Polityczna bomba w Brukseli! Zaledwie 10 głosów zdecydowało o losie umowy z Mercosur

Za skierowaniem sprawy do TSUE głosowało 334 europosłów, przeciw było 324. Różnica zaledwie dziesięciu głosów pokazuje, jak bardzo podzielony jest Parlament Europejski w kwestii tej umowy. Środowa decyzja sprawia, że głosowanie nad jej ratyfikacją zostanie przesunięte co najmniej o kilka miesięcy.
Umowa może zostać zamrożona nawet na dwa lata
W praktyce skierowanie sprawy do TSUE oznacza faktyczne zamrożenie umowy. Procedury przed unijnym trybunałem mogą potrwać nawet do dwóch lat. Do tego czasu europosłowie, rządy państw członkowskich i Komisja Europejska będą musieli czekać na opinię prawną dotyczącą zgodności umowy z prawem UE.
Kluczową kwestią, którą zbada Trybunał, jest sposób, w jaki Komisja Europejska podzieliła umowę z Mercosurem na część handlową i polityczną. Zdaniem krytyków taki zabieg miał na celu ominięcie konieczności ratyfikacji przez parlamenty narodowe państw członkowskich.
Zwycięstwo przeciwników umowy
Decyzja Parlamentu Europejskiego jest postrzegana jako sukces eurodeputowanych, w tym także polskich, którzy od początku sprzeciwiali się – jak to określali – „forsowaniu umowy kolanem” przez Komisję Europejską.
Choć teoretycznie Komisja Europejska mogłaby zdecydować się na tymczasowe stosowanie umowy jeszcze przed rozstrzygnięciem TSUE, taki ruch byłby bardzo ryzykowny i mógłby zbulwersować wielu europosłów, którzy krytycznie podchodzili do porozumienia z krajami Mercosur (Argentyna, Boliwia, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj) . Oznaczałby bowiem złamanie niepisanej zasady, zgodnie z którą KE wstrzymuje się z wdrażaniem umów handlowych do czasu decyzji Parlamentu Europejskiego.
źr. wPolsce24 za RMF24











