Świat

Węgierskie prawo chroniące najmłodszych padnie ofiarą tęczowego szaleństwa Europy

opublikowano:
Marta Gorog, kandydatka na szefową resortu sprawiedliwości zapowiada dostosowanie węgierskiego prawa do orzeczeń TSUE
Marta Gorog, kandydatka na szefową resortu sprawiedliwości zapowiada dostosowanie węgierskiego prawa do orzeczeń TSUE (Fot. PAP/EPA/Boglarka Bodnar)
Rząd Viktora Orbana przez lata bronił węgierskich dzieci przed ideologiczną indoktrynacją. Nowa władza zapowiada jednak korektę kluczowej ustawy o ochronie nieletnich, dostosowując się do wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE. To kolejny przykład, jak unijna machina ideologiczna pod pretekstem „praworządności” likwiduje suwerenne decyzje państw członkowskich w sferze moralności i wychowania.

Ustawa, która chroniła dzieci

W 2021 roku parlament Węgier przyjął ustawę o „surowszych środkach wobec sprawców przestępstw pedofilii oraz o zmianie niektórych ustaw w celu ochrony dzieci”. Przepisy wprowadzały ograniczenia w prezentowaniu i promowaniu treści dotyczących homoseksualizmu, zmiany płci oraz ideologii gender w szkołach, mediach, reklamach i handlu elektronicznym skierowanym do osób nieletnich. Cel był jasny: chronić najmłodszych przed seksualizacją i ideologiczną propagandą.

Rząd Orbana konsekwentnie stał na stanowisku, że sprawy związane z seksualnością i tożsamością płciową nie powinny być przedmiotem indoktrynacji w przestrzeni publicznej dostępnej dla dzieci.

TSUE uderza w suwerenność

21 kwietnia Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że węgierska ustawa jest niezgodna z prawem unijnym. Zdaniem trybunału przepisy dyskryminują osoby ze względu na orientację seksualną i „tożsamość płciową”, naruszając godność, życie prywatne oraz swobodę wypowiedzi. Orzeczenie stanowi klasyczny przykład unijnego aktywizmu sędziowskiego, który ponad suwerenne decyzje parlamentu narodowego stawia ideologię LGBT.

Czytaj także:

Haniebny wyrok TSUE przeciwko ochronie dzieci

Nowy premier Węgier już zaczął demontaż państwa prawa?

Nowy rząd ugina się pod presją Brukseli

Podczas przesłuchania w komisji parlamentarnej we wtorek Marta Goeroeg, kandydatka na ministra sprawiedliwości w rządzie Petera Magyara, przyznała wprost, że ustawa wymaga korekty ze względu na orzeczenie TSUE. Podkreśliła, że węgierskie prawo nie może funkcjonować „w oderwaniu od rzeczywistości” i europejskich standardów.

Goeroeg zapowiedziała też, że jej resort będzie opierał się na „przywróceniu praworządności”, niezależności sądów i zwalczaniu korupcji – standardowe hasła używane przez siły liberalne do demontażu konserwatywnych reform poprzedniego rządu. W tle pojawia się również deklaracja innego kandydata na ministra, że Parada Równości w Budapeszcie ma się odbyć „zgodnie z prawem” już pod koniec czerwca.

To nie jest zwykła zmiana rządu – to zmiana kierunku cywilizacyjnego

Węgry Orbana były jednym z ostatnich bastionów w Europie Środkowej, który otwarcie mówił „nie” genderowej rewolucji i bronił prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnym światopoglądem. Nowy establishment, nawet jeśli nie deklaruje radykalnego zwrotu, już zaczyna dostosowywać się do unijnych dyktatów.

Polscy konserwatyści powinni śledzić te wydarzenia ze szczególną uwagą. To, co dzieje się na Węgrzech, pokazuje mechanizm działania unijnych instytucji: najpierw orzeczenie trybunału, potem presja, a na końcu „korekta” prawa w duchu ideologii LGBT. Obrona suwerenności w sferze moralnej i edukacyjnej pozostaje jednym z kluczowych frontów walki o normalność w Europie.

źr. wPolsce24 za PAP

Świat

Donald Tusk: nikt mnie nie ogra w UE. Premier Estonii: to Niemcy nie chciały Tuska na spotkaniu o Ukrainie

opublikowano:
mid-epa11666748
Spotkanie przywódców z Bidenem bez Tuska (fot. PAP EPA/CHRIS EMIL JANSSEN)
Jeszcze rok temu Donald Tusk utyskiwał, że Polska pod rządami PiS-u nie ma silnego głosu na forum europejskim. Zapewniał, że jego nikt w Europie nie ogra. Tymczasem okazuje się, że Niemcy, na które od lat lider PO stawia, nie tylko nie lekceważą naszego premiera przerzucając nam uchodźców, to jeszcze blokują możliwość jego udziału w spotkaniu z sekretarzem obrony USA.
Świat

Donald Trump szukał pracy w barze szybkiej obsługi. Stanął przy frytkownicy

opublikowano:
mid-epa11667793
Donald Trump smażył frytki (PAP/EPA/NICK HAGEN)
Donald Trump odwiedził w niedzielę restaurację popularnej sieci na przedmieściach Filadelfii, gdzie smażył frytki i obsługiwał kasę drive-thru.
Świat

Strefa Starcia wróciła! Gorące polityczne show na antenie telewizji wPolsce24

opublikowano:
strefa
Strefa Starcia na antenie wPolsce24 (fot. Fratria)
Strefa Starcia wróciła na antenę telewizji wPolsce24. Redaktor Michał Adamczyk i jego goście omówili najważniejsze wydarzenia mijającego tygodnia w Polsce i na świecie. Nie brakowało emocji.
Świat

Chińscy astronauci wrócili na ziemię. Spędzili w kosmosie pół roku

opublikowano:
mid-epa11700209
Pekin nie ukrywa swoich kosmicznych ambicji (fot. PAP/EPA/XINHUA / LI ZHIPENG)
Chiński program kosmiczny znacząco przyspieszył. Chińczycy chcą do połowy stulecia zostać światowym liderem w podboju kosmosu.
Świat

Izraelscy kibice zaatakowani po meczu w Amsterdamie. Natychmiastowa reakcja Netanjahu

opublikowano:
mid-epa11709346
Izrael wysyła do Amsterdamu samoloty, którymi obywatele będą mogli wrócić do kraju. (fot.PAP/EPA/VLN Nieuws)
62 osoby zostały zatrzymane w związku z atakiem na grupę izraelskich kibiców, którzy dopingowali swoją drużynę na meczu w Amsterdamie. Służby odeskortowały fanów Maccabi Tel Awiw do hotelu, a do sprawy odniósł się już premier Izraela, który przekazał, że samoloty są w drodze do Holandii, skąd mają zabrać m.in. rannych obywateli.
Świat

Orze jak może? Artysta, który tworzy traktorem i pługiem. A za płótno ma pole

opublikowano:
videoframe_14924
Jego dzieła zawsze fascynują, choć portfolio jest... kontrowersyjne. Włoski artysta krajobrazu Dario Gambarin tworzy za pomocą... traktora z podczepionym pługiem. Tym razem wyorał logo Jubileuszowego Roku 2025, jakie wcześniej zaprezentował Watykan.