Polka znaleziona martwa w Ekwadorze. Tłumy wyszły na ulice!

Tydzień po tragicznych wydarzeniach w prowincji Santa Elena lokalna społeczność zorganizowała marsz upamiętniający Polkę. Uczestnicy przeszli kilka kilometrów z Manglaralto do Montanity, niosąc transparenty i hasła wzywające do pełnego wyjaśnienia sprawy oraz zapewnienia sprawiedliwości. W wielu wypowiedziach podkreślano, że pamięć o zmarłej aktywistce pozostaje wciąż żywa.
Podczas czuwania zapalono świece, wygłoszono przemówienia i odczytywano wiersze. Osoby, które znały Monikę Silvę Koniuszek, wspominały jej działalność społeczną, zaangażowanie w walkę z korupcją oraz działania na rzecz ochrony środowiska wybrzeża. Współuczestnicy wydarzenia zaznaczali, że była osobą stanowczą i konsekwentną w swoich działaniach.
Tajemnicza śmierć
Okoliczności śmierci Polki, której ciało znaleziono w jej domu w dzielnicy El Tigrillo w Montanicie, od początku budzą wątpliwości. Część informacji przekazywanych przez lokalne władze jest poddawana weryfikacji, zwłaszcza te podające przyczyny zgonu w formie rzekomego samobójstwa. Co więcej bliscy kobiety wskazują na niejasności dotyczące przebiegu zdarzeń, w tym kwestii obrażeń oraz rzekomego listu pożegnalnego, jaki miał się pojawić.
Równolegle sprawę badają polskie organy ścigania. Prokuratura Okręgowa w Olsztynie wszczęła postępowanie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci i pozostaje w kontakcie z polską placówką dyplomatyczną w Ekwadorze. Śledczy analizują dostępne materiały i nie wykluczają dalszej współpracy międzynarodowej.
źr.wPolsce24 za Fakt











