Polak wywołał panikę w niemieckim pociągu. Wezwano policję i ewakuowano pasażerów

Incydent miał miejsce w sobotę wieczorem w pociągu ICE 618. Jak poinformowała niemiecka policja, podróżował nim 30-letni obywatel Polski. Obsługa pociągu znalazła go, jak spał w przedziale. Miał przy sobie maczetę o długości 30 cm, której ostrze było pokryte jakąś czerwoną substancją - wzięto to za zaschniętą krew.
Mężczyzna spał, ale maczeta leżała w zasięgu jego ręki. Obsługa pociągu ostrożnie ją zabrała i poinformowała o sprawie policję. W ramach ostrożności ewakuowano także pozostałych pasażerów z tego wagonu. Gdy pociąg wjechał na dworzec Kolonii, policjanci weszli do środka i aresztowali Polaka.
Policjanci skonfiskowali maczetę i wszczęli śledztwo administracyjne. Na razie nie wiadomo, jaka substancja była na maczecie. Badanie wykazało, że na pewno nie była to ludzka krew.
źr. wPolsce24 za Presseportal-de











