Świat

Zobacz, co lewica szykuje dla waszych dzieci. Lalki z genitaliami do wyboru już w szkołach

opublikowano:
MyGender Dolls – terapeutyczne lalki edukacyjne dla dzieci przedstawione jako narzędzie do rozmów o tożsamości płciowej i różnorodności
MyGender Dolls to projekt edukacyjnych lalek terapeutycznych skierowanych do dzieci w wieku 4–10 lat. Projekt wzbudził w USA debatę dotyczącą roli edukacji o płci wśród najmłodszych (graf. zrzut ekranu MyGender Dolls)
Jeszcze tej jesieni w klasach w Minnesocie pojawią się lalki, które mają uczyć czterolatki, że płeć to tylko zabawa. Każda zabawka wyposażona jest w wymienne narządy płciowe – zarówno męskie, jak i żeńskie. Cały projekt sfinansowali amerykańscy podatnicy, a za jego promocją stoi gubernator uwikłany w skandale.

To, co jeszcze kilka lat temu uznawano by za absurdalny żart, w USA staje się brutalną rzeczywistością. Już we wrześniu do przedszkoli i szkół podstawowych w Minnesocie trafią tzw. lalki papierowe z wymiennymi genitaliami. Zabawki o neutralnych imionach – Sam, Rory, Avery, Parker – mają być narzędziem terapeutycznym, które według ich twórców pomoże dzieciom „odkrywać swoją tożsamość płciową”.

Ideologiczna indoktrynacja od 4. roku życia

Twórcy projektu nie kryją, że ich celem jest normalizacja tranzycji wśród najmłodszych. Dzieci w wieku, w którym jeszcze wierzą w Zajączka Wielkanocnego, mają bawić się lalkami z wyjmowanym penisem i zakładać im sukienki, by „uczyć się różnych opcji, kim mogą być”.

To jednak nie jest niewinna zabawa. To przemyślana operacja ideologiczna prowadzona przez lewicowych aktywistów ukrywających się pod płaszczykiem nauki. Instytut Zdrowia Seksualnego i Genderowego przy Uniwersytecie Minnesota przez sześć lat pracował nad tym projektem, a w badaniach uczestniczyły dzieci, które otrzymywały pieniądze za udział w sesjach o „płci i ciałach”.

Podatnicy finansują eksperymenty na dzieciach

Uniwersytet Minnesota otrzymuje każdego roku 15 milionów dolarów od stanu na „badania medyczne”. Część tych środków – choć uczelnia uparcie ukrywa szczegóły – trafiła właśnie do tego ideologicznego instytutu, który ma roczny budżet badawczy wynoszący 1,4 miliona dolarów.

Gdy dziennikarze „New York Post” zapytali, ile konkretnie pieniędzy podatników poszło na rozwój lalek i pensje profesorów, uniwersytet odmówił odpowiedzi. To typowa gra lewicy – najpierw biorą nasze pieniądze, potem chowają głowę w piasek, gdy przychodzi do rozliczeń.

Krytyka: to grooming, a nie terapia

Głos w sprawie zabrali poważni eksperci, którzy nie boją się mówić prawdy wbrew modzie. Dr Quentin Van Meter, były prezes Amerykańskiego Kolegium Pediatrycznego, nie pozostawia złudzeń:

– To absolutny grooming. Znajdą każdego zdezorientowanego malucha i wmówią mu, że jego problemy wynikają z płci. Dzieci nie mają narzędzi, by odróżnić fantazję od rzeczywistości, a tu przedstawia się im zabawki, które normalizują amputację zdrowych organów i dożywotnie uzależnienie od hormonów.

Pediatra podkreśla, że tego typu działania są nie tylko nieetyczne, ale wręcz niebezpieczne dla zdrowia psychicznego dzieci. Tymczasem lewicowi aktywiści – w tym gubernator Tim Walz – promują ten projekt z uśmiechem od ucha do ucha.

Polityczne powiązania i hipokryzja

Gubernator Walz, który notabene ma na koncie wiele kontrowersji, był już wielokrotnie fotografowany z jednym z założycieli firmy MyGender Dolls. To ten sam polityk, który przeznacza miliony dolarów z budżetu stanu na „zwiększenie potencjału badawczego”, ale nie potrafi wyjaśnić, ile tych pieniędzy idzie na zabawki dla dzieci.

Co więcej, lalki – zaczynając jako projekt badawczy – szybko przekształciły się w komercyjny biznes, który teraz będzie zarabiał na sprzedaży tych kontrowersyjnych zabawek. Czy to oznacza, że publiczne pieniądze posłużyły do stworzenia produktu, który później będzie przynosił zyski prywatnym firmom? Wygląda na to, że tak.

Wielki eksperyment społeczny na najmłodszych

Wielu rodziców w Minnesocie nie ma pojęcia, że ich dzieci będą zmuszane do zabawy tymi lalkami. Nie wiadomo też, czy będą mogli zrezygnować z tego typu zajęć w szkole. W obliczu narastającej fali ideologicznej indoktrynacji w amerykańskich szkołach, ten projekt jest kolejnym krokiem w stronę całkowitego zacierania granic między płciami – od najmłodszych lat.

To nie jest postęp. To eksperyment na dzieciach, finansowany z pieniędzy tych, którzy ciężko pracują na swoje podatki. Rodzice w Polsce powinni przyjrzeć się temu uważnie – bo jeśli dziś dzieje się to w USA, jutro może trafić do naszych szkół.

źr. wPolsce24 za New York Post

 

Świat

Tajemnica wyszła na jaw: Amerykanie mają już broń w kosmosie

opublikowano:
Sekretarz amerykańskich sił powietrznych ujawnił, że amerykanie mają już broń w kosmosie
(fot. ilustracyjna Pexels)
Sekretarz Sił Powietrznych USA Troy Meink ujawnił, że Amerykanie mają broń na niskiej orbicie okołoziemskiej. Nie sprecyzował jednak, o jaką broń chodzi.
Świat

Skrywany przez 75 lat sekret wreszcie ujrzy światło dzienne. Co Niemcy naprawdę myśleli po wojnie? Ponury obraz

opublikowano:
Niemcy po wojnie dalej skrywali w sobie antysemityzm
Niemcy po wojnie dalej skrywali w sobie antysemityzm (fot. shuterstock - zdjęcie illustracyjne)
Przez dekady Berlin pouczał Europę, a w szczególności Polskę, na temat „wzorowego rozliczenia się z przeszłością” i przekonywał o swej moralnej wyższości. Tymczasem na jaw wychodzą fakty, które burzą ten mit. Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ) opisuje kulisy historycznego badania socjologicznego z początku lat 50. XX wieku. Wyniki były tak druzgocące i niewygodne, że słynny filozof Theodor W. Adorno wolał ukryć je przed światem w obawie o losy młodej Republiki Federalnej.
Świat

Stoją za tym rosyjskie służby? Kolejne państwo padło ofiarą sabotażu na kolei

opublikowano:
pexels-leon-natan-2996182-6409084
W Holandii doszło do poważnych zaburzeń ruchu pociągów. Firma ProRail, operator holenderskiej infrastruktury kolejowej, podejrzewa, że doszło do celowego sabotażu.
Świat

Groźna bakteria dziesiątkuje zwierzęta. Władze apelują: "Pod żadnym pozorem nie jedzcie tego mięsa"

opublikowano:
Żywy hipopotam częściowo zanurzony w rzece w naturalnym środowisku. Hipopotamy to jedne z głównych ofiar śmiertelnej epidemii wąglika w Zambii.
Śmiercionośny wąglik w Afryce. Zjedli mięso padłych zwierząt (fot. pixabay)
Dramatyczne wieści z Afryki. Wybuch epidemii wąglika doprowadził do masowego pomoru dzikich zwierząt w Zambii. Niestety, groźna choroba przeniosła się już na ludzi, którzy spożywali skażone padlinę. Miejscowe władze ogłosiły alert i wzywają do natychmiastowego zawieszenia polowań.
Świat

Prowadziła agencję, pracowała dla Kremla. Niemcy zdemaskowali niezwykle groźnego szpiega

opublikowano:
Władimir Putin nad panoramą Berlina, kobieta podejrzana o działalność szpiegowską oraz drony nad niemiecką stolicą.
Berlin znalazł się w centrum narastającej wojny wywiadowczej. Niemieckie służby prowadzą sprawy dotyczące rosyjskiego szpiegostwa, infiltracji i działań hybrydowych (graf. AI)
Niemiecki wymiar sprawiedliwości wreszcie otwiera oczy na skalę rosyjskiej infiltracji. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko kobiecie, która pod płaszczykiem agencji marketingowej i działalności lobbingowej otwierała oficerom rosyjskiego wywiadu drzwi do najwyższych kręgów wojskowych i politycznych w Berlinie. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej - w tle toczy się bezwzględna wojna wywiadów, a nad niemieckimi lotniskami latają drony z materiałami wybuchowymi.
Świat

Mentzen alarmuje po wyborach w Szwecji! Pokazał instrukcję głosowania... w języku arabskim

opublikowano:
Sławomir Mentzen zwrócił uwagę na przygotowane po arabsku materiały szwedzkiego urzędu wyborczego po niezwykle wyrównanych wyborach parlamentarnych.
Blok centrolewicowy w Szwecji uzyskał minimalną przewagę nad swoimi prawicowymi przeciwnikami w minionych wyborach parlamentarnych. Tymczasem media społecznościowe obiegła grafika prezentująca szwedzkie ulotki instruujące, jak głosować... w języku arabskim.