Świat

Czy Niemcy w końcu przestaną żerować na ograbionych zamordowanych Polakach?

opublikowano:
Pamiątki i dokumenty z czasów II wojny światowej może w końcu przestaną być przedmiotem aukcji
Pamiątki i dokumenty z czasów II wojny światowej może w końcu przestaną być przedmiotem aukcji (fot Fratria.pl)
Międzynarodowa presja, z mocnym udziałem Polski ma sens. Niemcy szykują zmiany w prawie, które mogą raz na zawsze ukrócić handel dokumentami i przedmiotami należącymi do ofiar niemieckiego nazistowskiego terroru. To bezpośrednia reakcja na głośny skandal z aukcjami „pamiątek śmierci”.

Jest projekt ustawy – decyzja już 8 maja

Jak ogłoszono w Düsseldorfie, projekt nowych przepisów trafi na najbliższe posiedzenie Bundesratu – izby reprezentującej niemieckie kraje związkowe – zaplanowane na 8 maja. Inicjatywę przedstawili minister sprawiedliwości Nadrenii Północnej-Westfalii Benjamin Limbach (Zieloni) oraz szef kancelarii landu Nathanael Liminski (CDU).To właśnie ten land wyszedł z propozycją zmian, które mają wypełnić dotychczasową lukę prawną.

Koniec handlu „artefaktami cierpienia”

Projekt ustawy zakłada jednoznaczny zakaz sprzedaży przedmiotów mających bezpośredni związek z ofiarami niemieckiego nazizmu i ich prześladowaniami.

Chodzi m.in. o:

  • dokumenty urzędowe,
  • listy i dzienniki więźniów,
  • materiały obozowe,
  • przedmioty osobiste, takie jak odzież oznaczona gwiazdą Dawida.

To właśnie tego typu rzeczy trafiały do tej pory na aukcje i były sprzedawane prywatnym kolekcjonerom.

Wyjątki tylko dla instytucji

Nowe przepisy przewidują wyjątki – ale wyłącznie dla instytucji publicznych i naukowych. Zakaz nie obejmie muzeów, archiwów, bibliotek ani projektów badawczych i historycznych. To tam – zdaniem autorów projektu – powinny trafiać takie materiały.

Minister Benjamin Limbach nie pozostawia wątpliwości co do intencji nowych przepisów.

Dzienniki ofiar, listy z obozów koncentracyjnych czy gwiazdy Dawida nie są ciekawostkami do katalogów – to milczący świadkowie zbrodni – zaznaczył. I dodał jasno: ich miejsce jest „w przestrzeni wspólnej pamięci”, a nie na rynku.

Tło: skandaliczna aukcja z 2025 roku

Bezpośrednim impulsem do zmian była planowana aukcja z listopada 2025 roku, która wywołała burzę w Niemczech i za granicą. Na sprzedaż trafić miały setki przedmiotów związanych z ofiarami nazistowskich prześladowań – od dokumentów obozowych po rzeczy osobiste. Po fali protestów aukcję wstrzymano. Ostatecznie artefakty zostały wykupione dzięki darowiznom i przekazane Fundacji Auschwitz-Birkenau.

Presja przyniosła efekt

Sprawa odbiła się szerokim echem także w Polsce, gdzie podnoszono, że handel takimi przedmiotami to moralne przekroczenie granicy. Teraz wygląda na to, że presja – zarówno społeczna, jak i międzynarodowa – zaczyna przynosić realne efekty.

By nowe przepisy weszły w życie, projekt musi jeszcze zostać przyjęty przez Bundestag. Jeśli tak się stanie, Niemcy po raz pierwszy wprowadzą jasny zakaz handlu pamiątkami po ofiarach III Rzeszy. To może być przełom – i sygnał, że pamięć o ofiarach nie będzie już traktowana jak towar.

źr. wPolsce24 za dw.com

Świat

Czas ożywić projekt Trójmorza! Prezydent Nawrocki poleciał na szczyt organizacji do Chorwacji

opublikowano:
Szczyt Inicjatywy Trójmorza na Zamku Królewskim w Warszawie z udziałem prezydenta Andrzej Dudy i prezydenta USA Donalda Trumpa, 2017 rok
Szczyt Inicjatywy Trójmorza na Zamku Królewskim w Warszawie z udziałem prezydenta Andrzej Dudy i prezydenta USA Donalda Trumpa, 2017 rok (Fot. Fratria)
Prezydent Karol Nawrocki rozpoczął wizytę w Chorwacji, gdzie we wtorek w Dubrowniku odbędzie się 11. szczyt Inicjatywy Trójmorza. Wydarzeniu towarzyszy także Forum Biznesu, z udziałem licznej delegacji przedsiębiorców z Polski.
Świat

Rosyjski terror przekroczył granicę NATO! Dron uderzył w blok mieszkalny w Rumunii. Są ranni, płoną budynki

opublikowano:
Blok mieszkalny w Rumunii zaatakowany przez rosyjski dron
(fot. screeny za portalem X/@EuromaidanPress)
Rosyjski dron bezzałogowy, biorący udział w zmasowanym ataku na Ukrainę, wleciał w przestrzeń powietrzną NATO i uderzył w budynek mieszkalny w Rumunii. W mieście Gałacz wybuchł pożar, a ranni cywile musieli uciekać z płonącego wieżowca. To kolejny dowód na to, że kremlowska agresja bezpośrednio zagraża państwom Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Świat

Strażak z Paryża: "płakałem, gdy wracałem z piekła". W tle porównania z cywilizowaną Polską

opublikowano:
Po lewej Kraków, po drugiej Paryż. To już nie są dwa różnie sposoby świętowania, to dwie różne cywilizacje
Po lewej Kraków, po drugiej Paryż. To już nie są dwa różnie sposoby świętowania, to dwie różne cywilizacje
Po zwycięstwie Paris Saint-Germain w finale Ligi Mistrzów ulice Paryża zamieniły się w strefę wojny. Zamiast radości – pożary, ataki na policję i strażaków, demolka i chaos. Najbardziej porażająca jest anonimowa relacja francuskiego strażaka, który uczestniczył w nocnej akcji. Przedstawiła ją w swoim programie na antenie telewizji wPolsce24 red. Aleksandra Jakubowska.
Świat

Zapytał na szkoleniu o zamachy islamistów i wyleciał z pracy w policji. Po roku zapadł wyrok

opublikowano:
Luke Salmons rok walczył o to, by móc wrócić do pracy, którą stracił w wyniku chorych zasad w brytyjskiej policji
Luke Salmons rok walczył o to, by móc wrócić do pracy, którą stracił w wyniku chorych zasad w brytyjskiej policji
Kolejny skandal z Wielkiej Brytanii pokazuje, jak daleko zaszła tam ideologiczna cenzura w instytucjach publicznych. Luke Salmons, chrześcijanin i policjant z North Yorkshire, został zawieszony, a następnie zwolniony ze służby i wpisany na listę zakazaną (Police Barred List) tylko dlatego, że podczas obowiązkowego szkolenia z „różnorodności i inkluzywności” ośmielił się zadać kilka pytań dotyczących islamu.
Świat

Cudownie młody, roześmiany. Czy można było go uratować? – poruszająca rozmowa z przyjaciółką rodziny Henry’ego Nowaka

opublikowano:
Henry Nowak
Był wspaniały. Kiedy po jego śmierci rodzina weszła do jego pokoju, znaleźli Biblię i różaniec. Wcześniej nawet o tym nie wiedzieli – mówi w poruszającej rozmowie na antenie telewizji wPolsce24 przyjaciółka rodziny zamordowanego Henry’ego Nowaka.
Świat

Polski dziennikarz udał się do migranckiej dzielnicy w Paryżu. To, co zobaczył na miejscu, przeraża. Czy Polskę czeka to samo?

opublikowano:
Redaktor Jarząbek w Paryżu
Redaktor Jarząbek w Paryżu (fot. wPolsce24)
Paryż z turystycznych pocztówek to dziś jedynie fasada. Zamiast romantycznych spacerów, brutalna rzeczywistość stolicy Francji to dziś imigranckie getta, wszechobecna przemoc i handel narkotykami w biały dzień. To przerażające oblicze Zachodu ukazuje prawdzie realia niekontrolowanej migracji. Jeśli nie zablokujemy unijnego paktu migracyjnego, polskie ulice mogą wkrótce stać się równie niebezpieczne.