Myśliwce, czołgi, a teraz okręty. Kolejny gigantyczny projekt idzie do kosza

Niemieckie ministerstwo obrony potwierdziło informacje portalu der Spiegel, że anulowało projekt budowy sześciu fregat typu F126 dla marynarki wojennej. Decyzja zapadła, jak tłumaczono, w reakcji na poważne opóźnienia oraz spodziewany wzrost kosztów i ryzyka.
Niemcy twierdzą, że generalny wykonawca - holenderska firma Damen (DSNS) - nie był w stanie dotrzymać ram czasowych ani finansowych, a kontynuowanie projektu wiązałoby się z dodatkowymi kosztami. I to niemałymi.
Beczka bez dna
Pierwsza fregata F126 we wstępnej gotowości operacyjnej miała zostać dostarczona w połowie 2028 roku, a kolejne - do 2033 roku.
O planach zakończenia największego projektu zbrojeniowego w historii marynarki wojennej Niemiec pisał wcześniej tygodnik "Der Spiegel". Z informacji dziennikarzy wynikało, że projekt budowy fregat F126 od początku napotykał na trudności. Od momentu złożenia zamówienia w czerwcu 2020 roku przez ówczesną minister obrony Ursulę von der Leyen, koszty przedsięwzięcia stale rosły. Do tej pory wydano już ponad 2 miliardy euro. W ostatnich miesiącach komisja budżetowa parlamentu wielokrotnie zatwierdzała kolejne transze finansowania, by opłacić podwykonawców - głównie niemieckie stocznie.
Zamiast okrętów tego typu Niemcy kupią osiem fregat MEKO-A-200 DEU od niemieckiego koncernu stoczniowego TKMS.
Ani myśliwców, ani czołgów
To już kolejny w ostatnim czasie wielki projekt, który zostaje zamknięty. Wcześniej prezes największej niemieckiej firmy zbrojeniowej Rheinmetall Armin Papperger podał w wątpliwość realizację, wraz z Francją, projektu czołgu MGCS (Main Ground Combat System). W tym wypadku winą obarczył Paryż.
Do skutku nie dojdzie także inny sztandarowy projekt - opracowanie myśliwca szóstej generacji, następcy Eurofightera i Rafali.
Te dwa projekty obronne zostały uruchomione w 2017 roku. Ogłosili je wspólnie prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Angela Merkel.
Czy wycofywanie się Niemiec z kolejnych wielkich projektów wojskowych nie kłóci się aby z politycznymi planami Berlina, dążącego do odgrywania większej roli w europejskim systemie bezpieczeństwa i NATO?
źr. wPolsce24 za RMF FM











