Niemiecka prasa bezlitosna dla Trzaskowskiego. Małżeństwa jednopłciowe to wciąż za mało?

Warszawski Urząd Stanu Cywilnego dokonał niedawno transkrypcji aktu małżeństwa osób tej samej płci zawartego w innym kraju UE,. Choć wydarzenie to odbiło się szerokim echem, „FAZ” ocenia je jedynie jako „postęp”, a nie przełomowy moment dla polskiej społeczności LGBT.
Według niemieckiej gazety, Trzaskowski wdrożył te zmiany z wyraźnym ociąganiem, mimo że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł o konieczności uznawania takich małżeństw już w listopadzie 2025 roku.
Zarzuty o „pinkwashing”
Środowiska aktywistów LGBT zarzucają prezydentowi Warszawy tzw. „pinkwashing” – czyli deklarowanie wsparcia słownego bez podejmowania realnych i szybkich działań. Krytyka dotyczy m.in. faktu, że zamiast automatycznego uznawania wyroków TSUE, Trzaskowski dopuszcza transkrypcję jedynie na indywidualny wniosek zainteresowanych osób.
Korespondent FAZ przypomina również niespełnione obietnice Koalicji Obywatelskiej z 2023 roku dotyczące wprowadzenia związków partnerskich w ciągu pierwszych stu dni rządów, co jednak nie doszło do skutku.
Incydent z flagą, który „kosztował zwycięstwo”?
W analizie „FAZ” powraca temat wizerunkowych błędów polityka. Publicysta przypomina sytuację z debaty prezydenckiej, podczas której Rafał Trzaskowski – w reakcji na gest Karola Nawrockiego – schował tęczową flagę pod biurkiem. Według gazety to zachowanie, podyktowane obawą przed utratą konserwatywnych głosów, doprowadziło w rzeczywistości do zniechęcenia progresywnego elektoratu i mogło zdecydować o wyniku wyborów.
Niemiecka prasa stawia odważną tezę dotyczącą przyszłości prezydenta stolicy. Według „FAZ” wizerunek Trzaskowskiego został na tyle nadszarpnięty, że mimo sprawowania obecnej funkcji, nie jest on już brany pod uwagę w kontekście ubiegania się o najwyższe stanowiska państwowe w Polsce.
źr. wPolsce24 za "Frankfurter Allgemeine Zeitung"











