Dramatyczne doniesienia z Algierii. Krwawe zamachy podczas wizyty papieża Leona XIV

Do tragicznych incydentów doszło w poniedziałek w miejscowości Al-Bulajda, położonej około 40 kilometrów od stolicy kraju, Algieru. W czasie, gdy w regionie przebywała głowa Kościoła katolickiego, dwaj zamachowcy samobójcy wysadzili się w powietrze.
Zamachy w prowincji Blida
Informacje o atakach zaczęły napływać w poniedziałek i wtorek. Francuska agencja prasowa AFP, powołując się na relacje świadków, potwierdziła dwa „incydenty zagrażające bezpieczeństwu o charakterze terrorystycznym”. AFP zweryfikowała materiały filmowe z Al-Bulajdy, na których widać dwa okaleczone ciała zamachowców.
Istnieją podejrzenia, że mogło dojść do trzeciego incydentu, jednak ta informacja nie została jeszcze oficjalnie zweryfikowana. Na ten moment nie podano oficjalnych danych dotyczących liczby osób poszkodowanych lub zabitych poza samymi zamachowcami.
Chaos informacyjny i wycofane oświadczenia
Unia Afrykańska początkowo oficjalnie poinformowała o podwójnym zamachu, jednak niedługo potem wycofała się z tej deklaracji. Organizacja wyjaśniła, że pierwotna wiadomość opierała się na informacjach niepotwierdzonych przez oficjalne źródła rządowe.
Mimo niepokojących wydarzeń w prowincji Blida, papież kontynuuje swoją podróż. W poniedziałek przebywał w Algierze, a we wtorek udał się do miejscowości Annaba w północno-wschodniej części kraju.
Pierwszy taki atak od lat
Poniedziałkowe wydarzenia przerwały okres relatywnego spokoju w Algierii. Ostatni odnotowany zamach samobójczy w tym kraju miał miejsce w lutym 2020 roku. Wówczas celem była baza wojskowa na południu kraju, a do ataku przyznało się tzw. Państwo Islamskie.
źr. wPolsce24 za PAP











