Świat

Niemcy już oficjalnie chcą rządzić w Unii Europejskiej. Szokujące słowa w Berlinie

opublikowano:
Minister Spraw Zagranicznych Niemiec Johann Wadephul bez cienia żenady wezwał do zniesienia prawa weta w Unii Europejskiej
Minister Spraw Zagranicznych Niemiec Johann Wadephul bez cienia żenady wezwał do zniesienia prawa weta w Unii Europejskiej (Fot. PAP/EPA/HANNIBAL HANSCHKE)
Na te słowa każdemu polskiemu patriocie powinna się "zapalić czerwona lampka". Oto szef niemieckiej dyplomacji Johann Wadephul dziś całkiem otwarcie zaproponował odejście od jednej z kluczowych zasad funkcjonowania Unia Europejska – jednomyślności w polityce zagranicznej. Jednocześnie poinformował, że już 12 państw chce się poddać pod przewodnictwo Niemiec.

Co proponuje Wadephul zamiast zasady jednomyślności? Oczywiście głosowanie większością kwalifikowaną. W praktyce oznacza to jedno: państwa członkowskie mogłyby zostać przegłosowane w sprawach kluczowych dla swojego bezpieczeństwa i interesów narodowych. Wadephul przekonywał w Berlinie, że obecny system może „narazić nas na zagrożenie egzystencjalne”, dodając patetycznie: „chodzi bowiem o życie i śmierć”.

Przykład Orbana jako pretekst

Jako główny argument niemiecki minister wskazał (cóż za zaskoczenie) działania Viktora Orbana, który przez wiele miesięcy blokował unijne decyzje dotyczące gigantycznej pożyczki dla Ukrainy, żyrowanej przez państwa UE.

„Wystarczy sprzeciw kilku, a nawet jednej osoby, aby zablokować działania wszystkich” – podkreślił Wadephul, przedstawiając tym samym jedną z najważniejszych od dekad zasad UE jako jej największe obciążenie.

Przykład Orbana jest dziś intensywnie wykorzystywany w debacie jako uzasadnienie dla ograniczenia prawa weta. Problem w tym, że dzieje się to w momencie, kiedy wspomniany Orban właśnie stracił władzę na Węgrzech, więc logicznie rzecz biorąc, używanie byłego węgierskiego premiera jako "straszaka" dla unijnej współpracy jest już nieaktualne.

Koniec prawa weta? Co to oznacza dla Polski

Zniesienie jednomyślności oznaczałoby fundamentalną zmianę równowagi sił w UE. Kraje takie jak Polska mogłyby zostać przegłosowane przez największe państwa – przede wszystkim przez Niemcy i ich sojuszników. To właśnie prawo weta do tej pory stanowiło gwarancję, że mniejsze państwa nie zostaną zmuszone do przyjęcia decyzji sprzecznych z ich interesem narodowym. Odejście od tej zasady oznacza w praktyce ograniczenie suwerenności państw członkowskich na rzecz centralnych decyzji podejmowanych większością.

„Więcej integracji” i Europa wielu prędkości

Propozycje Berlina idą jednak dalej. W sześciopunktowym planie reform znalazły się także:

  • tworzenie „koalicji chętnych”, czyli mniejszych grup państw podejmujących decyzje bez zgody całej UE,
  • stopniowa integracja nowych państw – od etapów pośrednich do pełnego członkostwa,
  • przyspieszenie rozszerzenia UE m.in. o Bałkany Zachodnie.

Wadephul mówił wprost: „Możliwa jest wzmocniona, stopniowa integracja, od etapów wstępnych aż po pełne członkostwo”.

To koncepcja, która de facto prowadzi do Europy wielu prędkości – z wyraźnym podziałem na państwa decyzyjne i te, które będą musiały się dostosować.

Niemcy zbierają sojuszników

Berlin nie działa sam. Jak podkreślił Wadephul, już 12 państw członkowskich popiera kierunek zmian. Trwają także rozmowy z kolejnymi krajami, również tymi sceptycznymi.  Niemieckie media nie mają wątpliwości – to jedna z najdalej idących propozycji reformy UE od dziesięcioleci.

Formalnie chodzi o „usprawnienie decyzyjności”. W praktyce jednak oznacza to przesunięcie władzy z poziomu państw narodowych na poziom unijny – i ograniczenie możliwości blokowania decyzji przez pojedyncze kraje. Dla państw takich jak Polska to zmiana o fundamentalnym znaczeniu. Bo pytanie nie brzmi już, czy ktoś może zablokować decyzję – ale w czyim interesie zostanie ona podjęta.

źr.wPolsce24 za PAP 

Świat

Bliskie relacje, wielka polityka. Nawrocki i Trump rozmawiają o Polsce

opublikowano:
Spotkanie dwóch przywódców politycznych – lidera Polski i prezydenta USA – siedzących razem w eleganckim, ozdobnym wnętrzu podczas rozmów dyplomatycznych, ujęcie z transmisji telewizyjnej z paskiem informacyjnym o „osobistej przyjaźni i twardym sojuszu” oraz relacjach Polska–USA.
Nieoficjalna wizyta K.Nawrockiego w USA, potwierdza doskonałe stosunki z D.Trumpem (fot. wpolsce24)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych stała się okazją do nieformalnych, ale strategicznie istotnych rozmów na najwyższym szczeblu. Relacje polsko-amerykańskie, bezpieczeństwo regionu oraz obecność wojsk USA w Polsce - to tematy które zostały poruszone w rozmowach Trump-Nawrocki.
Świat

Robert Bąkiewicz brutalnie skuty przez niemieckie służby! "Tata wymiotuje, ma połamane żebra”

opublikowano:
Robert Bąkiewicz podczas manifestacji
Berlińska policja użyła siły wobec Roberta Bąkiewicza. (fot. Fratria/ screen z X/@BlankaBakiewicz)
We wtorek doszło do niecodziennych wydarzeń w stolicy Niemiec. Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, został brutalnie zatrzymany przez berlińską policję podczas próby upamiętnienia polskich ofiar II wojny światowej. Według relacji jego córki, stan zdrowia polityka jest ciężki.
Świat

Niemcy i pamięć o II wojnie. Brutalna interwencja policji podczas marszu upamiętniającego ofiary

opublikowano:
Funkcjonariusze niemieckiej policji w kamizelkach odblaskowych otaczają grupę osób w parku miejskim. Wśród uczestników widoczna flaga Polski oraz drewniany krzyż, część osób rozmawia z policją podczas interwencji.
Interwencja niemieckiej policji wobec grupy polskich działaczy podczas zgromadzenia w Berlinie (fot. wPolsce24)
Brutalna interwencja policji wobec działaczy Ruchu Obrony Granic, którzy w Berlinie chcieli upamiętnić ofiary II wojny światowej. W sieci pojawiło się nagranie, które stawia pytania o proporcjonalność użytych środków podczas interwencji oraz sposób działania niemieckiej policji wobec polskich obywateli.
Świat

250 tys. zgwałconych Brytyjek, a służby udawały, że nic nie widzą. Raport wskazuje winnych: to pakistańscy muzułmanie

opublikowano:
Ujęcie z ulicy przedstawiające grupę przechodniów na chodniku w mieście. Na dole ekranu widoczny pasek informacyjny programu telewizyjnego z napisem „250 tys. ofiar islamskich gangów” oraz elementami graficznymi stacji informacyjnej.
Wstrząsający raport niezależnej grupy Rape Gang Inquiry (fot. wpolsce24)
Niezależne śledztwo ujawnia przerażającą skalę przestępstw seksualnych popełnianych przez zorganizowane grupy sprawców pochodzenia pakistańskiego. Dokument, który powstał dzięki zbiórce publicznej, w której wzięło udział ponad 20 tys. obywateli, ukazuje przerażający obraz seksualnego znęcania się nad setkami tysięcy nieletnich Brytyjek – w tym nad dziewczynkami w wieku szkolnym -przez zorganizowane grupy przestępcze. Brytyjskie instytucje państwowe przez dekady ignorowały problem w imię poprawności politycznej.
Świat

Ćwierć miliona skrzywdzonych dzieci i zmowa milczenia. Dziennikarz ujawnia szokujące szczegóły

opublikowano:
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Przez dekady na naszych oczach, w sercu cywilizowanej Europy, rozgrywał się koszmar, o którym poprawność polityczna i elity władzy nakazywały milczeć. Opublikowany niedawno raport obnaża wstrząsającą prawdę: "W tym stuleciu zgwałcono ponad 250 000 młodych białych kobiet w dużej mierze przez muzułmańskich mężczyzn".
Świat

„Już Nawet Niemcy dystansują się od Ursuli von der Leyen”. Lider francuskiej prawicy zapowiada zmiany w Europie

opublikowano:
Jordan Bardella, przewodniczący francuskiego Zjednoczenia Narodowego, podczas wywiadu poświęconego przyszłości Francji, Europy i relacjom z Polską
- Kiedy wygrywasz przy stole negocjacyjnym, nie odchodzisz. A wizja Europy, której bronią Emmanuel Macron i Ursula von der Leyen, jest w istocie całkowicie przestarzała – przekonuje w rozmowie z telewizją wPolsce24 Jordan Bardella, lider francuskiego Zjednoczenia Narodowego.