Świat

Francuz został skazany za udział w ludobójstwie. Wstrząsające zeznania jego ofiar

opublikowano:
williamcho-justice-2060093
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Francuski sąd skazał in absentia terrorystę z ISIS, który brał udział w ludobójstwie Jezydów. Przed sądem ujawniono wstrząsające szczegóły, w tym zeznania jego niewolnic.

Z tego tekstu dowiesz się:

  • Francuski sąd skazał zaocznie Sabri’ego Essida, bojownika ISIS pochodzącego z Tuluzy, uznając go winnym ludobójstwa Jezydów i zbrodni przeciwko ludzkości.
  • W trakcie procesu ujawniono brutalne świadectwa dotyczące mordów, handlu ludźmi i seksualnego niewolnictwa, jakiego ofiarami padły Jezydki porwane przez Państwo Islamskie.
  • Zeznania przed sądem złożyły zarówno żona terrorysty, jak i kobiety, które były przez niego więzione, gwałcone i sprzedawane jak towar.
  • Sąd usłyszał też o propagandowym nagraniu z udziałem 12-letniego syna Essida, zmuszonego przez ojca do egzekucji więźnia w Syrii.
  • Proces ujawnił kulisy działania ISIS: targowiska niewolnic, przemoc wobec kobiet i dzieci oraz skalę zbrodni popełnionych podczas ludobójstwa Jezydów w Iraku i Syrii.
  • Wyrok ma wymiar głównie symboliczny, bo nie ma pewności, czy Essid żyje i gdzie obecnie przebywa; według części świadków mógł uciec do Turcji.

Jezydzi to mniejszość etniczno-religijna, która mieszka głównie w Iraku. Od wieków pada ofiarą prześladowań ze strony muzułmanów, gdyż wielu z nich uważa ich religię, nieco podobną do wierzeń starożytnego Iranu, za herezję. 
Gdy Państwo Islamskie przejęło w 2014 roku część Iraku, od razu rozpoczęło ludobójstwo Jezydów. Mężczyźni byli zabijani w zbiorowych egzekucjach, a z kobiet i dzieci islamiści robili niewolników. Kobiety i dziewczynki zwykle zostawały niewolnicami seksualnymi, a chłopcy byli zmuszani do walki po stronie terrorystów. Szacuje się, że tylko w 2014 roku islamiści zamordowali ok. 5 tys. Jezydów i porwali 6 tys. kolejnych, z czego 2 tys. do dzisiaj nie udało się odnaleźć.

Zaczął od swojej żony 

Jednym z uczestników tej masakry był Sabri Essid, którego proces in absentia toczył się przed francuskim sądem. Jego żona Samia – imię zmienione - zeznała, że wyszła za mąż za urodzonego w Tuluzie terrorystę z polecenia jej brata. Gdy miała 15 lat, zaszła w nieślubną ciążę i jej brat był przekonany, że w ten sposób wróci na właściwą ścieżkę. Pierwszy raz zobaczyła go w dniu ślubu. Essid już wtedy był religijnym fanatykiem. Po ślubie zabronił Sami kontaktów ze znajomymi, oglądania telewizji czy słuchania muzyki. Z domu mogła wychodzić jedynie do sklepu czy lekarza, ubrania od stóp do głów. Zależało mu tylko na tym, żeby rodziła mu kolejne dzieci. Regularnie padała ofiarą przemocy z jego strony. Jak zauważa dziennik Guardian, Essid był szwagrem Mohameda Meraha, który dokonał w Tuluzie zamachu w 2012 roku. Zanim zastrzeliła go policja, zdążył zabić trzech francuskich żołnierzy i czterech Żydów, w tym trójkę dzieci.

W 2013 roku Essid wyjechał do Syrii, by dołączyć do ISIS. Jego najmłodsze dziecko miało wtedy miesiąc. Po jakimś czasie jego żona i dzieci do niego dołączyły. Kobieta twierdzi, że zwiodły ją jego kłamstwa. Jej mąż dołączył do służb bezpieczeństwa ISIS, zajmował się torturowaniem i zabijaniem więźniów. 

Gwałcił je całymi dniami 

Jego żona przyznała, że kupował kobiety i dzieci, ale stwierdziła, że nie chciała w to wierzyć. Trzymał je w osobnym domu, z dala od rodziny. Czasami wyjeżdżał tam na wiele dni, podczas których je gwałcił. Gdy wracał, gwałcił ją. Kobieta przyznała, że dopiero z zeznań jego ofiar dowiedziała się, jak był brutalny.

O jej mężu zrobiło się głośno w 2015. W marcu tego roku zabrał jej pierwszego syna, Ryana, i w towarzystwie innych dżihadystów z Tuluzy – w tym braci Clain, którzy później brali udział w zamachu w Paryżu, w którym zginęło 137 osób, a ponad 400 odniosło rany – udał się do więzienia w Rakce. Tam wybrali jednego z więźniów. Syn, który miał wtedy 12 lat, powiedział jej, że od razu się polubili i rozmawiali po drodze o butach. Gdy dotarli na miejsce, czekały już na nich kamery. Na propagandowym nagraniu widać, jak Essid namawia go, by strzelił więźniowi w głowę.

Chłopiec był przekonany, że to ustawka – do momentu, w którym pociągnął za spust. Gdy wracali do domu, islamiści stroili sobie z niego żarty. Samia zeznała, że chłopiec bardzo to przeżył, nigdy nie widziała go w takim stanie. Trzy lata później Essid powiedział jej, że zginął w walce z niewiernymi. Nie pozwolił jej płakać. 

Im młodsze tym droższe 

Przed paryskim sądem zeznania złożyły także jego ofiary. Jedna z nich powiedziała, że islamista kupił ją za karabin i samochód, po czym sprzedał ją Essidowi. Przez dwa lata, kiedy była w jego niewoli, gwałcił ją niemal codziennie, często na oczach jej dwuletniej córki. Inne Jezydki rozpoznały go jako swojego „właściciela”. Zeznały, że zapłacił za nie od 30 do stu dolarów.

Przed sądem odczytano też fragmenty rozmów z grupy na Telegramie, która była czymś w rodzaju targowiska dla islamistów. Zdobył je Bahzad Farhan, założyciel organizacji Kinyat, która dokumentowała ludobójstwo Jezydów. Powiedział sądowi, że islamiści uważali, że już dziewięciolatki są wystarczająco dojrzałe do współżycia seksualnego. Cena niewolnic zależała od ich wieku – za najmłodsze płacili po 14 tys. dolarów.

Sąd uznał, że Essid jest winny ludobójstwa i zbrodni przeciwko ludzkości. Wyrok był w dużej mierze symboliczny, bo nie wiadomo, gdzie się obecnie znajduje. Jego żona – która sama siedzi w więzieniu, czekając na własny proces za dołączenie do ISIS – zeznała, że w 2018 roku, dzień po tym, gdy mąż poinformował ją o śmierci jej syna, powiedziano jej, że on też zginął. Nie pokazano jej jednak żadnych dowodów i ona sama wątpi w to, że nie żyje. Zeznała, że kilka dni wcześniej powiedział jej, że dostał propozycję opuszczenia Syrii. Jeden ze świadków zeznał, że dowiedział się od swoich źródeł, że uciekł do Turcji – zdaniem Samii jest to możliwe.

źr. wPolsce24 za Guardian, Le Monde

Świat

Polski dziennikarz udał się do migranckiej dzielnicy w Paryżu. To, co zobaczył na miejscu, przeraża. Czy Polskę czeka to samo?

opublikowano:
Redaktor Jarząbek w Paryżu
Redaktor Jarząbek w Paryżu (fot. wPolsce24)
Paryż z turystycznych pocztówek to dziś jedynie fasada. Zamiast romantycznych spacerów, brutalna rzeczywistość stolicy Francji to dziś imigranckie getta, wszechobecna przemoc i handel narkotykami w biały dzień. To przerażające oblicze Zachodu ukazuje prawdzie realia niekontrolowanej migracji. Jeśli nie zablokujemy unijnego paktu migracyjnego, polskie ulice mogą wkrótce stać się równie niebezpieczne.
Świat

Bliskie relacje, wielka polityka. Nawrocki i Trump rozmawiają o Polsce

opublikowano:
Spotkanie dwóch przywódców politycznych – lidera Polski i prezydenta USA – siedzących razem w eleganckim, ozdobnym wnętrzu podczas rozmów dyplomatycznych, ujęcie z transmisji telewizyjnej z paskiem informacyjnym o „osobistej przyjaźni i twardym sojuszu” oraz relacjach Polska–USA.
Nieoficjalna wizyta K.Nawrockiego w USA, potwierdza doskonałe stosunki z D.Trumpem (fot. wpolsce24)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych stała się okazją do nieformalnych, ale strategicznie istotnych rozmów na najwyższym szczeblu. Relacje polsko-amerykańskie, bezpieczeństwo regionu oraz obecność wojsk USA w Polsce - to tematy które zostały poruszone w rozmowach Trump-Nawrocki.
Świat

Robert Bąkiewicz brutalnie skuty przez niemieckie służby! "Tata wymiotuje, ma połamane żebra”

opublikowano:
Robert Bąkiewicz podczas manifestacji
Berlińska policja użyła siły wobec Roberta Bąkiewicza. (fot. Fratria/ screen z X/@BlankaBakiewicz)
We wtorek doszło do niecodziennych wydarzeń w stolicy Niemiec. Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, został brutalnie zatrzymany przez berlińską policję podczas próby upamiętnienia polskich ofiar II wojny światowej. Według relacji jego córki, stan zdrowia polityka jest ciężki.
Świat

Niemcy i pamięć o II wojnie. Brutalna interwencja policji podczas marszu upamiętniającego ofiary

opublikowano:
Funkcjonariusze niemieckiej policji w kamizelkach odblaskowych otaczają grupę osób w parku miejskim. Wśród uczestników widoczna flaga Polski oraz drewniany krzyż, część osób rozmawia z policją podczas interwencji.
Interwencja niemieckiej policji wobec grupy polskich działaczy podczas zgromadzenia w Berlinie (fot. wPolsce24)
Brutalna interwencja policji wobec działaczy Ruchu Obrony Granic, którzy w Berlinie chcieli upamiętnić ofiary II wojny światowej. W sieci pojawiło się nagranie, które stawia pytania o proporcjonalność użytych środków podczas interwencji oraz sposób działania niemieckiej policji wobec polskich obywateli.
Świat

250 tys. zgwałconych Brytyjek, a służby udawały, że nic nie widzą. Raport wskazuje winnych: to pakistańscy muzułmanie

opublikowano:
Ujęcie z ulicy przedstawiające grupę przechodniów na chodniku w mieście. Na dole ekranu widoczny pasek informacyjny programu telewizyjnego z napisem „250 tys. ofiar islamskich gangów” oraz elementami graficznymi stacji informacyjnej.
Wstrząsający raport niezależnej grupy Rape Gang Inquiry (fot. wpolsce24)
Niezależne śledztwo ujawnia przerażającą skalę przestępstw seksualnych popełnianych przez zorganizowane grupy sprawców pochodzenia pakistańskiego. Dokument, który powstał dzięki zbiórce publicznej, w której wzięło udział ponad 20 tys. obywateli, ukazuje przerażający obraz seksualnego znęcania się nad setkami tysięcy nieletnich Brytyjek – w tym nad dziewczynkami w wieku szkolnym -przez zorganizowane grupy przestępcze. Brytyjskie instytucje państwowe przez dekady ignorowały problem w imię poprawności politycznej.
Świat

Ćwierć miliona skrzywdzonych dzieci i zmowa milczenia. Dziennikarz ujawnia szokujące szczegóły

opublikowano:
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Przez dekady na naszych oczach, w sercu cywilizowanej Europy, rozgrywał się koszmar, o którym poprawność polityczna i elity władzy nakazywały milczeć. Opublikowany niedawno raport obnaża wstrząsającą prawdę: "W tym stuleciu zgwałcono ponad 250 000 młodych białych kobiet w dużej mierze przez muzułmańskich mężczyzn".