Przeciwnicy Trumpa żądają, by wysłał syna wojnę. Ale to niemożliwe przez... dwa centymetry

Po serii uderzeń na irańskie cele i ostrzałem odwetowym w USA natychmiast pojawiły się obawy przed kolejną długą wojną na Bliskim Wschodzie. W sieci rozlała się fala komentarzy sugerujących, że jeśli konflikt będzie wymagał wysłania wojsk lądowych lub – w skrajnym scenariuszu – przywrócenia poboru, rodzina prezydenta nie powinna być wyjątkiem.
„To byłby prawdziwy sygnał solidarności z żołnierzami” – pisał jeden z użytkowników X.
„Skoro zaczyna się III wojna światowa, #SendBarron” – komentował inny. Hashtag w krótkim czasie znalazł się w trendach.
Czy wzrost może być przeszkodą?
Jednak w przypadku Barrona Trumpa pojawia się kwestia potencjalnego zwolnienia medycznego. 19-latek mierzy imponujące 6 stóp i 9 cali (prawie 206 cm). To więcej niż maksymalny wzrost dopuszczalny w niektórych formacjach US Army, gdzie standardowy limit wynosi 80 cali (6’8”), czyli nieco ponad 203 cm wzrostu. Ograniczenia te wynikają z kwestii bezpieczeństwa i kompatybilności ze sprzętem – szczególnie w przypadku służby w pojazdach opancerzonych, czołgach czy lotnictwie, gdzie przestrzeń jest ściśle ograniczona.
Choć w amerykańskiej armii istnieją wyjątki i możliwość indywidualnej oceny, ponadnormatywny wzrost może stanowić podstawę do zwolnienia.
Historia lubi się powtarzać?
Dyskusja wokół Barrona natychmiast przywołała historię samego prezydenta. W latach 60. Donald Trump czterokrotnie odraczał pobór ze względu na studia, a następnie uzyskał zwolnienie medyczne z powodu ostrogi piętowej. Jak ujawnił „The New York Times”, diagnoza miała zostać wystawiona przez nowojorskiego podiatrę (lekarza stóp) Larry’ego Braunsteina, który wynajmował gabinet od ojca przyszłego prezydenta, Freda Trumpa. Córki lekarza po latach mówiły, że był to przysługa.
Sam Trump w 2016 roku przyznał, że lekarz „dał mu bardzo mocny list” dla komisji poborowej, choć nie potrafił przypomnieć sobie jego nazwiska. Ostroga piętowa to narośl kostna powstająca wskutek odkładania się wapnia. Może powodować ból, choć często nie wymaga operacji – i jak twierdził prezydent, w jego przypadku zabieg nie był konieczny.
Symboliczny spór
W rzeczywistości Barron Trump nie jest obecnie objęty żadnym poborem — w Stanach Zjednoczonych nie ma aktywnej obowiązkowej służby wojskowej. Rejestracja do Selective Service pozostaje formalnością, ale przywrócenie tzw. draftu wymagałoby decyzji Kongresu. Hashtag #SendBarron nie jest więc realnym postulatem, lecz symbolem politycznego gniewu. Dla jednych to wyraz frustracji wobec kolejnego konfliktu w regionie. Dla innych – próba uderzenia w prezydenta poprzez jego rodzinę.
źr. wPolsce24 za The Mirror











