Świat

Koniec epoki. Odszedł lewicowy polityk, który zasłynął wyznaniem: "Kłamaliśmy rano, nocą i wieczorem"

opublikowano:
Budapeszt parlament ok
Siedziba parlamentu w Budapeszcie (fot. Pixabay)
Były premier Węgier Ferenc Gyurcsany, który przez wiele lat był głównym rywalem Viktora Orbana, ogłosił odejście z polityki. Do historii przejdzie afera podsłuchowa z jego udziałem z 2006 r., kiedy przyznał się do okłamywania wyborców. To wyznanie przyczyniło się do zwycięstwa Orbana cztery lata później.

Eksperci i media mówią o końcu pewnej epoki w węgierskiej polityce.

"Gyurcsany to największy rywal Orbana lat dwutysięcznych, który wygrywał z nim debaty wyborcze i pokonał go w 2006 r. Wielka nadzieja lewicy węgierskiej, która widziała w nim rodzimą wersję Tony’ego Blaira, brytyjskiego premiera z Partii Pracy" – wspominał w rozmowie z PAP Andrzej Sadecki, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich.

Sensacyjna rezygnacja

Pod koniec tygodnia węgierską prasę obiegła sensacyjna wiadomość, że Gyurcsany podjął decyzję o rezygnacji z przewodniczenia opozycyjnej Koalicji Demokratycznej. Zrezygnował też z mandatu posła i całkowicie wycofał się z życia politycznego. Na dodatek rozwiódł się z europosłanką Klarą Dobrev.

W ostatnich latach Gyurcsany był jednym z liderów opozycji, sukcesywne tracącej na znaczeniu. Przypieczętowaniem jego marginalizacji było pojawienie się Petera Magyara, który jako lider Partii Szacunku i Wolności (TISZA) w krótkim czasie był w stanie zmobilizować przeciwko rządowi Orbana dużą część węgierskiego społeczeństwa.

Najsłynniejsze zdanie świata

Gyurcsany był liderem Węgierskiej Partii Socjalistycznej (MSZP) i premierem Węgier w latach 2004-09. W 2006 r., po ujawnieniu jego wypowiedzi, w której - jako lider partii i rządu - przedstawiał kłamliwe dane na temat sytuacji gospodarczej kraju, w Budapeszcie doszło do masowych protestów przeciwników lewicy.

"Kłamaliśmy rano, nocą i wieczorem" – mówił Gyurcsany w maju 2006 r. na zamkniętym spotkaniu. Kilka miesięcy później nagranie z tego posiedzenia zostało ujawnione, a słowa premiera obiegły nagłówki gazet na całym świecie.

Nowe otwarcie dla opozycji

Po odejściu z urzędu Gyurcsany zrezygnował z przewodnictwa MSZP, a w 2011 r. założył nowe ugrupowanie – Koalicję Demokratyczną, której nie udało się jednak odebrać władzy Orbanowi.

Jego odejście z polityki i kierownictwa partii ma być próbą nowego otwarcia dla ugrupowania. Sadecki nazwał odejście Gyurcsanya na niecały rok przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech "symbolicznym końcem epoki". "Ale dzięki temu Magyar będzie mógł podjąć z Orbanem walkę bez bagażu Gyurcsanya i jego dawnych, źle wspominanych rządów" – zauważył analityk OSW. 

źr. wPolsce24 za PAP

 

Świat

Rada Pokoju zainaugurowana przez Trumpa. Padły niezwykłe słowa o Karolu Nawrockim

opublikowano:
Donald Trump podczas przemówienia.
Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju. (fot. PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER)
Donald Trump oficjalnie ogłosił powstanie Rady Pokoju – nowego międzynarodowego organu, który ma odpowiadać za „budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym”. Prezydent USA zaprezentował inicjatywę podczas wystąpienia w Davos, gdzie wraz z nim pojawiło się 19 światowych przywódców.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.