Świat

Unia Europejska sprawdzi, co piszesz w wiadomościach. Kontrowersyjny projekt „Chat Control” wraca tylnymi drzwiami

opublikowano:
mid-epa13100199
To czarny dzień dla wolności słowa i prawa do prywatności w Europie. Choć większość głosujących europosłów sprzeciwiła się radykalnym przepisom pozwalającym na masowe skanowanie prywatnych wiadomości, unijna biurokracja dopięła swego. Wykorzystując proceduralne kruczki, Bruksela przywraca tzw. Chat Control. Co to oznacza dla milionów Europejczyków? Nasze maile, komunikatory i prywatne rozmowy znów znajdą się pod lupą algorytmów wielkich korporacji.

Oficjalny pretekst jest – jak zawsze w takich przypadkach – szlachetny i trudny do podważenia: walka z najmroczniejszymi przestępstwami w sieci i ochrona dzieci. Jednak eksperci zajmujący się cyberbezpieczeństwem oraz obrońcy praw obywatelskich nie mają wątpliwości – mamy do czynienia z klasycznym „teatrem”, za który obywatele zapłacą utratą resztek intymności w cyfrowym świecie.

Proceduralny fortel w Brukseli. Jak do tego doszło?

Przypomnijmy, że dotychczasowe unijne przepisy (tzw. Chat Control 1.0), które pozwalały technologiczny gigantom na „dobrowolne” przeglądanie zawartości skrzynek pocztowych i komunikatorów, wygasły 4 kwietnia 2026 roku. Przez zaledwie kilka miesięcy Polacy i inni mieszkańcy Wspólnoty mogli cieszyć się pełną poufnością korespondencji.

Dla unijnych jastrzębi, dążących do permanentnej kontroli nad przepływem informacji, była to sytuacja nie do zaakceptowania. Na początku lipca uruchomiono ekspresową procedurę pilną. Podczas kluczowego głosowania w Parlamencie Europejskim większość obecnych deputowanych opowiedziała się przeciwko inwigilacji. Dlaczego więc prawo wchodzi w życie? Przepisy unijne wymagają zebrania tzw. większości bezwzględnej (361 głosów) do całkowitego odrzucenia projektu. Przeciwnikom zabrakło zaledwie kilku mandatów, co oznacza, że Bruksela automatycznie przywraca stare, uderzające w wolność reguły gry.

Kto przeczyta Twoje wiadomości?

Warto dokładnie zrozumieć, na co pozwalają przywrócone regulacje. Nie mówimy tu o namierzaniu konkretnych, podejrzanych osób na wniosek sądu czy prokuratury. Chat Control to mechanizm masowy i profilaktyczny.

Oznacza to, że algorytmy wielkich korporacji technologicznych dostają zielone światło na automatyczne skanowanie wszystkiego, co przesyłamy za pośrednictwem tradycyjnych, nieszyfrowanych kanałów. Pod lupą znajdą się popularne usługi, z których większość z nas korzysta każdego dnia:

  • Poczta elektroniczna (w tym Gmail, iCloud Mail, Outlook),

  • Popularne komunikatory społecznościowe (Facebook Messenger, Instagram, Snapchat),

  • Platformy wideo i rozrywkowe (TikTok, Xbox).

Chociaż przepisy na tym etapie nie nakazują jeszcze łamania zaawansowanego szyfrowania typu end-to-end (stosowanego m.in. w aplikacjach Signal czy WhatsApp), to otwierają niebezpieczny precedens. Pokazują, że prywatna korespondencja obywatela przestała być wartością nienaruszalną.

Konserwatywny opór: Państwo nie może zastąpić rodziny

Z perspektywy wartości konserwatywnych i wolnościowych, Chat Control to uosobienie najgorszych cech nowoczesnego, biurokratycznego państwa, które pod pozorem troski próbuje wejść z butami w najintymniejsze sfery ludzkiego życia. Ochrona dzieci i budowanie bezpiecznego środowiska to przede wszystkim fundament odpowiedzialności rodzicielskiej i sprawnego działania tradycyjnych służb śledczych, a nie powód do budowania cyfrowego panoptykonu.

Przerzucanie kontroli nad moralnością i prawem na prywatne, w większości amerykańskie korporacje technologiczne rodzi ogromne ryzyko cenzury ideologicznej. Doskonale wiemy, jak łatwo współczesne algorytmy „Big Techu” potrafią blokować treści patriotyczne, tradycyjne czy pro-life, uznając je za „niepoprawne politycznie”. Gdzie leży granica, skoro sztuczna inteligencja ma teraz bezkarnie przeczesywać nasze prywatne listy i wiadomości do najbliższych?

Co gorsza, policyjne statystyki z państw Europy Zachodniej obnażają nieskuteczność tego systemu. Nawet do 75% automatycznych zgłoszeń generowanych przez algorytmy okazuje się tzw. false positives – czyli fałszywymi alarmami. Systemy masowej inwigilacji zalewają policję milionami zdjęć z wakacji czy prywatnych żartów zwykłych obywateli, odciągając śledczych od tropienia prawdziwych, realnych przestępców w realnym świecie.

Jak chronić swoją prywatność?

W obliczu ofensywy unijnych urzędników, obywatele nie pozostają całkowicie bezbronni. Eksperci ds. bezpieczeństwa wskazują, że jedyną skuteczną odpowiedzią na zakusy cenzorskie i inwigilacyjne jest świadome korzystanie z technologii.

Warto ograniczyć przesyłanie wrażliwych, osobistych informacji przez tradycyjne maile czy platformy należące do koncernu Meta i przenieść kluczową komunikację rodzinną czy biznesową do narzędzi, które domyślnie, w sposób bezkompromisowy szyfrują wiadomości na urządzeniu nadawcy i odbiorcy. Wolność słowa i prawo do tajemnicy korespondencji to filary naszej cywilizacji – jeśli sami o nie nie zadbamy, Bruksela chętnie nam je odbierze.

źr. wPolsce24 za Niebezpiecznik.pl

Świat

Donald Tusk: nikt mnie nie ogra w UE. Premier Estonii: to Niemcy nie chciały Tuska na spotkaniu o Ukrainie

opublikowano:
mid-epa11666748
Spotkanie przywódców z Bidenem bez Tuska (fot. PAP EPA/CHRIS EMIL JANSSEN)
Jeszcze rok temu Donald Tusk utyskiwał, że Polska pod rządami PiS-u nie ma silnego głosu na forum europejskim. Zapewniał, że jego nikt w Europie nie ogra. Tymczasem okazuje się, że Niemcy, na które od lat lider PO stawia, nie tylko nie lekceważą naszego premiera przerzucając nam uchodźców, to jeszcze blokują możliwość jego udziału w spotkaniu z sekretarzem obrony USA.
Świat

Donald Trump szukał pracy w barze szybkiej obsługi. Stanął przy frytkownicy

opublikowano:
mid-epa11667793
Donald Trump smażył frytki (PAP/EPA/NICK HAGEN)
Donald Trump odwiedził w niedzielę restaurację popularnej sieci na przedmieściach Filadelfii, gdzie smażył frytki i obsługiwał kasę drive-thru.
Świat

Strefa Starcia wróciła! Gorące polityczne show na antenie telewizji wPolsce24

opublikowano:
strefa
Strefa Starcia na antenie wPolsce24 (fot. Fratria)
Strefa Starcia wróciła na antenę telewizji wPolsce24. Redaktor Michał Adamczyk i jego goście omówili najważniejsze wydarzenia mijającego tygodnia w Polsce i na świecie. Nie brakowało emocji.
Świat

Chińscy astronauci wrócili na ziemię. Spędzili w kosmosie pół roku

opublikowano:
mid-epa11700209
Pekin nie ukrywa swoich kosmicznych ambicji (fot. PAP/EPA/XINHUA / LI ZHIPENG)
Chiński program kosmiczny znacząco przyspieszył. Chińczycy chcą do połowy stulecia zostać światowym liderem w podboju kosmosu.
Świat

Izraelscy kibice zaatakowani po meczu w Amsterdamie. Natychmiastowa reakcja Netanjahu

opublikowano:
mid-epa11709346
Izrael wysyła do Amsterdamu samoloty, którymi obywatele będą mogli wrócić do kraju. (fot.PAP/EPA/VLN Nieuws)
62 osoby zostały zatrzymane w związku z atakiem na grupę izraelskich kibiców, którzy dopingowali swoją drużynę na meczu w Amsterdamie. Służby odeskortowały fanów Maccabi Tel Awiw do hotelu, a do sprawy odniósł się już premier Izraela, który przekazał, że samoloty są w drodze do Holandii, skąd mają zabrać m.in. rannych obywateli.
Świat

Orze jak może? Artysta, który tworzy traktorem i pługiem. A za płótno ma pole

opublikowano:
videoframe_14924
Jego dzieła zawsze fascynują, choć portfolio jest... kontrowersyjne. Włoski artysta krajobrazu Dario Gambarin tworzy za pomocą... traktora z podczepionym pługiem. Tym razem wyorał logo Jubileuszowego Roku 2025, jakie wcześniej zaprezentował Watykan.