Świat

Polityczna bomba w Brukseli! Zaledwie 10 głosów zdecydowało o losie umowy z Mercosur

opublikowano:
Europosłowie podczas posiedzenia Parlamentu Europejskiego.
Parlament Europejski zdecydował w sprawie umowy z Mercosur. (fot. PAP/EPA/YOAN VALAT)
Parlament Europejski na razie nie ratyfikował kontrowersyjnej umowy handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosur. Zamiast tego europosłowie zdecydowali o skierowaniu dokumentu do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który ma ocenić jej zgodność z unijnymi traktatami. Decyzja zapadła minimalną większością głosów i oznacza poważne opóźnienie całego procesu.

Za skierowaniem sprawy do TSUE głosowało 334 europosłów, przeciw było 324. Różnica zaledwie dziesięciu głosów pokazuje, jak bardzo podzielony jest Parlament Europejski w kwestii tej umowy. Środowa decyzja sprawia, że głosowanie nad jej ratyfikacją zostanie przesunięte co najmniej o kilka miesięcy.

Umowa może zostać zamrożona nawet na dwa lata

W praktyce skierowanie sprawy do TSUE oznacza faktyczne zamrożenie umowy. Procedury przed unijnym trybunałem mogą potrwać nawet do dwóch lat. Do tego czasu europosłowie, rządy państw członkowskich i Komisja Europejska będą musieli czekać na opinię prawną dotyczącą zgodności umowy z prawem UE.

Kluczową kwestią, którą zbada Trybunał, jest sposób, w jaki Komisja Europejska podzieliła umowę z Mercosurem na część handlową i polityczną. Zdaniem krytyków taki zabieg miał na celu ominięcie konieczności ratyfikacji przez parlamenty narodowe państw członkowskich.

Zwycięstwo przeciwników umowy

Decyzja Parlamentu Europejskiego jest postrzegana jako sukces eurodeputowanych, w tym także polskich, którzy od początku sprzeciwiali się – jak to określali – „forsowaniu umowy kolanem” przez Komisję Europejską.

Choć teoretycznie Komisja Europejska mogłaby zdecydować się na tymczasowe stosowanie umowy jeszcze przed rozstrzygnięciem TSUE, taki ruch byłby bardzo ryzykowny i mógłby zbulwersować wielu europosłów, którzy krytycznie podchodzili do porozumienia z krajami Mercosur (Argentyna, Boliwia, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj) . Oznaczałby bowiem złamanie niepisanej zasady, zgodnie z którą KE wstrzymuje się z wdrażaniem umów handlowych do czasu decyzji Parlamentu Europejskiego.

źr. wPolsce24 za RMF24

Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.
Świat

Jesteś solidarny z narodem czy z władzą? Wielu Polaków wkleja flagę z „Allahu Akbar”. Tak popierają krwawy reżim

opublikowano:
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid (Fot. PAP/EPA/MICK TSIKAS)
Po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie w polskich mediach społecznościowych pojawiła się fala wpisów wyrażających solidarność z Iranem. Wielu użytkowników publikuje jednak symbole, których znaczenia — jak się okazuje — nie wszyscy są świadomi.
Świat

„Panie premierze, poproście o pomoc Morawieckiego”. Dramatyczny apel wyborcy Tuska z Dubaju

opublikowano:
Zrzut ekranu (245)
W sieci krąży nagranie Polaka przebywającego w Dubaju, który w emocjonalnym wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Mężczyzna apeluje, by rząd – jeśli sam nie potrafi sprawnie przeprowadzić ewakuacji – zwrócił się o pomoc do byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który wiedziałby jak bezpiecznie i szybko ściągnąć polskich obywateli z Bliskiego Wschodu.