Świat

„Poczekaj tutaj”. Ojciec zostawił 7-letniego syna na Fudżi i ruszył dalej

opublikowano:
u_hyyc32u22d-fuji-10051476
Widok na górę Fudżi 3776 m n.p.m. (fot. pixabay)
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na japońskiej górze Fudżi. 48-letni turysta zostawił swojego siedmioletniego syna samego na wysokości ponad 2000 metrów i kontynuował wspinaczkę w kierunku starszego dziecka. Chłopiec miał czekać na ojca przez osiem godzin. Miał przy sobie jedynie przekąski i napój, a w tym czasie warunki na górze zaczęły się pogarszać – pojawiły się deszcz i mgła.

Do zdarzenia doszło 20 sierpnia, na szlaku Fujinomiya, jednej z tras prowadzących na szczyt Fudżi. Siedmioletni chłopiec podczas wspinaczki powiedział ojcu, że jest zmęczony. W pobliżu szóstej stacji, położonej na wysokości około 2500 metrów, 48-latek miał powiedzieć synowi: „poczekaj tutaj”. Następnie ruszył dalej w górę, w kierunku starszego syna. Według japońskich mediów siedmiolatek miał czekać na ojca przez osiem godzin. Miał ze sobą przekąski i napój, ale nie miał pieniędzy.

Pracownik schroniska zauważył samotnego chłopca

Dziecko siedzące samotnie na ławce zauważył pracownik górskiego schroniska. W tym czasie w okolicy padał deszcz, a widoczność ograniczała mgła. Pracownicy zabrali chłopca w bezpieczne miejsce i powiadomili policję. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania ojca. Mężczyznę odnaleziono wyżej na trasie, w rejonie między siódmą a ósmą stacją. Policjanci nakazali mu wrócić po siedmioletniego syna. Zwrócili uwagę, że nawet jeśli oznaczałoby to konieczność rezygnacji z dalszej wspinaczki, pozostawienie dziecka samego w górach jest niedopuszczalne.

Ojciec przeprosił i przyznał, że podjął pochopną decyzję. Według medialnych relacji chłopiec był zmęczony i rozdrażniony, ale nie odniósł obrażeń.

Fudżi ma 3776 metrów wysokości

Fudżi to najwyższa góra Japonii. Jej szczyt znajduje się na wysokości 3776 metrów n.p.m., około 100 kilometrów na południowy zachód od Tokio. W 2013 roku Fudżi została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO jako miejsce o szczególnym znaczeniu kulturowym i religijnym. Góra jest również zaliczana do trzech tradycyjnych świętych gór Japonii, obok Tate i Haku. Każdego roku Fudżi przyciąga około 200 tys. wspinaczy. Ze względu na ogromne zainteresowanie na części tras wprowadzono ograniczenia mające zmniejszyć zatłoczenie i poprawić bezpieczeństwo turystów.

Warunki na górze mogą zmieniać się bardzo szybko. Nawet latem pojawiają się tam silny wiatr, intensywne opady, mgła i gwałtowne spadki temperatury.

To nie pierwszy niebezpieczny incydent na Fudżi

W lipcu ratownicy pomagali 99-letniej kobiecie, która podczas wspinaczki trasą Fujinomiya upadła i doznała urazów biodra oraz pleców. Głośno było również o 27-letnim studencie, który w 2025 roku wybrał się na Fudżi poza oficjalnym sezonem wspinaczkowym. Mężczyzna został uratowany, ale kilka dni później ponownie wszedł na górę, aby odzyskać pozostawiony tam telefon i inne rzeczy. W ciągu czterech dni ratownicy musieli interweniować wobec niego po raz drugi.

źr. wPolsce24 za Euronews

 

Świat

Bezczelny kult Szuchewycza. IPN odpowiada na decyzję lwowskich radnych o uczczeniu mordercy z UPA

opublikowano:
Lwów podjął bulwersującą decyzję. Chodzi o architekta rzezi na Wołyniu, jest ostra reakcja IPN
Skandaliczna prowokacja we Lwowie! Rok 2027 ogłoszono rokiem kata Polaków. IPN bezkompromisowo: to kult zbrodniarza i cios w ofiary (fot. IPN)
Potężny skandal na Ukrainie i brutalny cios w pamięć o dziesiątkach tysięcy pomordowanych Polaków! Lwowska Rada Obwodowa podjęła decyzję, która wywołała oburzenie nad Wisłą. Rok 2027 na Lwowszyźnie został oficjalnie ogłoszony rokiem Romana Szuchewycza – głównego dowódcy UPA i jednego z bezpośrednich architektów bestialskiego ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Świat

Prawdziwa twarz Berlina. Zełenski ujawnił, czego żądał od niego kanclerz Niemiec

opublikowano:
„Regularnie dzwoni i nakłania do kapitulacji”. Szokujące ustalenia o postawie kanclerza Niemiec
„Regularnie dzwoni i nakłania do kapitulacji”. Szokujące ustalenia o postawie kanclerza Niemiec (fot. Fratria/X)
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz miał regularnie naciskać na Wołodymyra Zełenskiego, aby Ukraina skapitulowała przed rosyjskim agresorem. Szczegóły tych dramatycznych rozmów z początku inwazji wyjawił dziennikarz śledczy Oliver Schröm - w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Doniesienia rzucają nowe światło na rzeczywistą postawę Berlina wobec Ukrainy.
Polityka

Jednak nie płód? Śmiszek pogrążył lewacką narrację

opublikowano:
smiszek
Krzysztof Śmiszek oraz wpis Ludwika Pęzioła z portalu X/Fot. Fratria/X
Premier Holandii ogłosił, że wraz z parterem spodziewa się dziecka. Krzysztof Śmiszek wykorzystał sytuację, żeby zaatakować prawicę. Europoseł Lewicy doczekał się jednak stanowczej riposty,
Świat

„Kobiety jak inkubatory”. Oburzenie po ruchu premiera! "Mąż" Biedronia świętuje

opublikowano:
Kobieta w ciąży i dwóch cieszących się mężczyzn, do tego wpis Śmiszka
(fot. shutterstck, x.com/Krzysztof Śmiszek)
Inżynieria społeczna i traktowanie kobiet jak „żywe inkubatory” wkraczają na europejskie salony polityczne. Premier Holandii Rob Jetten ogłosił wraz ze swoim partnerem, że „spodziewają się” dziecka, które ma przyjść na świat w wyniku procedury surogacji. Skrajna lewica natychmiast odtrąbiła „sukces”, jednak zderzyła się ze ścianą oburzenia – nie tylko po stronie konserwatystów, ale i we własnych szeregach.
Świat

Kazał zagłodzić niemal 200 dzieci. Lider koszmarnej sekty skazany za morderstwo

opublikowano:
Samozwańczy pastor i były przywódca sekty Paul Mackenzie (L) rozmawia ze swoim obrońcą (P) podczas posiedzenia sądu w sprawie ogłoszenia wyroku w jego procesie o morderstwo w Sądzie Rejonowym w Mombasie, Kenia, 19 października 2026 r. Oczekuje się, że sędzia Sądu Najwyższego Diana Kavedza Mochache ogłosi wyrok w sprawie sekty Shakahola, w której Mackenzie i jego współpracownicy odpowiadają za morderstwo 191 osób, w większości dzieci. Paul Mackenzie, założyciel Good News International Church, został oskarżony o doprowadzenie do śmierci swoich wyznawców, których ciała odnaleziono i ekshumowano z lasu Shakahola w 2023 roku
Tragedia w lesie Shakahola. Sąd uznał lidera kenijskiej „sekty głodu” winnym śmierci 190 dzieci (fot. PAP/EPA)
Kenijski sąd uznał Paula Mackenzie – przywódcę apokaliptycznej sekty – oraz około 30 jego współpracowników za winnych morderstwa 190 dzieci oraz jednej osoby dorosłej. To jeden z najtragiczniejszych i najbardziej wstrząsających procederów sekciarskich we współczesnej historii świata.
Świat

Tusk obiecywał „Paryż w Warszawie”. Dziś we Francji rząd traci kontrolę, a premier ogłasza godzinę policyjną!

opublikowano:
People walk past a burnt out car in the aftermath of clashes between riot police and demonstrators in Paris, France, during nationwide protests against the high cost of living in the country, 18 October 2026. EPA/MOHAMMED BADRA Dostawca: PAP/EPA.
Tak ma wyglądać „Paryż w Warszawie”? Płonące miasta, bezradna policja i stan wyjątkowy we Francji (fot. PAP/EPA)
Po zwycięstwie Emmanuela Macrona premier Donald Tusk pisał, że „niedługo będziemy mieli Paryż w Warszawie”. Tymczasem po weekendowych zamieszkach rząd Francji przyznał, że policja straciła kontrolę nad sytuacją – a premier chce wprowadzić godziny policyjne.