Meloni zrobiła sobie zdjęcie w samej bieliźnie? Premier Włoch wyjaśnia

Jak informują media, do internetu trafiło w ostatnim czasie kilka zdjęć Meloni. Na jednym z nich siedzi na łóżku, ubrana w samą bieliznę. To zdjęcie błyskawicznie rozeszło się po sieci. Wielu internautów uwierzyło, że jest prawdziwe. Pod adresem prawicowej polityk wylała się fala krytyki i oskarżeń o zachowanie, które nie licuje z powagą jej urzędu.
To deepfake
Meloni odniosła się do tej afery w mediach społecznościowych. Poinformowała, że to nie jest prawdziwe zdjęcie, a tzw. deepfake, stworzony przy pomocy sztucznej inteligencji. Oskarżyła o jego dystrybucję nadgorliwych przeciwników. Zażartowała także, że jego autor nawet poprawił dość mocno mój wygląd. Ale pozostaje faktem, że by atakować i rozprzestrzeniać fałsz, ludzie są teraz gotowi użyć dosłownie wszystkiego – dodała.
Meloni dodała, że takie deepfake są coraz bardziej niebezpiecznym narzędziem do robienia innym krzywdy i zwodzenia opinii publicznej. Zauważyła, że tu chodzi nie tylko o nią. Ja mogę się bronić. Wielu innych nie może. Z tego powodu, zawsze powinno się stosować jedną zasadę – weryfikuj zanim uwierzysz i pomyśl zanim podasz dalej – stwierdziła – Bo dziś spotkało to mnie, jutro może spotkać każdego.
To nie był pierwszy raz
To już kolejny taki incydent z Meloni. W połowie zeszłego roku jeden z włoskich portali opublikował przerobione w pornograficzny sposób zdjęcia prominentnych Włoszek, w tym Meloni i liderki opozycji Elly Schlein, którym towarzyszyły wulgarne i seksistowskie podpisy. Policja zamknęła ten portal, a prokuratura w Rzymie prowadzi w tej sprawie śledztwo.
Dla rządu Meloni walka z zagrożeniami, jakie może powodować AI, stanowi jeden z priorytetów. Już we wrześniu zeszłego roku przyjął pionierską ustawę regulującą tę technologię. Zawiera w sobie kary więzienia dla osób, które wykorzystują AI – m.in. przez tworzenie deepfake'ów – do szkodzenia innym.
źr. wPolsce24 za Guardian











