Świat

Ebola wymyka się spod kontroli. Szef WHO: „Szybciej, niż jesteśmy w stanie zareagować”

opublikowano:
WHO bije na alarm: epidemia eboli poza kontrolą. Nowe przypadki w nowych miejscach
WHO bije na alarm: epidemia eboli poza kontrolą. Nowe przypadki w nowych miejscach(fot. PAP/EPA)
Epidemia eboli w Demokratycznej Republice Konga przybiera coraz bardziej dramatyczny obrót. Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega, że wirus wymyka się spod kontroli. Liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła już 1750, a nowe przypadki pojawiają się w tempie, które przerasta możliwości służb medycznych. To już drugi najtragiczniejszy wybuch eboli w historii.

Dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), Tedros Adhanom Ghebreyesus, wydał dramatyczne ostrzeżenie podczas wizyty w Kinszasie, stolicy Konga. – Wirus rozprzestrzenia się szybciej, niż jesteśmy w stanie zareagować – powiedział w środę. Zaapelował o „doraźne i masowe” wzmocnienie działań przeciwko śmiertelnej chorobie.

To już druga wizyta szefa WHO w Kongu tego lata. Powodem jest gwałtowne pogorszenie się sytuacji epidemiologicznej. W niektórych ogniskach w północno-wschodniej części kraju liczba nowych zakażeń podwoiła się w ciągu zaledwie ostatniego tygodnia.

Coraz więcej ofiar 

Według danych kongijskiego ministerstwa zdrowia do poniedziałku potwierdzono 3874 przypadki eboli, w tym 1751 zgonów. W izolacji przebywa co najmniej 717 pacjentów, a 749 osób wyzdrowiało. Blisko 90 proc. wszystkich przypadków odnotowano we wschodniej prowincji Ituri, która graniczy z Ugandą. To już 17. wybuch eboli w historii kraju i jednocześnie drugi najbardziej śmiertelny. Tragiczniejsza była tylko epidemia z lat 2014–2016. Obecny wybuch jest jednak szczególnie groźny – to dopiero drugi przypadek w historii, gdy za epidemią stoi szczep Bundibugyo, na który nie ma dotychczas zatwierdzonych leków.

Pierwszy przypadek w maju, ale wirus krążył znacznie dłużej

Pierwszy zakażony został zarejestrowany w połowie maja w prowincji Ituri. Już 17 maja, po dwóch potwierdzonych laboratoryjnie przypadkach w ciągu 24 godzin, WHO ogłosiła stan zagrożenia zdrowotnego o zasięgu międzynarodowym. Eksperci podejrzewają jednak, że wirus w odległych regionach prowincji krążył już kilka miesięcy przed pierwszą diagnozą, a zgony nie były prawidłowo przypisywane eboli.

 „Każdy stracony dzień kosztuje życie”

Szef afrykańskiego centrum ds. chorób (Africa CDC), Jean Kaseya, przyznał, że śledzenie kontaktów zakażonych nie funkcjonuje prawidłowo. Problem pojawia się np. wtedy, gdy setki pasażerów podróżują zatłoczonym statkiem na Kongo, a u jednego z nich później wykrywa się objawy eboli. Coraz więcej przypadków jest wykrywanych z opóźnieniem, co drastycznie obniża szanse pacjentów na przeżycie.

Również Lekarze bez Granic, którzy w Kongo Wschodnim działają z ponad 1400 pracownikami, biją na alarm.

Sytuacja jest bardziej krytyczna niż kiedykolwiek. Nie ma żadnych oznak, by epidemia zwalniała. Nowe podejrzane przypadki zgłaszane są niemal codziennie z nowych miejsc, poza już zidentyfikowanymi łańcuchami zakażeń. Międzynarodowa pomoc medyczna musi zostać natychmiast zwiększona. Każdy stracony dzień daje wirusowi przewagę i kosztuje kolejne ludzkie życia" – ostrzega Philippa Boulle, zastępczyni dyrektora medycznego organizacji. 

Lekarze bez Granic prowadzą siedem centrów leczenia eboli i ponad 15 izolatoriów w szczególnie dotkniętych prowincjach Ituri, Północnym Kivu, Południowym Kivu i Tshopo. Łączna pojemność to ponad 480 łóżek. Od początku epidemii przyjęto ponad 1362 pacjentów, w tym 554 przypadki potwierdzone. 282 osoby wyzdrowiały.

Miliardy dolarów na walkę z wirusem

W środę amerykańskie ministerstwo stanu ogłosiło, że we współpracy z Kongresem przeznaczy dodatkowe 242 miliony dolarów na wsparcie regionu i pomoc humanitarną w związku z epidemią. To część zobowiązania USA złożonego na szczycie G7 16 czerwca we francuskim Evian, gdzie zapowiedziano do 500 milionów dolarów na walkę z ebolą. Stany Zjednoczone pozostają największym darczyńcą w walce z tą śmiertelną chorobą.

źr. wPolsce24 za Frankfurter Allgemeine Zeitung

 

Świat

Tusk sięgnął po von der Leyen? Kulisy dyplomatycznego spisku przeciwko Nawrockiemu

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-11-05 201753
Podczas szczytu prezydentów Grupy Wyszehradzkiej na Słowacji doszło do poważnego incydentu dyplomatycznego. Jak wynika z doniesień agencji Bloomberg, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen odmówiła wystąpienia na wspólnej konferencji prasowej z przywódcami państw V4, w tym prezydentem Karolem Nawrockim. Kulisy tej decyzji wskazują na polityczne porozumienie z premierem Donaldem Tuskiem.
Świat

Mocne słowa Karola Nawrockiego na szczycie V4. Padły jasne deklaracje: „Koniec z tym!”

opublikowano:
2510590_4
Podczas szczytu przywódców Grupy Wyszehradzkiej na Słowacji prezydent Karol Nawrocki przedstawił jednoznaczne stanowisko w sprawie przyszłości Europy Środkowej. W obliczu trwającej wojny za wschodnią granicą i kryzysów wewnątrz Unii Europejskiej, polski przywódca wezwał do zacieśnienia współpracy regionalnej, postawienia na infrastrukturę podwójnego przeznaczenia oraz twardej obrony suwerenności państw narodowych.
Świat

Wybory w USA. Demokraci przejmują Kongres, Trump zapowiada weto

opublikowano:
Wybory w USA
Wybory w USA (fot. PAP/EPA/ANDREW CLARK)
Zgodnie z najnowszymi prognozami opartymi na częściowych wynikach wyborów parlamentarnych w Stanach Zjednoczonych, Partia Demokratyczna odzyskała pełną kontrolę nad obiema izbami Kongresu. Oznacza to koniec republikańskiej większości na Kapitolu i zapowiedź trudnego okresu kohabitacji dla prezydenta Donalda Trumpa, który już zasygnalizował zamiar korzystania z prawa weta.
Świat

Burza za oceanem! Polonia w USA bije na alarm po wydarzeniach w Warszawie: „To zamach na konstytucyjny porządek”

opublikowano:
Warszawa, 03.11.2026. Pikieta przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie, 3 bm. Na dziś zaplanowane jest posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Sędziowie mają rozpatrzyć projekt dochodów i wydatków TK na rok 2027. Anna Korwin-Piotrowska kierująca Trybunałem Konstytucyjnym jako najstarszy stażem sędzia zapowiedziała możliwość rozszerzenia obrad o punkt dotyczący losowania składów sędziów potrzebnych do postępowania dyscyplinarnego wobec Bogdana Święczkowskiego oraz Bartłomieja Sochańskiego. (amb)
(fot. PAP/Paweł Supernak)
Wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie wywołały natychmiastową i bezprecedensową reakcję środowisk patriotycznych za oceanem. Najstarsze oraz najbardziej wpływowe organizacje polonijne w Stanach Zjednoczonych wydały oficjalne oświadczenia, w których jednoznacznie potępiają działania rządu i deklarują pełne poparcie dla Prezydenta RP Karola Nawrockieg
Polityka

Dziwny wygląd i zachowanie Tuska. "Ostrzykał się?"

opublikowano:
zdjecie_1280x720
Premier Donald Tusk, PAP/Radek Pietruszka
Zarówno po sobotnim orędziu, jak i dzisiejszym wystąpieniu otwierającym posiedzenie rządu, uwagę wielu komentatorów zwracało zachowanie, jak i wygląd premiera Donalda Tuska. Tygodnik „Sieci” już w zeszłym roku pytał, czy szef rządu jest poważnie chory. Na portalu wPolityce.pl opisywaliśmy wczoraj natomiast niepokojący stan premiera Tuska podczas nagrywania orędzia z 31 października. Potrzebowano aż 21 cięć, aby nagrać przemówienie trwające niecałe 5,5 minuty. Dziś również jego wygląd budzi zaniepokojenie.
Świat

„Zamach stanu w stylu sowieckim”. Amerykańscy eksperci ostro o metodach Tuska

opublikowano:
Policja przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie, 1 bm. Do kryzysu w TK doszło po tym, jak pojawiła się informacja o zarządzeniu przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego. Anna Korwin-Piotrowska, jako mająca najdłuższy staż sędziowski, została ogłoszona osobą kierującą TK. Prezydent Karol Nawrocki, który był w podróży do Senegalu, przerwał lot, wrócił do kraju i pojawił się w siedzibie TK. (mr) PAP/Paweł Supernak
Dyktatorskie metody w sercu Europy. Amerykańskie media o siłowym przejęciu polskiego sądownictwa (fot. PAP/Paweł Supernak)
Wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie odbiły się szerokim echem w amerykańskich mediach, skupiając uwagę najważniejszych waszyngtońskich ośrodków analitycznych. W oczach komentatorów zza oceanu konfrontacja ta wykracza poza lokalny spór i staje się testem stabilności państwa leżącego na wschodniej flance NATO.