Rosjanie usunęli pomnik upamiętniający Polaków. To pojawiło się w jego miejscu

Kontrowersyjna decyzja władz Tomska
O sprawie zrobiło się głośno w kwietniu tego roku, kiedy lokalne władze poinformowały o swojej decyzji dotyczącej usunięcia Kamienia Żałoby ze Skweru Pamięci Ofiar Represji Politycznych. Rzekomym powodem miał być problem dotyczący „osuwającej się ziemi” na jeden z garaży, co zdaniem władz mogło doprowadzić do zniszczenia tego miejsca. Taką argumentację podano zresztą w mediach społecznościowych Tomska, choć sam wpis jakiś czas później został usunięty.
Władze Tomska zapewniły jednocześnie, iż sam pomnik zostanie zrekonstruowany i ponownie stanie w tym samym miejscu. Sprawa wywołała bowiem międzynarodowe poruszenie, głównie w Polsce oraz krajach bałtyckich, które wyraziły swój sprzeciw wobec działań rosyjskich władz. Dyplomaci z tych państw podejrzewali, iż rzekome prace na tym terenie będą stanowiły jedynie wymówkę, która ma uzasadnić demontaż niewygodnego dla Rosjan pomnika.
– Dyplomaci Polski, Estonii, Litwy i Łotwy wspólnie wyrazili stanowczy sprzeciw wobec tego barbarzyńskiego aktu. Wymazywanie pamięci o ofiarach represji stalinowskich nie służy umacnianiu pamięci o ofiarach nazizmu. Pamięci nie da się zgładzić – pisano we wspólnym komunikacie.
Kwiaty, zamiast pomnika
Jak się okazało, ich obawy były słuszne. Zgodnie z najnowszymi doniesieniami w miejscu, gdzie niegdyś stał Kamień Żałoby, który upamiętniał pochodzące z Polski, Litwy, Łotwy oraz Estonii ofiary represji politycznych, pojawiły się klomby. Nie widać natomiast ani jednego śladu, który świadczyłby o planach ponownej instalacji pomnika.
Źr.wPolsce24 za Polsat News











