Dlaczego Polacy uciekają z Niemiec? Nasi sąsiedzi nie mogą zrozumieć, co się dzieje

To, że Polacy już nie tak chętnie emigrują do Niemiec pokazują dane Federalnego Urzędu Statystycznego. W 2024 r. po raz pierwszy od ok. 25 lat więcej Polaków wyjechało z Niemiec niż przyjechało do tego kraju. Saldo ujemne wynosi 12 068 osób – to różnica między 88388 wyjazdami i 76320 przyjazdami.
„Der Spiegel” przypomina, że Niemcy ze względu na przewagę ekonomiczną długo były magnesem przyciągającym Polaków - obecnie w Niemczech mieszka ponad 860 000 Polaków. To piąta pod względem liczebności grupa obcokrajowców. Liczbę wszystkich osób z polskimi korzeniami szacuje się na 2,2 mln.
Pielęgnują starszych, sprzątają
Niemcy przyzwyczaili się więc już do tego, że dobrze wykształceni i łatwo się integrujący Polacy pracują w zawodach, w których brakuje chętnych.
„Polscy migranci uważani są za ponadprzeciętnie zintegrowanych i za podporę rynku pracy. Wykonują zawody, w których brakuje pracowników – pielęgnują osoby w podeszłym wieku, sprzątają, są inżynierami i lekarzami. Prominentni obywatele z polskimi korzeniami są trwałym elementem niemieckiej tożsamości – piłkarz Lukas Podolski czy były sekretarz generalny CDU Paul Ziemiak” – przypomina „Spiegel”.
Coś pękło, ale co?
„W relacjach pomiędzy obu sąsiednimi krajami najwidoczniej jednak coś pękło” – ocenia tygodnik. Z danych statystycznych wynika, że od 2022 r. liczba powrotów do Polski stale rośnie. Z sondażu Instytutu Badań Rynku Pracy i Kształcenia Zawodowego (IAB) wynika, że Polacy częściej niż inne narodowości myślą o wyjeździe z Niemiec.
Niemcom trudno się z tym pogodzić, więc starają się zrozumieć, dlaczego tak się dzieje. Przytaczają dane, zgodnie z którymi 38 proc. Polaków jako powód wyjazdu z Niemiec podało „nadmierną biurokrację”, a 17 proc. dyskryminację. Autor artykułu zastrzega jednak, że ten sondaż nie jest reprezentatywny, pyta więc Kamilę Schoell-Mazurek, szefową Polskiej Rady Społecznej.
Przez antysłowański rasizm, ale i przez PiS
Jej zdaniem „w Niemczech są udowodnione przypadki dyskryminacji Polek i Polaków”. Polacy są ofiarami antysłowiańskiego rasizmu ze względu na polski akcent, istnieje też dyskryminacja strukturalna.
O spadku atrakcyjności Niemiec decyduje też – jak mówi Schoell-Mazurek - mieszanka powodów ekonomicznych i politycznych. Przez długi czas wschodnioeuropejscy migranci zatrudniani byli w niskopłatnych zawodach, często na czarno. Dyplomy Polaków często nie są uznawane, a szanse na awans znikome – twierdzi Schoell-Mazurek. Jej zdaniem istotną rolę w podejściu Polaków do Niemiec odegrał też propagowany przez osiem lat rządów PiS negatywny obraz zachodniego sąsiada.
Rośnie gospodarka
Zdaniem „Spiegla” różnice w sytuacji ekonomicznej Polski i Niemiec zmniejszyły się - atrakcyjność Polski wzrasta, a słabość niemieckiej gospodarki jest odczuwalna. „Niemcy przestały być ziemią obiecaną” – narzeka niemiecki tygodnik i zwraca uwagę, że Polska należy do najszybciej rozwijających się gospodarek w UE.
źr. wPolsce24 za dw.com











