Świat

Minister promuje się za pieniądze podatników? Portal ujawnił umowę z ministerstwem

opublikowano:
mid-25411525
Minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz twierdzi, że w tej umowie nie ma nic niezwykłego (fot. PAP/Darek Delmanowicz)
Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (Polska 2050) promuje treści na prywatnych kontach w mediach społecznościowych. Portal WP.pl ujawnił, że płaci za to ministerstwo.

Pełczyńska-Nałęcz promuje posty dotyczące działań ministerstwa w swoich prywatnych kontach w mediach społecznościowych. Za ich promocję minister nie płaci jednak ze swojej kieszeni, a z kieszeni podatnika. 

Promocja KPO? 

Informacje o tym, że za tę promocję płaci ministerstwo, są powszechnie dostępne. To wymóg biblioteki reklam platformy Meta, do której należą Facebook i Instagram.

W odpowiedzi na pytania WP o tę sprawę ministerstwo odpisało, że ich zadaniem, podobnie jak zadaniem samej minister, jest nagłaśnianie i promowanie efektów inwestycji z Funduszy Europejskich i KPO. Traktujemy tę misję poważnie. Pani Minister przedstawia projekty z całej Polski ze szczególnym naciskiem na te o dużym społecznym znaczeniu - podkreślono. Dodano, że minister za darmo udostępniła im swoje konta celem przeprowadzenia tej promocji.

Jak zauważa WP, promowane treści faktycznie mają związek z inwestycjami z unijnych środków. Często wyglądają jednak bardziej jak promocja samej polityk. Na jednym z nagrań odwiedza np. stołówkę prowadzoną przez osoby niepełnosprawne, gdzie wspólnie z minister ds. społeczeństwa obywatelskiego Adrianą Porowską (Polska 2050) recenzuje dania i wspomina przy okazji, że to projekt współfinansowany z KPO.

Na innym nagraniu pokazuje internautom swój dzień pracy. Informacja o KPO pojawia się tam jedynie w kontekście tego, że dziś przyjmujemy na Radzie Ministrów rewizję KPO, więc trzeba się przygotować. Innym razem promowała swoje zdjęcie przed dworcem w Kutnie. Akurat ten dworzec wyremontowano z polskich pieniędzy, ale z funduszy PLEU zbudowano/wyremontowano 95 dworców poza metropoliami – napisała.

Politycy zadają pytania

Pani Minister, dlaczego z pieniędzy ministerstwa sponsoruje Pani reklamę na swoim fanpejdżu dotyczącą Pani wypadu z koleżanką z Polski 2050 do baru mlecznego? Jeśli to ma być reklama KPO, to czemu nie jest na FP ministerstwa, tylko Pani własnym? - spytała ją na platformie X poseł Lewicy Anna Maria Żukowska.

Pani Pełczyńska-Nałęcz z pieniędzy ministerstwa wydała 1406 złotych na reklamę swojego partyjnego fanpage na Facebooku – dodał poseł PiS Janusz Cieszyński, który spytał wiceministra cyfryzacji Michała Gramatykę (Polska 2050) o to, co o tym mysli.

Minister odpowiedziała im w mediach społecznościowych: Pani Żukowska i Pan Cieszyński "pytają" mnie o promowanie postów o projektach europejskich na moim Instagramie. Dziwny to sojusz i jeszcze dziwniejszy obiekt oburzenia. Niemniej informuję, bo nie ma tu nic do ukrycia: misją Ministra Funduszy jest nagłaśnianie efektów inwestycji. I ja tę misję traktuje poważnie. Pokazuję projekty w całej Polsce. Szczególnie kładę nacisk na małe, często absolutnie niesamowite działania społeczne, o których normalnie nikt by nie usłyszał. Informacje idą z kont ministerialnych i moich. Te ostatnie użyczam na podstawie stosownych umów. Bezpłatnie – napisała.

WP ujawniło treść umowy 

Teraz WP udało się dotrzeć do treści takiej umowy. Napisano w niej, że prywatne konta minister umożliwiają dotarcie z przekazywanymi za ich pomocą treściami do znacznego kręgu niezdefiniowanych odbiorców, zaś Ministerstwo zainteresowane jest w rozpowszechnianiu informacji o działaniach Ministerstwa oraz Ministra Funduszy i Polityki Regionalnej w obszarze zadań Ministra związanych z Funduszami Europejskimi oraz rozwojem regionalnym. Uzgodniono, że minister, jako ich właścicielka, wyraża zgodę na publikowanie na nich także treści o charakterze służbowym związanych z pełnioną przez nią funkcją.

Ministerstwo zobowiązało się, że w okresie trwania tej umowy będzie pokrywać faktycznie poniesione koszty utrzymania ww. kont na potrzeby realizacji umowy użyczenia kont i publikacji treści służbowych na ww. kontach, w kwocie zryczałtowanej opłaty abonamentowej, oraz w przypadku zamieszczania treści służbowych, wymagających odrębnej opłaty - zgodnie z cennikiem za ich publikację, w wysokości nie wyższej jednak niż 8000 złotych brutto miesięcznie. Umowa ma obowiązywać dopóki polityk Polski 2050 będzie ministrem, o ile któraś ze stron jej nie zerwie.

Jak zauważa WP, ministerstwo w umowie nie analizuje zasięgów minister w mediach społecznościowych i nie udowadnia, że zyska na promowaniu treści na jej prywatnych profilach. Na Facebooku oficjalny profil ministerstwa ma 4,5 razy więcej obserwujących niż prywatne konto polityk, na Instagramie ma nieco ponad 1300 obserwujących mniej. Na X ministerstwo obserwuje niemal 50 tys. osób, a minister blisko 26 tys. Na Tiktoku minister śledzi 3300 osób, trzy razy więcej niż ministerstwo. 

Minister odmówiła 

Eksperci, z którymi rozmawiała Wirtualna Polska, przyznają, że czegoś takiego jeszcze nie widzieli. Prawnik Krzysztof Izdebski z Fundacji Batorego powiedział, że nie widział wcześniej takiej umowy, nie zauważył jej także w bibliotece Meta kilku innych ministrów, co nie oznacza jednak, że to precedens. Nie powinien to być standard działania, bo ministerstwa powinny ewentualnie inwestować środki w bezpośrednio promocję swoich programów, a nie promować osobę ministra i jego czy jej prywatny profil – powiedział dodając, że jego zdaniem to minister bardziej na niej korzysta niż jej resort.

Przedstawiciele resortu nie zdecydowali się porozmawiać o sprawie z dziennikarzami WP.

źr. wPolsce24 za WP.pl

Świat

Mentzen alarmuje po wyborach w Szwecji! Pokazał instrukcję głosowania... w języku arabskim

opublikowano:
Sławomir Mentzen zwrócił uwagę na przygotowane po arabsku materiały szwedzkiego urzędu wyborczego po niezwykle wyrównanych wyborach parlamentarnych.
Blok centrolewicowy w Szwecji uzyskał minimalną przewagę nad swoimi prawicowymi przeciwnikami w minionych wyborach parlamentarnych. Tymczasem media społecznościowe obiegła grafika prezentująca szwedzkie ulotki instruujące, jak głosować... w języku arabskim.
Świat

To zmieni układ sił na wschodniej flance. Przełomowa decyzja ws. broni jądrowej

opublikowano:
Flaga Finlandii oraz znak NATO symbolizujące wzmacnianie europejskiego bezpieczeństwa i współpracę obronną Helsinek z sojusznikami.
Potężny cios w Putina. Kolejny kraj dołącza do atomowego paktu przeciwko Rosji (graf. AI)
Prezydent Finlandii Alexander Stubb ogłosił w poniedziałek, że jego kraj dołączy do inicjatywy odstraszania nuklearnego, promowanej przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Decyzja ta jest kolejnym krokiem zacieśniającym współpracę obronną w Europie, będącym bezpośrednią odpowiedzią na zagrożenie ze strony Rosji.
Świat

Pożary we Francji wywołali ludzie? Zatrzymano ponad pół tysiąca osób

opublikowano:
We Francji w związku z falą pożarów zatrzymano już ponad pół tysiąca ludzi
(fot. ilustracyjna Pexels)
Wygląda na to, że pożary lasów, z którymi zmagała się latem Francja, nie były do końca katastrofą naturalną. Jak donoszą media, w związku z nimi zatrzymano już ponad pół tysiąca osób, które są teraz oskarżone o celowe lub przypadkowe zaprószenie ognia.
Świat

Robią z Chopina homoseksualistę, zarzucając Polsce, że ukrywała to 200 lat

opublikowano:
Dla Polaków Frayderyk Szopen jest postacią pomnikową, dobrze, żeby szwajcarski pianista nie budował na niej swoich niezdrowych fantazji
Dla Polaków Frayderyk Szopen jest postacią pomnikową, dobrze, żeby szwajcarski pianista nie budował na niej swoich niezdrowych fantazji (Fot. Fratria)
Szwajcarski pianista i dziennikarz muzyczny Moritz Weber w swojej książce „Mężczyźni Chopina” przedstawia tezę, według której kompozytor miał pozostawać w relacjach erotycznych z mężczyznami, a jego homoseksualna tożsamość miała być przez lata ukrywana. Problem w tym, że nie mamy tu do czynienia z bezspornym odkryciem, lecz z interpretacją źródeł, którą Narodowy Instytut Fryderyka Chopina już wcześniej uznał za błędną, powierzchowną i nastawioną na wywołanie określonego wrażenia. Mimo to kolejny raz przedstawia się ją jako wielką sensację.
Świat

W Szwecji trwa liczenie głosów. Lewica ma szansę wrócić do władzy

opublikowano:
Po wyborach parlamentarnych w Szwecji lewica ma szansę wrócić do władzy
(fot. PAP/EPA/JONAS EKSTROMER)
W Szwecji trwa liczenie głosów po wyborach parlamentarnych. Wstępne wyniki wskazują, że lewica wróci do władzy – ale jej przewaga będzie minimalna.
Świat

Policja uderzyła na bary, łaźnie i domy działaczy LGBT. To część akcji "moja rodzina jest bezpieczna"

opublikowano:
Turecka policja jednocześnie weszła do wielu lokali, z których korzystają środowiska LGBT
Turecka policja jednocześnie weszła do wielu lokali, z których korzystają środowiska LGBT (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Turecka policja zatrzymała w niedzielę 26 osób podczas akcji przeprowadzonej w lokalach związanych ze społecznością LGBT oraz w domach "tęczowych" działaczy. Według tureckiego ministerstwa sprawiedliwości działania były częścią operacji „Moja rodzina jest bezpieczna”, której celem ma być ochrona dzieci, rodziny i porządku społecznego.