Świat

Rozwiązano zagadkę morderstwa studentki. Słynny seryjny zabójca przyznał się do zbrodni

opublikowano:
Seryjny morderca Richarc Cottingham. Teraz przyznał się do kolejnego morderstwa, którego dokonał w 1965 roku.
Twierdzi, że ma ponad sto kobiet na sumieniu (fot. Bergen County Prosecutor's Office)
Amerykański seryjny morderca Richard Cottingham, zwany Torso Killer, przyznał się do kolejnego zabójstwa. Dopuścił się go w 1965 roku.

Cottinngham zaczął mordować w połowie lat 60. XX wieku, ale władze długo nie wiedziały, że jego ofiary zostały zabite przez tego samego człowieka.

Niezwykłe okrucieństwo

Mordował młode kobiety, zwykle prostytutki. Przed śmiercią często je gwałcił i torturował, a już po morderstwie niektórym ofiarom obcinał ręce i nogi, przez co dostał swój przydomek. 

Co ciekawe, był kilkukrotnie aresztowany przez policję z powodu innych zarzutów, jak napady rabunkowe czy prowadzenie po pijanemu, ale policjanci nie zadawali sobie sprawy z tego, że mają w rękach seryjnego mordercę.

22 maja 1980 roku Cottingam zabrał 18-letnią prostytutkę Leslie Ann O'Dell do motelu w New Jersey. Gdy położyła się na brzuchu, założył jej kajdanki, wyciągnął nóż i zaczął ją torturować. Jej krzyki usłyszeli pracownicy motelu, którzy wezwali policję. W trakcie śledztwa w piwnicy domu należącego do Cottingama policjanci znaleźli „pamiątki”, które pozwoliły połączyć go z innymi morderstwami w okolicy.

Dwadzieścia morderstw czy sto?

Skazano go za dziewięć morderstw, a do 11 kolejnych przyznał się w ramach ugody z prokuraturą. W procesach w Nowym Jorku i New Jersey skazano go na trzy wyroki dożywotniego więzienia. Później przyznał, że ma na sumieniu znacznie więcej ofiar, ponad sto, w wielu innych stanach.

Zabójstwo studentki

Teraz policja z New Jersey ujawniła, że Cottingham przyznał się do kolejnego morderstwa – 18-letniej Alys Eberhardt. Jej zwłoki znaleziono w jej rodzinnym domu w Fair Lawn, ok. 19 kilometrów od Manhattanu. Zginęła od ciosów nożem i tępym narzędziem. W przeciwieństwie do większości jego ofiar, nie była prostytutką, a studentką pielęgniarstwa.

Śledztwo w sprawie tego morderstwa zostało otwarte ponownie w 2021 roku. Na razie nie wiadomo, w jaki sposób prowadzący je detektywi skojarzyli, że to Cottingham odpowiadał za jej śmierć. Ujawniono jednak, że podczas serii przesłuchań przyznał się do winy.

Śledczy nie mają wątpliwości, że nie kłamie, bo jak informuje lokalna telewizja ABC7, w ich trakcie opowiedział o szczegółach zbrodni i domu ofiary, o których nigdy nie informowano publicznie.

Ulga dla rodziny

Cottingham nie usłyszy w związku z tą sprawą zarzutów. Szef lokalnej policji Joseph Dawicki powiedział jednak, że była to jedyna nierozwiązana sprawa zabójstwa w Fair Lawn i jej zamknięcie to wielkie osiągnięcie. - Nie możemy sprawić, że Alys wróci, ale mam nadzieję, że jej rodzina znajdzie ukojenie w świadomości, że jej morderca się przyznał i jest za kratami – powiedział.

źr. wPolsce24 za ABC7

Świat

Wdowa po Charlie Kirku zabrała głos. Poruszające słowa!

opublikowano:
Erika Kirk stoi obok pustego krzesła, wspominając męża i jego przesłanie
Erika Kirk stoi obok pustego krzesła, wspominając męża i jego przesłanie (fot.Screenshot - X/Charlie Kirk)
W siedzibie Turning Point USA w Arizonie Erika Kirk po raz pierwszy przerwała milczenie po śmierci swojego męża. Jej wystąpienie, pełne emocji i symboliki, stało się manifestem wiary, miłości i zapowiedzią kontynuacji misji Charliego Kirka.
Świat

Wzruszające chwile w katedrze Notre Dame. Marta Nawrocka modliła się przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej

opublikowano:
Pierwsza Dama Marta Nawrocka modli się przed obrazem Pani z Jasnej Góry w Kaplicy Polskiej w Notre Dame
Pierwsza Dama Marta Nawrocka modli się przed obrazem Pani z Jasnej Góry w Kaplicy Polskiej w Notre Dame (Fot. X/Żaklina Skowrońska)
W sobotę w paryskiej katedrze Notre Dame odbyła się wyjątkowa uroczystość ponownego wprowadzenia do polskiej kaplicy kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. W wydarzeniu, niezwykle ważnym dla Polonii i wszystkich wiernych, wzięła udział Pierwsza Dama RP Marta Nawrocka, podkreślając symboliczny i duchowy wymiar obecności Polaków w jednym z najważniejszych miejsc chrześcijaństwa w Europie.
Świat

Tylko u nas! Zbigniew Ziobro opuścił Węgry. Ekskluzywny wywiad dla wPolsce24

opublikowano:
Zbigniew Ziobro udzielił wywiadu telewizji wPolsce24 prostu z Brukseli
Zbigniew Ziobro udzielił wywiadu telewizji wPolsce24 prostu z Brukseli
Zbigniew Ziobro opuścił Węgry i przyjechał do Brukseli. Dlaczego tak zrobił i jakie sprawy ma do załatwienia w stolicy Belgii były minister sprawiedliwości? Jaki jest obecnie stan jego zdrowia?
Świat

YouTuber pokazał jedną z największych afer dotyczącą migrantów! Skala wyłudzeń jest ogromna

opublikowano:
Ogromna afera w Stanach Zjednoczonych
(fot. screen za wPolsce24)
Ogromna afera w Stanach Zjednoczonych związana jest z oszustwami na programach socjalnych, gdzie w ramach pomocy imigrantom wyłudzono miliardy dolarów. Co ciekawe, najnowszą odsłonę sprawy, o której media amerykańskie media milczały, ujawnił... YouTuber Nick Shirley, który pokazał m. in. puste budynki udające przedszkola, które zgarnęły miliony dotacji. Na naszej antenie sprawę komentował prof. Zbigniew Lewicki.
Świat

Cud podczas tragedii w Crans-Montanie. Zaczął się modlić i płomienie się przed nim zatrzymały!

opublikowano:
Prawdziwy cud podczas tragedii w szwajcarskim. Modlitwa ocaliłą go przed płomieniami
Prawdziwy cud podczas tragedii w szwajcarskim kurorcie (fot. wPolsce24)
Tragiczny pożar w szwajcarskim kurorcie narciarskim, który wybuchł podczas zabawy sylwestrowej doprowadził do śmierci niemal pięćdziesięciu osób. Jednak podczas koszmaru, który rozgrywał się w klubie miała miejsce sytuacja, którą świadkowie określają jednym słowem: cud.
Świat

Zielona ideologia, realne cierpienie. Ciemny i zimny Berlin płaci cenę za radykalizm, który Niemcy sami nakręcili

opublikowano:
Zrzut ekranu (152)
Blisko 20 tysięcy mieszkańców Berlina zmaga się z dramatycznymi utrudnieniami po sobotnim pożarze infrastruktury energetycznej. W środku siarczystych mrozów ludzie zostali pozbawieni ogrzewania, prądu i internetu. Władze miasta nie mają wątpliwości: to nie był przypadek ani zwykłe przestępstwo, lecz akt terroru motywowany ideologicznie.