Porażająca liczba. Morderca Henry'ego Nowaka dostał fortunę od Brytyjczyków!

Przypomnijmy,18-letni Henry Nowak, student polskiego pochodzenia, został śmiertelnie dźgnięty nożem przez 23-letniego Vickruma Digwe na początku grudnia. Sikh najpierw wdał się w szarpaninę z Polakiem, po czym użył dużego, 21-centymetrowego ostrza i zadał Nowakowi kilka ciosów, w tym w klatkę piersiową. Podczas śledztwa Digwa kłamał policji, twierdząc, że to on był ofiarą napaści na tle rasowym. Mężczyzna został skazany 1 czerwca 2026 r. na karę dożywotniego pozbawienia wolności z minimum 21 lat za morderstwo — a jego wyrok jest obecnie weryfikowany przez Wyższy Sąd Apelacyjny pod kątem ewentualnej surowszej kary.
Kontrowersje wokół sprawy narosły także z powodu reakcji władz i policji. Kiedy funkcjonariusze przybyli na miejsce, najpierw uwierzyli fałszywemu opisowi zdarzenia i zamiast natychmiast udzielić pomocy Nowakowi, zakuli go w kajdanki, traktując go jak podejrzanego – mimo iż sam mówił, że został dźgnięty i nie może oddychać. Nagrania z kamer policyjnych i później opublikowany zapis pokazały, że dopiero po około ośmiu minutach policjanci zorientowali się, iż ofiara ma poważną ranę kłutą. Było jednak za późno - pomimo podjętej próby reanimacji życia Nowaka nie udało się uratować.
Sprawa wywołała gwałtowne reakcje społeczne i polityczne. Po wyroku w Southampton doszło do protestów, które lokalnie przerodziły się w starcia z policją.
Ile Brytyjczycy płacą za obronę Digwy?
To jednak nie koniec kontrowersji związanych z tą głośną sprawą. Digwa oraz jego matka, również zatrzymana w toku postępowania za próbę pomocy w zacieraniu śladów, korzystają z publicznej pomocy prawnej, która walczy o złagodzenie wyroku dla tej dwójki. Tzw. "Legal Aid" jest jednak dość kosztowną procedurą i już teraz pochłonęła ogromne pieniądze brytyjskich podatników. Choć od momentu zabójstwa minęło nieco ponad pół roku, do tej pory wydano blisko 155 tysięcy funtów wyłącznie na czynności procesowe związane z obroną wspomnianych oskarżonych. Przy obecnych kursach walutowych mówimy o kwocie sięgającej nawet 750 tysięcy złotych.
Co więcej, koszty te z pewnością wzrosną, ponieważ obie strony sporu dążą do zupełnie przeciwstawnych celów. Digwa oraz jego matka domagają się znaczącego złagodzenia wyroku, podczas gdy prokuratura zabiega o jego wyraźne zaostrzenie. Oznacza to, że kolejne etapy postępowania pochłoną dalsze, dodatkowe koszty obrony prawnej oskarżonych, które mogą przekroczyć granicę 200 tysięcy funtów.
źr.wPolsce24 za BBC/The Sun









