Izraelski minister publikuje skandaliczne wideo z aktywistami zatrzymanymi przez wojsko. Mieli dostarczyć pomoc humanitarną do Strefy Gazy

Po przejęciu flotylli przez izraelskie wojsko, aktywiści z kilkudziesięciu krajów, zostali zatrzymani i przewiezieni do portu w Ashdod. Wśród zatrzymanych byli także obywatele Polski. Według relacji organizatorów, osoby te były upokarzane i traktowane w sposób poniżający, co spotkało się z falą krytyki społecznej i dyplomatycznej.
Po rozpoczęciu działań przez wojsko biuro premiera Izraela Benjamina Netanjahu w oficjalnym komunikacie przekazało, że szef rządu w rozmowie z dowódcą akcji pochwalił „dyskretny” sposób interwencji, która „skutecznie udaremniła nikczemny plan przerwania izolacji terrorystów Hamasu” w Gazie, a przy tym „nie zapewniła aktywistom rozgłosu, na jaki nasi wrogowie liczyli”.
Nagranie ministra Ben‑Gvira wywołuje oburzenie
Minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben‑Gvir opublikował nagranie pokazujące zatrzymanych aktywistów klęczących z rękami związanymi, przedstawiając ich jako „wspierających terroryzm”. Wideo zostało potępione przez wiele państw i organizacji międzynarodowych jako upokarzające i niedopuszczalne wobec cywilów.
Kontrowersje prawne
Działania Izraela w wodach międzynarodowych wzbudziły pytania o zgodność z Konwencją Narodów Zjednoczonych o Prawie Morza. Eksperci podkreślają, że zatrzymanie cywilów poza wodami terytorialnymi państwa może naruszać prawo międzynarodowe i prawa człowieka. Publiczne upokorzenie osób nieuzbrojonych dodatkowo pogłębia krytykę.
Rządy wielu państw wyraziły sprzeciw wobec działań Izraela:
- Włochy wezwały ambasadora Izraela i domagały się przeprosin wobec włoskich obywateli uczestniczących w rejsie.
- Hiszpania potępiła zatrzymanie aktywistów i zażądała wyjaśnień oraz natychmiastowego uwolnienia swoich obywateli.
- Turcja i Grecja określiły operację jako „akt piractwa” i wyraziły oburzenie wobec użycia siły wobec cywilów.
Inne państwa, w tym Kanada i Irlandia, wezwały do monitorowania działań Izraela oraz przestrzegania praw człowieka.
Premier Benjamin Netanjahu zdystansował się od działań ministra Ben‑Gvira, zaznaczając, że kontrowersyjne akcje nie były konsultowane z rządem. Podkreślił, że Izrael pozostaje zaangażowany w bezpieczeństwo narodowe, ale działania wobec aktywistów nie powinny naruszać prawa międzynarodowego ani standardów humanitarnych.
Publiczne upokorzenie aktywistów i zatrzymanie ich na wodach międzynarodowych wywołało falę krytyki dyplomatycznej i społecznej, stawiając Izrael w centrum uwagi opinii międzynarodowej. Dodatkowo podkreśla dramatyczną sytuację w Strefie Gazy, gdzie blokada państwa utrudnia dostarczanie pomocy humanitarnej dla ofiar wojny, w tym dzieci i osób starszych. Sprawa może mieć dalsze konsekwencje w relacjach z UE, Turcją oraz innymi państwami monitorującymi sytuację w regionie.
źr. wPolsce24 za X/PAP











