Świat

Genialny pomysł Niemców! Chodzi o pensje polityków

opublikowano:
Donald Tusk i politycy Koalicji Obywatelskiej powinni być rozliczani za to, co zrobili dla Polski
Donald Tusk i politycy Koalicji Obywatelskiej powinni być rozliczani za to, co zrobili dla Polski (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Podczas gdy zwykli obywatele zaciskają pasa, zmagając się z inflacją, drożyzną i absurdami ideologicznej polityki gospodarczej, klasa polityczna żyje w alternatywnej rzeczywistości. Niemiecka debata nad reformą uposażeń poselskich (tzw. Diäten), zapoczątkowana głośnym tekstem na łamach „Die Welt”, obnaża bolesną prawdę: europejski system parlamentarny przekształcił się w partiokratyczną korporację nastawioną na zysk, całkowicie oderwaną od kryterium merytoryczności. To samo dotyczy też Polski.

Czas rozliczać polityków za realne efekty, a nie za obecność przy korycie

Od lat obserwujemy ten sam gorszący spektakl. Niezależnie od tego, jak głęboki kryzys dotyka państwo, jak fatalne w skutkach decyzje podejmują rządzący i jak bardzo ubożeje społeczeństwo, jedno pozostaje niezmienne: pensje parlamentarzystów rosną niemal automatycznie.

Mechanizm ten, funkcjonujący w wielu zachodnich demokracjach (w Niemczech pensje poselskie są automatycznie waloryzowane o wskaźnik wzrostu płac, w Polsce decyduje o tym Sejm), stał się symbolem systemowej niesprawiedliwości. Posłowie sami dla siebie są pracodawcami, sami ustalają reguły i sami przyznają sobie sowite premie z kieszeni podatnika.

Zasada efektywności – kapitalizm dla mas, bizantyjski socjalizm dla elit

W normalnym świecie – tym, w którym żyją wyborcy, przedsiębiorcy i pracownicy sektora prywatnego – obowiązuje twarde prawo rynku: zarabiasz tyle, ile warta jest twoja praca. Jeśli przynosisz straty, ponosisz konsekwencje. Dlaczego ta fundamentalna zasada rzetelności i efektywności (niem. Leistungsprinzip) nie dotyczy tych, którzy roszczą sobie prawo do zarządzania całym państwem?

Obecny system powszechny w większości europejskich krajów, także w Polsce, promuje polityczną mierność. Poseł może przez całą kadencję nie odezwać się ani razu, głosować bezmyślnie pod dyktando partyjnych oligarchów, popierać szkodliwe ustawy niszczące rodzimą gospodarkę, a na koniec miesiąca i tak na jego konto wpłynie przelew na kwotę, o której jego wyborcy mogą jedynie pomarzyć. To nie jest służba publiczna – to ordynarny pasożytnictwo podszyte mandatem demokratycznym.

Kontrola zamiast państwowego rozpasania

Postulat reformy uposażeń parlamentarnych, który wysuwają Niemcy, musi opierać się na odwróceniu wektora władzy. To naród jest suwerenem i pracodawcą, a posłowie – jedynie pracownikami kontraktowymi. Skoro tak, to wynagrodzenie polityków powinno być ściśle powiązane z realizacją obietnic, kondycją gospodarczą kraju oraz realną aktywnością na rzecz obywateli.

Niemieccy publicyści konserwatywni słusznie i złośliwie zauważają, że skoro posłowie lewicowo-liberalnego establishmentu tak chętnie decydują o losach  imigranckich gett, to w ramach „wyrównywania doświadczeń” ich diety powinny być obcinane do minimum, a oni sami powinni być wysyłani na obowiązkowe, wolontariackie staże w miejsca, które sami doprowadzili do ruiny (jak berlińskie strefy no-go). Jeśli polityk partii rządzącej twierdzi, że w kraju żyje się świetnie, niech jego pensja odzwierciedla realny poziom życia najuboższych, a nie elitarnej kasty z rządowych limuzyn.

Koniec z automatyzmem chciwości

Każda podwyżka dla parlamentarzystów powinna być przedmiotem twardej, transparentnej i publicznej debaty, a nie technicznym działaniem przeprowadzanym tylnymi drzwiami, często bez informowania opinii publicznej. Presja na polityczne elity rośnie – i słusznie.

Jeżeli klasa polityczna chce płacić sobie stawki menedżerskie, musi zacząć odpowiadać przed narodem jak menedżerowie przed radą nadzorczą. Za błędy, niszczenie gospodarki i działanie wbrew interesowi narodowemu nie powinno być nagród w postaci finansowego eldorado. Czas skończyć z tą hucpą. Albo praca na rzecz wspólnoty i wynagrodzenie za realne sukcesy, albo pożegnanie z poselskimi konfiturami. Bo za co tak naprawdę płacimy politykom, których aktywność na sali sejmowej sprowadza się do naciskania przycisku podczas głosowania, udawania lokomotywy, by zakpić z koleżanki, czy buczenia.

źr. wPolsce24 za welt.de

Świat

Donald Tusk: nikt mnie nie ogra w UE. Premier Estonii: to Niemcy nie chciały Tuska na spotkaniu o Ukrainie

opublikowano:
mid-epa11666748
Spotkanie przywódców z Bidenem bez Tuska (fot. PAP EPA/CHRIS EMIL JANSSEN)
Jeszcze rok temu Donald Tusk utyskiwał, że Polska pod rządami PiS-u nie ma silnego głosu na forum europejskim. Zapewniał, że jego nikt w Europie nie ogra. Tymczasem okazuje się, że Niemcy, na które od lat lider PO stawia, nie tylko nie lekceważą naszego premiera przerzucając nam uchodźców, to jeszcze blokują możliwość jego udziału w spotkaniu z sekretarzem obrony USA.
Świat

Donald Trump szukał pracy w barze szybkiej obsługi. Stanął przy frytkownicy

opublikowano:
mid-epa11667793
Donald Trump smażył frytki (PAP/EPA/NICK HAGEN)
Donald Trump odwiedził w niedzielę restaurację popularnej sieci na przedmieściach Filadelfii, gdzie smażył frytki i obsługiwał kasę drive-thru.
Świat

Strefa Starcia wróciła! Gorące polityczne show na antenie telewizji wPolsce24

opublikowano:
strefa
Strefa Starcia na antenie wPolsce24 (fot. Fratria)
Strefa Starcia wróciła na antenę telewizji wPolsce24. Redaktor Michał Adamczyk i jego goście omówili najważniejsze wydarzenia mijającego tygodnia w Polsce i na świecie. Nie brakowało emocji.
Świat

Chińscy astronauci wrócili na ziemię. Spędzili w kosmosie pół roku

opublikowano:
mid-epa11700209
Pekin nie ukrywa swoich kosmicznych ambicji (fot. PAP/EPA/XINHUA / LI ZHIPENG)
Chiński program kosmiczny znacząco przyspieszył. Chińczycy chcą do połowy stulecia zostać światowym liderem w podboju kosmosu.
Świat

Izraelscy kibice zaatakowani po meczu w Amsterdamie. Natychmiastowa reakcja Netanjahu

opublikowano:
mid-epa11709346
Izrael wysyła do Amsterdamu samoloty, którymi obywatele będą mogli wrócić do kraju. (fot.PAP/EPA/VLN Nieuws)
62 osoby zostały zatrzymane w związku z atakiem na grupę izraelskich kibiców, którzy dopingowali swoją drużynę na meczu w Amsterdamie. Służby odeskortowały fanów Maccabi Tel Awiw do hotelu, a do sprawy odniósł się już premier Izraela, który przekazał, że samoloty są w drodze do Holandii, skąd mają zabrać m.in. rannych obywateli.
Świat

Orze jak może? Artysta, który tworzy traktorem i pługiem. A za płótno ma pole

opublikowano:
videoframe_14924
Jego dzieła zawsze fascynują, choć portfolio jest... kontrowersyjne. Włoski artysta krajobrazu Dario Gambarin tworzy za pomocą... traktora z podczepionym pługiem. Tym razem wyorał logo Jubileuszowego Roku 2025, jakie wcześniej zaprezentował Watykan.