Świat

Niemieckie koncerny zbrojeniowe żerują na SAFE? Minister Obrony Narodowej nie ukrywa wściekłości

opublikowano:
Minister obrony Rumunii zapowiedział, że nie pozwoli na sfinalizowanie kontraktów z SAFE, bo producenci broni drastycznie podnieśli ceny
(fot. By Zarateman - Own work, CC0)
Minister Obrony Narodowej Rumunii Radu Miruță zagroził, że nie dopuści do sfinalizowania kluczowych kontraktów zawartych w ramach unijnego programu SAFE. Nie spodobało mu się to, że producenci uzbrojenia w ostatniej chwili drastycznie podnieśli ceny.

Security Action for Europe (SAFE) to unijny instrument, który za pomocą preferencyjnych pożyczek na zakup uzbrojenia ma doprowadzić do zwiększenia bezpieczeństwa Europy, zwłaszcza jej wschodniej flanki. Rumunia była jednym z największych jego beneficjentów – zabezpieczyli aż 16,68 mld euro na modernizację armii. Te pieniądze miały być przeznaczone m.in. na wymianę sprzętu, w tym obrony przeciwlotniczej, śmigłowców i wozów bojowych, na dużo nowocześniejszy. 

Drastycznie podnieśli ceny

Pojawił się jednak poważny problem. Unia wymaga bowiem, by kontrakty finansowane przez SAFE były sfinalizowane do końca maja. Jakiś czas temu rumuńskie media poinformowały, że koncerny zbrojeniowe, od których Rumunia chciała kupić uzbrojenie, w ostatniej chwili drastycznie podniosły jego cenę, nawet o jedną trzecią. Portal Defence Industry Europe donosił, że najtrudniejsza sytuacja miała miejsce podczas negocjacji z niemieckim koncernem Rheinmetall, od którego Rumunia chciała kupić 298 bojowych wozów piechoty Lynx KF41. Ceny są przedmiotem tajemnicy handlowej, ale media dowiedziały się nieoficjalnie, że tuż przed jego planowanym podpisaniem koszt tego kontraktu wzrósł o setki milionów euro.

Jak donosi portal HotNews.ro, minister Miruță nie kryje swojej irytacji postępowaniem koncernów zbrojeniowych i wprost oskarża je o to, że próbują wykorzystać presję czasu, by zarobić na tych kontraktach dodatkowe pieniądze. W tle tego sporu toczy się także walka o „rumunizację” zamówień. Rumuński MON chce, by pieniądze wydane w ramach SAFE przełożyły się na rozwój rumuńskiego przemysłu, poprzez np. produkcję lub serwisowanie zakupionego sprzętu w krajowych zakładach. Miruță zasugerował, że mimo podwyżek cen producenci nie chcą zgodzić się na zwiększenie offsetu czy transfer technologii, co MON uznał za nieakceptowalne.

Nie podpiszą kontraktów 

Teraz Miruță zapowiedział, że jeśli producenci uzbrojenia nie wycofają się z nagłych podwyżek cen, to nie pozwoli na sfinalizowanie kluczowych kontraktów. Nie akceptujemy cen napompowanych o 30% tylko dlatego, że podpisujemy umowy pod presją czasu. Jesteśmy gotowi płacić za jakość i zaangażowanie lokalnego przemysłu, ale nie za marże budowane na naszym pośpiechu – podkreślił.

Jak donosi Wprost, sprawa może wrócić do Rady Najwyższej Obrony Państwa (CSAT), co oznaczałoby całkowitą rewizję dotychczasowych planów zakupowych. To właśnie bowiem CSAT, pod przewodnictwem prezydenta, zatwierdza strategiczne kierunki zakupów. Jeśli sprawa rumuńskich kontraktów do niej wróci, to oznaczać to będzie de facto unieważnienie dotychczasowych kontraktów i konieczność wypracowania nowej strategii. W praktyce może to sprawić, że Rumunia nie będzie mogła wykorzystać pełnych środków, które wynegocjowała z UE w ramach SAFE. Jeśli dostawcy uzbrojenia nie obniżą do końca kwietnia swoich cen, Rumunia może zdecydować się na renegocjację całego planu SAFE.

Jak zauważa Wprost, postawa Rumunii może mieć daleko idące skutki. Trudno podejrzewać, że tylko Rumunii usłyszeli drastycznie zawyżone ceny. Teraz koncerny zbrojeniowe muszą zdecydować, czy wycofać się z tego pomysłu, czy zaryzykować, że państwa korzystające z SAFE nie podpiszą z nimi kontraktów. Jeśli wybiorą to drugie, a inne państwa wykażą się równie twardą postawą jak Rumunia, może ich to wiele kosztować.

źr. wPolsce24 za Wprost

Świat

„Poczekaj tutaj”. Ojciec zostawił 7-letniego syna na Fudżi i ruszył dalej

opublikowano:
u_hyyc32u22d-fuji-10051476
Widok na górę Fudżi 3776 m n.p.m. (fot. pixabay)
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na japońskiej górze Fudżi. 48-letni turysta zostawił swojego siedmioletniego syna samego na wysokości ponad 2000 metrów i kontynuował wspinaczkę w kierunku starszego dziecka. Chłopiec miał czekać na ojca przez osiem godzin. Miał przy sobie jedynie przekąski i napój, a w tym czasie warunki na górze zaczęły się pogarszać – pojawiły się deszcz i mgła.
Świat

Ruszają prace nad ukraińskim Panteonem. Zełenski podpisał ustawę. „Tylko Ukraińcy będą decydować”

opublikowano:
Wołodymyr Zełenski tworzy panteon ukraińskich bohaterów
Wołodymyr Zełenski tworzy panteon ukraińskich bohaterów (fot. Maxym Marusenko/EPA/PAP
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego. W Polsce wywołuje ona obawy, że zostaną w nim upamiętnione osoby odpowiedzialne za zbrodnie na Polakach. - Tylko Ukraińcy będą decydowali o tym, kto jest dla nas bohaterem – oświadczył Zełenski.
Świat

Narkotykowe gangi terroryzują Brukselę. 57 strzelanin w ciągu kilku miesięcy

opublikowano:
Bruksela przestała być bezpiecznym miastem. Teraz to europejskie centrum handlu narkotykami
Bruksela przestała być bezpiecznym miastem (fot. picabay)
W sobotni wieczór w Brukseli doszło do strzelaniny. Ranna została jedna osoba. Według władz zdarzenie to ma związek z handlem narkotykami. Szkopuł w tym, że to nie jest jednostkowy incydent. Według portalu Politico w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy 2026 roku doszło tam aż do 57 strzelanin.
Świat

Rosjanie usunęli pomnik upamiętniający Polaków. To pojawiło się w jego miejscu

opublikowano:
Władze rosyjskiego Tomska usunęły pomnik upamiętniający ofiary represji politycznych, w tym Polaków, a w jego miejscu pojawiły się klomby.
W rosyjskim Tomsku kilka miesięcy temu zdecydowano się na demontaż pomnika poświęconego pamięci ofiar represji politycznych z czasów krwawego reżimu komunistycznego; byli wśród nich także Polacy. Wówczas obiecywano, że pojawi się nowy monument. Tak się jednak nie stało, gdyż w tym miejscu urządzono klomby.
Świat

To będzie koniec świata? W kierunku naszej planety zmierza ogromna planetoida

opublikowano:
Planetoida Bennu zbliżająca się do Ziemi – naukowcy NASA obliczyli prawdopodobieństwo jej potencjalnego zderzenia z naszą planetą w 2182 roku.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Naukowcy z NASA ujawnili dość niepokojącą informację. Jak się okazuje, jedna z asteroid może się znaleźć bardzo blisko naszej planety. Ujawniono nawet potencjalną datę, kiedy mogłoby dojść do kolizji. Czy coś nam grozi?
Świat

Efekt domina w Europie. Kolejny kraj chce ograniczyć przywileje dla Ukraińców

opublikowano:
Dania planuje zmienić zasady przyjmowania Ukraińców
Dania planuje zmienić zasady przyjmowania Ukraińców (fot. shutterstock)
Projekt zaostrzenia przepisów dotyczących pobytu Ukraińców w Danii zaprezentował centrolewicowy rząd Mette Frederiksen. Zgodnie z założeniami przybysze z regionów mniej dotkniętych wojną mieliby nie być automatycznie traktowani jako uchodźcy.