Świat

Fala porwań osób, które dorobiły się na kryptowalutach. Zagrożenie dotrze do Polski?

opublikowano:
stock-trading-6525081_1280
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Francuska policja uratowała mężczyznę, którego porwano dla okupu. Było to już kolejne porwanie związane ze światem kryptowalut.

Mężczyzna, którego tożsamości nie ujawniono, został porwany w czwartek w 14. dzielnicy Paryża. Ok. 10:30 rano podeszło do niego czterech mężczyzn ubranych w maski narciarskie. Zmusili go, by wsiadł do furgonetki. 

Żądali okupu 

W sobotę ok. 21 policja dokonała nalotu na dom w okolicy Essonne, ok. 20 km od Paryża. Znaleźli w środku porwanego mężczyznę. Porywacze zdążyli mu już odciąć palec. Na miejscu zatrzymano pięciu podejrzanych, w wieku 20-27 lat. Obecnie trwają ich przesłuchania.

Prokuratura ujawniła, że syn porwanego mężczyzny dorobił się fortuny na handlu kryptowalutami. Jego żona zeznała, że obaj prowadzili zarejestrowaną na Malcie firmę, która nimi handlowała. Dodała, że już w przeszłości otrzymywali groźby. Le Parisien donosi, że porywacze zażądali okupu w wysokości od 5 do 7 milionów euro, ale rodzina nie zdążyła go wpłacić. 

To nie był pierwszy raz 

To już kolejna taka sprawa w ostatnim czasie. 21 stycznia z jego domu w środkowej Francji porwano Davida Ballanda, współzałożyciela wartej ponad miliard euro firmy Ledger, która produkuje urządzenia do przechowywania kryptowalut. Razem z nim porwano jego żonę, ale porywacze szybko ich rozdzielili.

Wkrótce potem jego wspólnik otrzymał nagranie z jego odciętym palcem i żądanie ok. 10 mln euro okupu, wypłaconego w kryptowalutach. Wkrótce potem policji udało się go namierzyć i uwolnić. Po porwaniu trafił do szpitala. Jego żonę znaleziono następnego dnia – była związana w bagażniku samochodu, który zaparkowano w okolicy Essonne. Policja aresztowała dziewięciu podejrzanych, w tym szefa gangu, który miał już na koncie porwanie. Śledztwo w tej sprawie nadal trwa i na razie nie wiadomo, czy obie sprawy mają ze sobą związek.

Miesiąc wcześniej doszło do porwania 56-latka, którego syn mieszka w Dubaju i zarabia jako influencer branży krypto. Syn po dostaniu żądania okupu skontaktował się z policją. Ta szybko odnalazła żonę i córkę porwanego, a on sam został odnaleziony dzień później. Znaleziono go związanego w bagażniku, jego ciało nosiło ślady przemocy, a sprawcy polali go benzyną.

Takie porwania miały miejsce nie tylko we Francji. Jak informuje dziennik "Guardian", w ciągu ostatnich miesięcy odnotowano je także w Belgii i Hiszpanii.

źr. wPolsce24 za "Guardian"

Świat

"Dzięki odważnemu przywództwu prezydenta Nawrockiego". Trump ogłasza w sprawie amerykańskiej bazy w Polsce!

opublikowano:
Kwestia stałej obecność amerykańskich wojsk w Polsce i bezpieczeństwo naszej Ojczyzna zawsze było jednym z priorytetów w czasie rozmów prezydentów Polski i USA
Kwestia stałej obecność amerykańskich wojsk w Polsce i bezpieczeństwo naszej Ojczyzna zawsze było jednym z priorytetów w czasie rozmów prezydentów Polski i USA (Fot. Mikołaj Bujak/KPRP)
To może być przełomowy moment dla bezpieczeństwa Polski. Donald Trump poinformował, że poczyniono „znaczne postępy” w kierunku utworzenia w Polsce bazy amerykańskiej armii. Co szczególnie istotne, prezydent USA wprost wskazał na Karola Nawrockiego i jego przywództwo. Według Trumpa lokalizacja bazy ma zostać ogłoszona już wkrótce.
Świat

Kierunek: Polska. Litwa gotowa na najgorsze, jest plan ewakuacji Wilna

opublikowano:
Mieszkańcy Wilna znają już kierunki ewentualnej ewakuacji
Mieszkańcy Wilna znają już kierunki ewentualnej ewakuacji (fot. pixabay)
Litwa ma już gotowy szczegółowy plan ewakuacji ludności na wypadek zagrożenia militarnego lub poważnego kryzysu. Jeden z trzech głównych kierunków, którymi mają podążać mieszkańcy Wilna, prowadzi do Polski.
Świat

Czegoś takiego w Kościele jeszcze nie było. Biskup czeka tylko na zgodę papieża

opublikowano:
Mężczyźni, którzy są już formowani na kapłanów przez biskupa Antwerpii musieli zapytać o zgodę... swoje żony
Mężczyźni, którzy są już formowani na kapłanów przez biskupa Antwerpii musieli zapytać o zgodę... swoje żony (Fot. Pixaba/zdjęcie ilustracyjne)
Biskup Johan Bonny, ordynariusz diecezji antwerpskiej, rozpoczął formację kilku żonatych mężczyzn, których chce wyświęcić na kapłanów w 2028 roku. Biskup zwrócił się w tej sprawie do Stolicy Apostolskiej i twierdzi, że dwóch kardynałów kurialnych zobowiązało się przedstawić jego propozycję papieżowi Leonowi XIV. Powodem ma być pogłębiający się brak księży we Flandrii.
Świat

A twierdzili, że to Trump wspiera Putina. Lewica nie chciała ustawy z sankcjami na Rosję

opublikowano:
mid-epa13243919
(PAP/EPA/VYACHESLAV PROKOFYEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL / POOL)
Amerykańska Izba Reprezentantów, mimo sprzeciwu części przedstawicieli lewicy, przyjęła w końcu ustawę, która pozwoli nałożyć potężne sankcje na Rosję i jej sojuszników. Prezydent Donald Trump już zapowiedział, że ją podpisze.
Świat

Wpadka czy strategia? Burza w UE po słowach von der Leyen o „członkostwie” Kanady

opublikowano:
Premier Kanady Mark Carney, przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w Strasburgu.
Mark Carney, Roberta Metsola i Ursula von der Leyen podczas wizyty premiera Kanady w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Spotkania dotyczyły zacieśniania współpracy Kanady z Unią Europejską m.in. w obszarach handlu, inwestycji i bezpieczeństwa (fot. PAP/EPA graf. AI)
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wywołała dyplomatyczną burzę, ogłaszając publicznie chęć uczynienia z Kanady pierwszego „członka stowarzyszonego” Unii Europejskiej. Deklaracja, która padła w obecności kanadyjskiego premiera Marka Carneya, spotkała się z aplauzem eurodeputowanych, jednak natychmiast obnażyła brak spójności wewnątrz UE oraz wywołała ostre reakcje za oceanem. Główny problem polega na tym, że status „członkostwa stowarzyszonego” formalnie nie istnieje w unijnych traktatach, a sama Kanada nie wydaje się gotowa na przyjęcie takiej nomenklatury.
Świat

Koniec „niemieckiego eldorado”. Korporacyjny gigant zamyka zakład, setki polskich rodzin na bruku

opublikowano:
Załamana kobieta przed biurkiem.
Zdjęcie ilustracyjne (fot. Pixabay)
Przez lata wmawiano Polakom, że praca u zachodnich sąsiadów to gwarancja dostatku i stabilizacji życiowej. Ta iluzja właśnie boleśnie pęka na oczach setek naszych rodaków w Turyngii. Gigant e-commerce Zalando bezwzględnie likwiduje swoje potężne centrum logistyczne w Erfurcie. Z dnia na dzień pracę traci 2700 osób, w tym co najmniej pół tysiąca polskich pracowników, którzy związali z tym miejscem całe swoje życie. Coraz więcej z nich mówi wprost: czas wracać do Polski.