Niemiecka młodzież masowo się radykalizuje. Swastyki już nie robią na nikim wrażenia

Manuela Mueller, autorka książki o radykalizacji młodego pokolenia, wskazuje na alarmującą zmianę postaw społecznych. O ile jeszcze dwie dekady temu swastyki pojawiały się głównie w określonych, owianych złą sławą dzielnicach, o tyle dziś są widoczne w miejscach publicznych: na garażach czy pniach drzew.
Co istotne, pandemia koronawirusa stała się punktem zwrotnym, po którym pękła tzw. „granica wstydu”. Wcześniej osoby o skrajnie prawicowych poglądach rzadziej manifestowały je publicznie. Obecnie tematy takie jak klimat czy środowisko zeszły na dalszy plan, a dominującym podziałem stała się polaryzacja na liniach politycznych.
Mechanizmy wchodzenia w ekstremizm
Niemieckie media podkreślają, że proces radykalizacji często nie ma u podstaw głębokiej ideologii, lecz wynika z prozaicznych potrzeb społecznych. Młodzi ludzie przejmują radykalne poglądy od partnerów lub przyjaciół, często nie rozumiejąc ich politycznego znaczenia.
W małych miejscowościach takie środowiska są często jedyną grupą, która oferuje młodzieży poczucie wspólnoty i atrakcyjne formy spędzania czasu. FAZ podkreśla, że młodzi mężczyźni stają się celem narracji polityków, którzy w mediach społecznościowych promują model „prawdziwego mężczyzny” jako osoby o poglądach prawicowych.
Symbolem tej nowej tożsamości we wschodnich Niemczech stały się m.in. motorowery marki Simson. Podczas zlotów ich miłośników coraz częściej odnotowuje się obecność osób w hełmach wojskowych, używanie hitlerowskiego pozdrowienia czy noszenie symboli swastyki.
Krytyka systemu edukacji
FAZ wskazuje również na systemowe błędy w szkolnictwie, które mogą sprzyjać radykalizacji. Dzielenie dzieci na różne ścieżki edukacyjne już po czwartej klasie ogranicza kontakt młodzieży o różnych profilach społecznych i poglądach.
Problemem jest również program nauczania historii. Tematyka Holokaustu i narodowego socjalizmu jest omawiana chronologicznie, czyli pod koniec procesu nauki. Tymczasem proces radykalizacji poglądów zaczyna się znacznie wcześniej – już u 13- i 14-latków.
Bezradność bliskich
W obliczu tych zmian rodzice czują się coraz bardziej odizolowani i bezsilni. Często dostrzegają, że tradycyjne metody wychowawcze okazują się niewystarczające, by uchronić młodzież przed wpływem skrajnych ideologii.
źr. wPolsce24 za Frankfurter Allgemeine Zeitung/ Deutsche Welle











