Świat

Donald Trump powiedział o "głupim człowieku". Zgadnijcie, kto poczuł się wywołany do tablicy

opublikowano:
mid-epa12418493
Od razu się domyślił, że to o nim (fot PAP/EPA/FRANCIS CHUNG / POOL)
Donald Trump podczas swojego przemówienia w Quantico wspomniał, o „głupim mężczyźnie, który pracował dla Putina”, ale nie wymienił jego nazwiska. Dmitrij Miedwiediew – były prezydent i premier, a obecnie wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, od razu zrozumiał, że chodzi o niego.

Trump przemawiał do generałów i admirałów, których sekretarz obrony Pete Hegseth zwołał do Quantico w Wirginii. W trakcie swojego przemówienia przypomniał, jak w sierpniu zareagował na groźby Rosji. - Rosja ostatnio nam troszkę groziła. I wysłałem tam atomowe okręty podwodne – najgroźniejszą broń, jaką kiedykolwiek stworzono. Zrobiłem to, bo wspomniał słowo „nuklearna”. To był głupi człowiek, który pracował dla Putina – stwierdził.

W sierpniu powiedział, że wysłał dwa okręty podwodne w odpowiednie regiony”.

Od razu wiedział, że to o nim mowa 

Trump nie wymienił owego "głupiego człowieka" z nazwiska, Miedwiediew najwyraźniej od razu zrozumiał, że too niego chodzi. Odpowiedział mu na swoim profilu na portalu X. 

Nowy epizod tego thrillera – napisał po angielsku. – Trump po raz kolejny powiedział o okrętach podwodnych, które wysłał do rosyjskich brzegów, twierdząc, że są bardzo dobrze ukryte. Jak mówi przysłowie, ciężko znaleźć czarnego kota w ciemnym pokoju – zwłaszcza, jak go tam nie ma.

Warto zauważyć, że nawet jeśli Miedwiediew nie kłamie – a to bardzo wielkie „jeśli” - to fakt, że Rosjanie nie wykryli amerykańskich okrętów podwodnych nie oznacza, że ich tam nie ma. W 1998 roku amerykańscy dziennikarze śledczy opublikowali książkę "Ciuciubabka", w której ujawnili operacje szpiegowskie amerykańskich okrętów podwodnych wobec Rosji. Wynikało z niej, że amerykańscy podwodniacy regularnie szpiegowali rosyjskie wybrzeża i porty, zakładali podsłuchy na podmorskich kablach, a nawet próbowali ukraść z dna oceanu rosyjski okręt, który zatonął – i Rosjanie wiedzieli o tym tylko wtedy, gdy ich okręty się z nimi przypadkiem zderzały. 

Ulubiony troll Putina 

Sam Miedwiediew przeszedł w ostatnich latach znaczną transformację. Zawsze był pacynką Władimira Putina – nawet, gdy był prezydentem, nikt nie miał wątpliwości kto tak naprawdę rządzi – ale niegdyś przedstawiał się jako polityk otwarty, prozachodni, ktoś, z kim można się dogadać. W ostatnim czasie przyjął jednak bardzo agresywną retorykę i regularnie obraża zachodnich przywódców. Od wybuchu wojny na Ukrainie regularnie też grozi Zachodowi bronią atomową i III wojną światową.

Większość komentatorów obwinia o jego metamorfozę postępujący alkoholizm. Niektórzy eksperci od Rosji mają jednak inne zdanie. Uważają, że to zachowanie to dla niego mechanizm przetrwania. Ich zdaniem jego retoryka sprawia, że dla zachodnich polityków jest już „spalony” - a to zmniejsza szanse, że wyleci z okna, bo Putin uzna, że może zechcieć odebrać mu władzę.

źr. wPolsce24 za Daily Beast

 

Polska

Polska w Radzie Pokoju Trumpa? Jasna deklaracja Jarosława Kaczyńskiego

opublikowano:
kaczyński rada pokoju
Prezes PiS uważa, że Polska powinna dołączyć do Rady Pokoju Donalda Trumpa (Fot. wPolsce24)
Jarosław Kaczyński wyraził poparcie dla udziału Polski w Radzie Pokoju inicjowanej przez Donalda Trumpa, podkreślając znaczenie współpracy ze Stanami Zjednoczonymi oraz warunki finansowe, jakie musiałby spełnić rząd.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.