Ukraińcy uderzają w ministra prezydenta Nawrockiego. Trafił na czarną listę wrogów

Myrotworeć to ukraińska pozarządowa organizacja i powiązana z nią strona internetowa, założona w 2014 roku po rozpoczęciu wojny w Donbasie. Jej celem jest gromadzenie informacji o osobach, których działania mają świadczyć o zagrożeniu dla bezpieczeństwa Ukrainy.
Kontrowersyjna organizacja
Najbardziej znana – i najbardziej kontrowersyjna - jest jej publiczna baza danych osób określanych jako „wrogowie Ukrainy”. W bazie znajdują się m.in.:
- osoby oskarżane o współpracę z Rosją,
- uczestnicy działań zbrojnych po stronie prorosyjskiej,
- ale też politycy, dziennikarze, aktywiści czy osoby publiczne, które – zdaniem autorów strony – wspierały rosyjską agresję lub naruszyły ukraińskie prawo (np. poprzez wjazd na okupowany Krym z pominięciem ukraińskich procedur).
Myrotworeć była wielokrotnie krytykowana przez organizacje zajmujące się prawami człowieka, w tym ONZ za publikowanie danych osobowych (adresów, zdjęć, danych kontaktowych), wskazując na zagrożenie dla bezpieczeństwa tych osób.
Czym zgrzeszył Bogucki?
Co takiego zrobił Bogucki, co tak bardzo nie spodobało się Ukraińcom? Wśród spisu zarzutów są:
- "zamach na suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy",
- "udział w aktach agresji humanitarnej przeciwko Ukrainie"
- oraz "manipulowanie informacjami o znaczeniu publicznym w celu podżegania Polaków do nienawiści wobec Ukraińców, waśni międzyetnicznych i wyznaniowych".
Bogucki został określony jako "propagandowiec antyukraiński".
Powodem jest użycie przez szefa prezydenckiej kancelarii określenia „Małopolska Wschodnia” w publicznej wypowiedzi, gdy nazwał ludobójstwem zbrodnie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej popełniane w latach 1943-45.
W ubiegłych latach na listę trafiali także inni polscy politycy, m.in. Sławomir Mentzen, Krzysztof Bosak, Grzegorz Braun czy Janusz Korwin-Mikke. Teraz dołączył do nich Zbigniew Bogucki.
źr. wPolsce24 za Onet











