Tragedia podczas wspinaczki. Nie żyje pięcioro alpinistów

Elbrus, położony w Kabardo-Bałkarii, w pobliżu granicy z Gruzją, to najwyższy szczyt Rosji. Ma 5642 m. n.p.m. Czasami bywa zaliczany do Korony Ziemi jako najwyższy szczyt Europy, ale zależy to od tego jak interpretowana jest granica między Europą i Azją.
W niedzielę lokalna prokuratura poinformowała, że 24 lipca grupa siedmiorga zagranicznych turystów rozpoczęła wspinaczkę na tę górę. Śledczy ustalili, że wieczorem następnego dnia gwałtownie pogarszające się warunki pogodowe sprawiły, że zeszli ze szlaku.
Prokuratura ujawniła, że jeden z uczestników tej wyprawy zszedł na dół i poinformował służby, że dwóch innych członków tej ekspedycji zachorowało i zmarło na wysokości ok. 5100 metrów. Na górę natychmiast wysłano ratowników. Odnaleźli jednego z alpinistów, który jeszcze żył, i zwłoki trojga kolejnych. Obecnie trwają próby zniesienia ich na dół i poszukiwania zwłok pozostałej dwójki.
Bośniackie media ujawniły, że zmarli alpiniści mieszkali w mieście Zenica w centrum kraju. Wśród nich było małżeństwo i lekarka z lokalnego szpitala. Minister spraw zagranicznych Bośni Elmedin Konakovic potwierdził, że byli Bośniakami. Stwierdził, że to wielka tragedia.
Elbrus cieszy się złą sławą wśród alpinistów z powodu gwałtownych i niespodziewanych zmian pogody. Rosyjskie media donosza, że pogoda – zwłaszcza silne wiatry – utrudniają teraz operację odzyskania ich ciał.
źr. wPolsce24 za Guardian











