Mieli mordować dla masońskiej loży. 22 oskarżonych stanęło przed sądem

Jak donosi agencja AFP, 22 osoby, których proces rozpoczął się w poniedziałek, są oskarżone o zabójstwa, usiłowanie zabójstw, napaści i kryminalny spisek. Mieli działać na rzecz niewielkiej loży masońskiej Arhanor, która działa w Puteaux na zachodnich przedmieściach Paryża. Co najmniej czterech oskarżonych jest jej członkami.
Policjanci i szpiedzy
Jak informuje AFP, wśród oskarżonych znalazło się czterech oficerów francuskiej służby wywiadowczej DGSE, trzech oficerów policji, sześciu biznesmenów, ochroniarz, doktor i inżynier. Większość oskarżonych ma od 30 do 73 lat i nie miała wcześniej konfliktów z prawem. Zdaniem prokuratury prowodyrami miało być trzech wysoko postawionych masonów: Jean-Luc Bagur - „czcigodny przywódca” tej loży – Frederic Vaglio i Daniel Beaulieu. Im grozi dożywocie. Grozi także Sebastienowi Leroyowi, który był prawą ręką Beaulieu i miał dokonywać dla tej grupy morderstw, samodzielnie albo zlecając je innym.
Sprawa miała swój początek w połowie 2020 roku. Francuska policja aresztowała wtedy dwóch uzbrojonych członków elitarnego Pułku Spadochronowego, którzy czaili się w pobliżu domu zajmującej się doradztwem biznesowym Marie-Helene Dini. Żołnierze zeznali, że przekonano ich, że mają ją zamordować na zlecenie rządu, bo ma być agentką izraelskiego Mosadu.
W trakcie śledztwa prokuratura odkryła, że ta sprawa ma związek z Bagurem, który również pracuje jako doradca biznesowy i dla którego Dini była konkurencją. Śledczy ustalili, że zlecił jej zamordowanie Vaglio, przekazując na ten cel 70 tys. euro. Vaglio, w „cywilu” biznesmen, zlecił jej zamordowanie Beaulieu, emerytowanemu oficerowi francuskiego kontrwywiadu DGSI. Ten z kolei polecił dokonanie jej morderstwa Leroyowi, który miał własną ekipę zabójców.
Loża działała jak mafia
Podczas śledztwa wyszło też na jaw, że to nie było jedyne przestępstwo tej loży, która w praktyce niewiele różniła się od mafii. Leroy przyznał, że za większość przestępstw odpowiadała kierowana przez niego ekipa. Mieli m.in. napaść na bizneswoman i zabrać jej laptopa, na którym były cenne informacje. Podpalili także samochód współpracownicy Bagura po tym, gdy odkryła nieprawidłowości finansowe w jego firmie. W 2018 roku mieli także zamordować kierowcę wyścigowego Laurenta Pasqualiego i wyrzucić jego zwłoki do lasu – francuskie media informują, że przyczyną było to, że nie chciał oddać długu, który zaciągnął u jednego z przyjaciół Vaglio.
Leroy, który po służbie w wojsku został ochroniarzem, powiedział policji, że przez cały czas był przekonany, że dokonuje tych zbrodni w imieniu francuskiego rządu. Twierdzi, że Beaulieu manipulował nim, sugerując, że pomoże mu zostać informatorem DGSI. Beaulieu miał próbować się zabić, gdy siedział w policyjnym areszcie i jego prawnicy twierdzą, że teraz jest niepełnosprawny i ma ogromne problemy z koncentracją. Proces ma potrwać 3 miesiące.
źr. wPolsce24 za France24











