyjny prowincji Gansu wynika, że w związku z tą sprawą doszło do wielu poważnych zaniedbań, a także do prób ukrycia prawdy przed władzami i opinią publiczną. 

Sprawę próbowano wyciszyć 

Autorzy raportu wskazują, że lokalne Centrum Kontroli i Prewencji Chorób zgodziło się zająć tą sprawą, ale nie przykładało do niej wielkiej wagi. Próbki jedzenia pobrano w sposób, który naruszył procedury i sprawił, że wyniki testów często nie odpowiadały rzeczywistości. Także w szpitalu, do którego trafiły dzieci, laboratorium było źle wyposażone, a jego personel nie miał odpowiedniego przeszkolenia. W co najmniej dwóch wypadkach doszło do fałszowania wyników testów poprzez celowe zaniżenie odkrytego poziomu ołowiu.

Autorzy raportu twierdzą także, że lokalni urzędnicy udawali, że nie widzą co się dzieje w tym przedszkolu. Przymykali oko na to, że działa bez właściwych licencji i od dwóch lat nie dokonywało inspekcji bezpieczeństwa podawanego dzieciom jedzenia. Podejrzewają, że jego właściciele wręczali im łapówki, a sprawę bada teraz chiński urząd antykorupcyjny, który rozpoczął także śledztwo w sprawie władz szpitala.

Media informują, że po publikacji tego raportu pod przedszkolem doszło do protestów rodziców. Zostały brutalnie zaatakowane przez policjantów po cywilnemu, którzy użyli pałek. Następnie mundurowi zabrali ich stamtąd radiowozami, gdy wściekli rodzice blokowali drogę i żądali ich wydania.

źr. wPolsce24 za Guardian

Świat

Kanadyjska prowincja podała OpenAI do sądu. Poszło o szkolną masakrę

opublikowano:
pexels-theshantanukr-16474955
(fot. ilustracyjna Pexels)
Władze kanadyjskiej prowincji Kolumbia Brytyjska podały do sądu koncern OpenAI. Nie zgłosił służbom, że sprawca szkolnej masakry konsultował się z ChatemGPT.
Świat

Polskim dzieciom eko-eksperymenty i zaciskanie pasa, a w Niemczech powrót do tradycji? „Currywurst to soul food”, ale nam każą jeść trawę!

opublikowano:
Mięso wraca do łask w Niemczech
Mięso wraca do łask w Niemczech (fot. shutterstock)
Podczas gdy brukselscy komisarze i lewicowo-liberalne elity nieustannie pouczają kraje Europy Środkowej o konieczności „zielonej transformacji”, rezygnacji z tradycyjnej diety i wprowadzaniu kolejnych unijnych regulacji, za naszą zachodnią granicą rzeczywistość bezlitośnie weryfikuje ideologiczne mrzonki. Okazuje się, że to, co w Polsce próbuje się narzucać rodzicom i szkołom pod płaszczykiem „eko-postępu” i "diety planetarnej", za Odrą zderza się z twardą ścianą pragmatyzmu.
Świat

Koniec złudzeń Kijowa? Węgry Magyara wracają na ścieżkę Viktora Orbána

opublikowano:
Peter Magyar realizuje politykę poprzednika w sprawie Ukrainy?
Peter Magyar realizuje politykę poprzednika w sprawie Ukrainy? (fot. pixabay/ print screen/X)
Premier Węgier Peter Magyar ogłosił, że Budapeszt nie przyłączy się do najnowszej inicjatywy Ukrainy o nazwie Karpacka Ósemka (C8). Ma ona pomóc Kijowowi na jego drodze do Unii Europejskiej. - Zaprosili nas, ale z ważnych powodów nie pojechaliśmy – powiedział dość enigmatycznie Magyar, nie wyjaśniając, dlaczego właściwie jego kraj jest wobec inicjatywy sceptyczny.
Świat

Czaszka czy kawałek ręki? W internecie kwitnie zadziwiający handel. Naukowcy ostrzegają przed ukrytym niebezpieczeństwem

opublikowano:
Mumie w Muzeum Egipskim nieodmiennie budzą zainteresowanie
Mumie w Muzeum Egipskim nieodmiennie budzą zainteresowanie (fot. pixabay)
Coraz więcej mumii – czaszek, a nawet pojedynczych kończyn - trafia na sprzedaż w domach aukcyjnych i na platformach internetowych. Szkopuł w tym, że tego typu handel niesie ze sobą ryzyko, z którego kupujący nie zdają sobie nawet sprawy.
Świat

Sojusz islamu ze skrajną lewicą jest faktem? Na kogo głosowali muzułmanie w Berlinie?

opublikowano:
Turczynka Elif Erlap z Die Linkie najpewniej zostanie nowym burmistrzem Berlina. Na zdjęciu w czasie agitacji wyborczej
Turczynka Elif Erlap z Die Linkie najpewniej zostanie nowym burmistrzem Berlina. Na zdjęciu w czasie agitacji wyborczej (Fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN)
Najnowsze dane po wyborach do berlińskiej Izby Deputowanych wywołały spore poruszenie wśród analityków sceny politycznej. Jak wynika z badania Forschungsgruppe Wahlen dla dziennika „Die Welt”, aż 51 procent muzułmańskich wyborców w Berlinie oddało swój głos na skrajnie lewicową partię Die Linke. To wynik o 36 punktów procentowych wyższy niż w poprzednich wyborach i dwukrotnie wyższy niż ogólny rezultat tej formacji w całym mieście (25,7 proc.). Dla porównania: na prawicową AfD zagłosowało zaledwie 4 proc. przedstawicieli tej grupy wyznaniowej.
Świat

"Miss Kongresu" ma kłopoty. Oskarżono ją o romanse z podwładnymi

opublikowano:
boebner
(fot. US House of Representatives\zrzut ekranu z FB\Pexels)
Prawicowa kongresman Lauren Boebert została oskarżona o romans z trójką swoich podwładnych. Ona sama zaprzecza tym oskarżeniom.