Francuz został skazany za udział w ludobójstwie. Wstrząsające zeznania jego ofiar

Z tego tekstu dowiesz się:
- Francuski sąd skazał zaocznie Sabri’ego Essida, bojownika ISIS pochodzącego z Tuluzy, uznając go winnym ludobójstwa Jezydów i zbrodni przeciwko ludzkości.
- W trakcie procesu ujawniono brutalne świadectwa dotyczące mordów, handlu ludźmi i seksualnego niewolnictwa, jakiego ofiarami padły Jezydki porwane przez Państwo Islamskie.
- Zeznania przed sądem złożyły zarówno żona terrorysty, jak i kobiety, które były przez niego więzione, gwałcone i sprzedawane jak towar.
- Sąd usłyszał też o propagandowym nagraniu z udziałem 12-letniego syna Essida, zmuszonego przez ojca do egzekucji więźnia w Syrii.
- Proces ujawnił kulisy działania ISIS: targowiska niewolnic, przemoc wobec kobiet i dzieci oraz skalę zbrodni popełnionych podczas ludobójstwa Jezydów w Iraku i Syrii.
- Wyrok ma wymiar głównie symboliczny, bo nie ma pewności, czy Essid żyje i gdzie obecnie przebywa; według części świadków mógł uciec do Turcji.
Jezydzi to mniejszość etniczno-religijna, która mieszka głównie w Iraku. Od wieków pada ofiarą prześladowań ze strony muzułmanów, gdyż wielu z nich uważa ich religię, nieco podobną do wierzeń starożytnego Iranu, za herezję.
Gdy Państwo Islamskie przejęło w 2014 roku część Iraku, od razu rozpoczęło ludobójstwo Jezydów. Mężczyźni byli zabijani w zbiorowych egzekucjach, a z kobiet i dzieci islamiści robili niewolników. Kobiety i dziewczynki zwykle zostawały niewolnicami seksualnymi, a chłopcy byli zmuszani do walki po stronie terrorystów. Szacuje się, że tylko w 2014 roku islamiści zamordowali ok. 5 tys. Jezydów i porwali 6 tys. kolejnych, z czego 2 tys. do dzisiaj nie udało się odnaleźć.
Zaczął od swojej żony
Jednym z uczestników tej masakry był Sabri Essid, którego proces in absentia toczył się przed francuskim sądem. Jego żona Samia – imię zmienione - zeznała, że wyszła za mąż za urodzonego w Tuluzie terrorystę z polecenia jej brata. Gdy miała 15 lat, zaszła w nieślubną ciążę i jej brat był przekonany, że w ten sposób wróci na właściwą ścieżkę. Pierwszy raz zobaczyła go w dniu ślubu. Essid już wtedy był religijnym fanatykiem. Po ślubie zabronił Sami kontaktów ze znajomymi, oglądania telewizji czy słuchania muzyki. Z domu mogła wychodzić jedynie do sklepu czy lekarza, ubrania od stóp do głów. Zależało mu tylko na tym, żeby rodziła mu kolejne dzieci. Regularnie padała ofiarą przemocy z jego strony. Jak zauważa dziennik Guardian, Essid był szwagrem Mohameda Meraha, który dokonał w Tuluzie zamachu w 2012 roku. Zanim zastrzeliła go policja, zdążył zabić trzech francuskich żołnierzy i czterech Żydów, w tym trójkę dzieci.
W 2013 roku Essid wyjechał do Syrii, by dołączyć do ISIS. Jego najmłodsze dziecko miało wtedy miesiąc. Po jakimś czasie jego żona i dzieci do niego dołączyły. Kobieta twierdzi, że zwiodły ją jego kłamstwa. Jej mąż dołączył do służb bezpieczeństwa ISIS, zajmował się torturowaniem i zabijaniem więźniów.
Gwałcił je całymi dniami
Jego żona przyznała, że kupował kobiety i dzieci, ale stwierdziła, że nie chciała w to wierzyć. Trzymał je w osobnym domu, z dala od rodziny. Czasami wyjeżdżał tam na wiele dni, podczas których je gwałcił. Gdy wracał, gwałcił ją. Kobieta przyznała, że dopiero z zeznań jego ofiar dowiedziała się, jak był brutalny.
O jej mężu zrobiło się głośno w 2015. W marcu tego roku zabrał jej pierwszego syna, Ryana, i w towarzystwie innych dżihadystów z Tuluzy – w tym braci Clain, którzy później brali udział w zamachu w Paryżu, w którym zginęło 137 osób, a ponad 400 odniosło rany – udał się do więzienia w Rakce. Tam wybrali jednego z więźniów. Syn, który miał wtedy 12 lat, powiedział jej, że od razu się polubili i rozmawiali po drodze o butach. Gdy dotarli na miejsce, czekały już na nich kamery. Na propagandowym nagraniu widać, jak Essid namawia go, by strzelił więźniowi w głowę.
Chłopiec był przekonany, że to ustawka – do momentu, w którym pociągnął za spust. Gdy wracali do domu, islamiści stroili sobie z niego żarty. Samia zeznała, że chłopiec bardzo to przeżył, nigdy nie widziała go w takim stanie. Trzy lata później Essid powiedział jej, że zginął w walce z niewiernymi. Nie pozwolił jej płakać.
Im młodsze tym droższe
Przed paryskim sądem zeznania złożyły także jego ofiary. Jedna z nich powiedziała, że islamista kupił ją za karabin i samochód, po czym sprzedał ją Essidowi. Przez dwa lata, kiedy była w jego niewoli, gwałcił ją niemal codziennie, często na oczach jej dwuletniej córki. Inne Jezydki rozpoznały go jako swojego „właściciela”. Zeznały, że zapłacił za nie od 30 do stu dolarów.
Przed sądem odczytano też fragmenty rozmów z grupy na Telegramie, która była czymś w rodzaju targowiska dla islamistów. Zdobył je Bahzad Farhan, założyciel organizacji Kinyat, która dokumentowała ludobójstwo Jezydów. Powiedział sądowi, że islamiści uważali, że już dziewięciolatki są wystarczająco dojrzałe do współżycia seksualnego. Cena niewolnic zależała od ich wieku – za najmłodsze płacili po 14 tys. dolarów.
Sąd uznał, że Essid jest winny ludobójstwa i zbrodni przeciwko ludzkości. Wyrok był w dużej mierze symboliczny, bo nie wiadomo, gdzie się obecnie znajduje. Jego żona – która sama siedzi w więzieniu, czekając na własny proces za dołączenie do ISIS – zeznała, że w 2018 roku, dzień po tym, gdy mąż poinformował ją o śmierci jej syna, powiedziano jej, że on też zginął. Nie pokazano jej jednak żadnych dowodów i ona sama wątpi w to, że nie żyje. Zeznała, że kilka dni wcześniej powiedział jej, że dostał propozycję opuszczenia Syrii. Jeden ze świadków zeznał, że dowiedział się od swoich źródeł, że uciekł do Turcji – zdaniem Samii jest to możliwe.
źr. wPolsce24 za Guardian, Le Monde











