Świat

Na Vinted handlują dziećmi? Co stoi za viralowymi oskarżeniami

opublikowano:
W sieci pojawiły się oskarżenia, że tajemnicze ogłoszenia na Vinted dotyczą w rzeczywistości handlu dziećmi
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Popularny serwis Vinted znalazł się w centrum teorii spiskowej. Według niektórych internautów pojawiają się na niej tajemnicze ogłoszenia, które w rzeczywistości dotyczą sprzedaży dzieci pedofilom. Czy jednak jest w tym choć ziarnko prawdy?

Vinted to platforma handlowa, na której prywatni użytkownicy mogą sprzedawać i kupować przedmioty, zwykle używane ubrania. Została założona na Litwie w 2008 roku. Jej pomysłodawczynię, Milde Mitkute, zainspirowała przeprowadzka, podczas której chciała pozbyć się ciuchów, których już nie nosi. Jej strona osiągnęła gigantyczny sukces, zdobywa popularność w kolejnych państwach, a tylko w zeszłym roku przyniosła 62 miliony euro dochodów.

Tajemnicze ogłoszenia 

Teraz jednak Vinted znalazła się w centrum teorii spiskowej, która błyskawicznie rozchodzi się po internecie, zwłaszcza po TikToku i Reddicie. Według tej teorii dziwne ogłoszenia sprzedaży przedmiotów, o skrajnie zawyżonych cenach, to w rzeczywistości szyfr. W rzeczywistości ogłoszeniodawcy handlują bowiem dziećmi.

W filmikach o tej teorii pokazywane są zrzuty ekranu przedstawiające rzekome ogłoszenia na Vinted. Dotyczą sprzedaży zwykłych przedmiotów, ale żądane za nich ceny są niewspółmierne do ich wartości – na przykład pluszowy miś za 30 tysięcy euro. Zawsze zaznaczone jest w nich, że możliwy jest jedynie odbiór osobisty kupionego towaru. Internauci twierdzą, że w tekście ogłoszenia są zakamuflowane informacje o sprzedawanym dziecku, jak jego płeć, wiek czy waga. 

Chciał złapać pedofila 

Portal Euronews postanowił sprawdzić te ogłoszenia. Jego zespołowi weryfikatorów nie udało się znaleźć dowodów, by ogłoszenia, których zrzuty ekranów krążą po internecie, nadal były aktywne. Udało im się za to znaleźć dwa podejrzane ogłoszenia. Jedno z nich dotyczyło sprzedaży niebieskiej pluszowej zabawki za 1575 dolarów, a w opisie znalazły się takie słowa jak „zdrowy”, „2 lata” czy „blondyn”. Oba jednak zostały usunięte po kilku minutach, a ze sprzedającymi nie było kontaktu. 

Swoje własne śledztwo opublikowała także francuska gazeta 20 Minutes. Jej dziennikarze znaleźli ogłoszenie o sprzedaży pilota do klimatyzacji za 20 tys. euro. Po skontaktowaniu się ze sprzedającym zapytali go o to, czy to chłopiec czy dziewczynka, a ten odparł, że dziewczynka. Później jednak okazało się, że sprzedającym był 17-latek, który opublikował to ogłoszenie, bo wierzy w tę teorię i chciał złapać pedofila.

Sprawę badają służby 

Gwałtowny wzrost liczby zgłoszeń, że na Vinted handluje się dziećmi, skłonił francuskie i niemieckie służby do przyjrzenia się sprawie. Heski Urząd Policji Kryminalnej poinformował Euronews, że na obecnym etapie śledztwa nie ma wiarygodnych dowodów łączących te ogłoszenia z handlem dziećmi, a wiele zgłoszeń, jakie otrzymali, okazało się fałszywe. Do tego policjantom nie udało się potwierdzić autentyczności wielu zrzutów ekranu, które krążą w mediach społecznościowych.

Francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych potwierdziło, że wstępne dochodzenie w tej sprawie rozpoczęła prokuratura w Nanterre, a wysoka komisarz ds. dzieci Sarah El Hairy poinformowała media, że przekazała tę sprawę do Arcom. Francuskiego organu regulującego cyfryzację. Nigdy nie można być zbyt ostrożnym: wolę trzymać się ścisłej zasady ostrożności niż patrzeć, jak choćby jedno dziecko pozostaje na łasce swoich oprawców – napisała w serwisie społecznościowym X.

Grożą sprzedawcom 

Vinted poinformowała, że dokładnie zbadała krążące w sieci ogłoszenia i nie znalazła żadnych wiarygodnych przypadków łączących je z handlem dziećmi. Firma dodała, że współpracuje z organami ścigania w ramach prowadzonych przez nie dochodzeń oraz, że ogłoszenia tworzone celowo by podsycać zarzuty są usuwane.

Firma dodała też, że odnotowała wzrost liczby przypadków nękania sprzedawców, którzy sprzedają drogie przedmioty. Niektórzy internauci podają się za nabywców, a potem grożą im policją. Inni wystawiają fałszywe ogłoszenia, by łapać rzekomych pedofilów. Jeden z użytkowników serwisu Reddit opisał, co go spotyka teraz na tej stronie. Handluje rzadkimi, kolekcjonerskimi pluszakami, które często osiągają ogromne ceny. Powiedział, że gdy wystawia takie przedmioty, jest potem zasypywany wiadomościami, w których oskarża się go o handel dziećmi.

To nie jest pierwszy raz 

To nie jest pierwszy taki incydent. Vinted już w 2023 roku był oskarżany przez francuskich internautów o to, że umożliwia handel dziećmi. Wtedy okazało się, że te zarzuty były bezpodstawne. Eksperci od cyberbezpieczeństwa zauważają, że choć opisany mechanizm jest w teorii możliwy, to wykorzystywanie tak popularnych platform w tym celu jest ryzykowne, gdyż zwykle mają silną moderację.

Kilka lat wcześniej głośno na całym świecie zrobiło się o amerykańskim sklepie meblowym Wayfair. Internauci z jakiegoś powodu byli przekonani, że sprzedawane przez nich szafy, które były nazywane dziewczęcymi imionami, są takie drogie, bo firma w rzeczywistości sprzedaje w nich zaginione dziewczynki.

Także wtedy nie udało się znaleźć żadnych dowodów na potwierdzenie tych zarzutów. Firma napisała w oświadczeniu, że jej meble noszą dziewczęce nazwy, bo do nazywania swoich produktów używają specjalnego algorytmu, a takie nazwy w świecie mebli nie są rzadkością. Ich wysoka cena wynikała z tego, że były to ogromne szafy, przeznaczone dla firm czy sklepów. W reakcji na tę aferę zmieniła ich nazwy i dała nowe zdjęcia, na których widać lepiej ich prawdziwy rozmiar.

źr. wPolsce24 za Euronews

Świat

Afera w Białym Domu! Wyrzucił ją z pracy po 5 dniach

opublikowano:
Katie Zacharia w towarzystwie Donalda Trumpa
Rzeczniczka Białego Domu odeszła z pracy po ujawnieniu faktów o jej wykształceniu. (fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO)
Katie Zacharia straciła stanowisko rzeczniczki prasowej Białego Domu po zaledwie pięciu dniach pracy. Do jej rezygnacji zachęcał sam prezydent USA Donald Trump, gdy w mediach wybuchła burza wokół jej kwalifikacji zawodowych oraz braku uprawnień prawniczych. Mimo ekspresowego odejścia, Zacharia opublikowała oświadczenie, w którym w niezwykle ciepłych słowach wypowiedziała się o amerykańskim przywódcy.
Świat

Archeolodzy nie mogli uwierzyć własnym oczom. Odnaleziono coś, co pływało po morzach w czasach budowy piramid

opublikowano:
Nurkowie podczas przeszukiwania dna morza
(fot. ilustracyjna/ prxrls)
Na dnie Morza Śródziemnego odnaleziono niezwykłe ślady starożytnego żaglowca handlowego z czasów budowy egipskich piramid. Choć drewniany kadłub jednostki uległ całkowitemu rozkładowi, na powierzchni 500 metrów kwadratowych przetrwał cenny ładunek amfor oraz kamienne kotwice. To jedno z najstarszych tego typu znalezisk w historii archeologii morskiej.
Świat

Niespodziewany gość w bibliotece. Kamery nagrały, co wyprawiał na zapleczu!

opublikowano:
Biblioteka
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Niezwykłe zdarzenie w amerykańskiej bibliotece wprawiło personel w osłupienie. Do budynku niespodziewanie wkroczył niedźwiedź, który bez ociągania skierował się prosto do pokoju dla pracowników. Wizyta niespodziewanego gościa nabrała iście baśniowego charakteru.
Świat

Najsilniejsza wichura tej jesieni uderzy w Europę. Wiadomo, co z Polską

opublikowano:
Człowiek z parasolem na plaży
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Głęboki układ niskiego ciśnienia formujący się nad północnym Atlantykiem niesie ryzyko wystąpienia jednych z najsilniejszych wichur tej jesieni. Według prognoz porywy wiatru w Europie mogą osiągać nawet 120–150 km/h, stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla mieszkańców oraz infrastruktury. Zjawisko to może odczuwalnie wpłynąć również na warunki pogodowe w Polsce.
Świat

Pilna decyzja Białego Domu! Trump nagle łagodzi sankcje wobec Rosji

opublikowano:
Donald Trump na tle flagi USA
Donald Trump podjął decyzję ws. sankcji na Rosję. (fot. PAP/EPA/YURI GRIPAS)
Prezydent USA Donald Trump ogłosił decyzję o uchyleniu części ceł oraz sankcji nałożonych na Rosję i państwa importujące jej surowce energetyczne. W oficjalnym rozporządzeniu amerykański przywódca podkreślił, że krok ten jest uzasadniony wyższym celem i leży w bezpośrednim interesie narodowym Stanów Zjednoczonych.
Świat

Rosjanin wydał własną jednostkę. Został najbardziej zabójczym sabotażystą tej wojny

opublikowano:
Żołnierz
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Amerykański dziennik „Wall Street Journal” opisał historię rosyjskiego oficera łączności Lwa Stupnikowa, który podczas służby w rejonie Wuhłedaru w Donbasie nawiązał tajną współpracę z ukraińskim wywiadem. Wojskowy dostarczył Kijowowi kluczowe plany operacyjne oraz współrzędne własnej brygady, co doprowadziło do serii precyzyjnych uderzeń, w których zginęło ponad 300 rosyjskich żołnierzy.