Świat

"Jak zapłacicie, uwierzymy, że chcecie pojednania". Wielki protest przeciwko Niemcom w Brnie

opublikowano:
W Brnie protestowała kilka tysięcy Czechów. Demonstranci podkreślali związki Niemców sudeckich z nazizmem
W Brnie protestowała kilka tysięcy Czechów. Demonstranci podkreślali związki Niemców sudeckich z nazizmem (Fot.PAP/EPA/MARTIN DIVISEK)
W niedzielę w Brnie co najmniej cztery tysiące osób wzięło udział w proteście przeciwko odbywającemu się tam zjazdowi ziomkostwa Niemców sudeckich. Demonstracja przeszła w historycznym centrum miasta. Były prezydent Czech Milos Zeman podkreślił podczas wiecu, że Niemcy sudeccy byli integralną częścią ruchu nazistowskiego.

Zeman przypomniał wyniki ostatnich międzywojennych wyborów w Sudetach, gdzie ludność masowo poparła partię NSDAP. – Organizację Niemców Sudeckich założyli byli naziści i przez cały czas występowali przeciwko czeskim interesom narodowym – powiedział Zeman.

Nie ma pojednania bez wyrównania rachunków za straty

Określił jako „potworność” fakt organizacji zjazdu właśnie w Brnie i zaapelował do uczestników, by w nadchodzących wyborach nie popierali polityków, którzy wyrazili zgodę na takie wydarzenie w tym miejscu. Eurodeputowana Katerzina Konecna z Komunistycznej Partii Czech i Moraw pokazała symboliczną kartkę z rachunkiem za straty poniesione przez Czechy w czasie niemieckiej okupacji. „Jak zapłacicie, to uwierzę, że o pojednaniu myślicie poważnie” – stwierdziła.

Politycy partii Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD), współtworzącej koalicję rządową, zarzucali Niemcom sudeckim podważanie suwerenności Republiki Czeskiej i jej porządku prawnego. Uczestnicy protestu skandowali m.in. hasło „Nie potrzebujemy pojednania, wracajcie do Rzeszy”.

Protest zorganizowała inicjatywa „Obrona Narodu 2”, nawiązująca nazwą do antyhitlerowskiego ruchu czechosłowackich oficerów z 1939 roku. Sam zjazd Niemców sudeckich odbywał się na terenach wystawowych oddalonych o około dwa kilometry od centrum, na które nie mieli wstępu postronni.

Opowiadał o wypędzeniach

Najważniejszym gościem zjazdu był premier Bawarii Markus Soeder. Stwierdził on, że zaproszenie do Brna ma „znaczenie historyczne” i mówił zarówno o represjach w okresie nazizmu, jak i o powojennych wypędzeniach. Zaprosił Czechów na kolejny zjazd ziomkostwa do Monachium. Podczas wydarzenia przyznano najwyższe wyróżnienie ziomkostwa – nagrodę Karola IV.  Otrzymał ją 90-letni Milan Uhde, były dysydent, dramaturg i przewodniczący izby poselskiej czeskiego parlamentu, który poparł organizację zjazdu w Brnie.

Uhde stracił w czasie wojny 18 członków rodziny. Zjazd zakończył się odegraniem hymnów Czech, Bawarii, Niemiec i Europy. Wydarzenie wywołało znaczne kontrowersje w całych Czechach, gdzie wielu obywateli widzi w organizacji zjazdu sudeckiego ziomkostwa na czeskiej ziemi akt prowokacji.

źr. wPolsce24 za PAP

Świat

Tak lewica i brukselskie elity niszczą Europę. Jedyny ratunek w jedności prawicy!

opublikowano:
W Unii Europejskiej dzieje się źle, parlament Słowenii
W Unii Europejskiej dzieje się źle (wPolsce24)
W cotygodniowym programie prowadzonym przez Ryszarda Czarneckiego – „RH+ Rozmowy Czarneckiego” na antenie telewizji wPolsce24 – padły słowa, które wstrząsnęły salonami brukselskich elit. Gościem redaktora Czarneckiego był słoweński europoseł Branko Grims, reprezentant rządzącej w Lublianie prawicowej Słoweńskiej Partii Demokratycznej Janeza Janšy. W bezkompromisowej dyskusji obaj politycy obnażyli destrukcyjne procesy, jakie ideologiczne lewactwo i unijny establishment narzucają narodom Starego Kontynentu.
Świat

Hitler Mussolini został burmistrzem. To nowe "słońce Peru"?

opublikowano:
Życie w Peru czasami bywa osobliwe
Życie w Peru czasami bywa osobliwe (fot. shutterstock, zdjęcie ilustracyjne)
Scena polityczna Ameryki Łacińskiej od lat przyzwyczaja obserwatorów do osobliwych zjawisk, jednak ostatnie doniesienia z Peru przekraczają granice politycznej groteski. W dystrykcie Queropalca fotel burmistrza objął człowiek noszący imiona dwóch największych europejskich dyktatorów XX wieku: Hitler Mussolini Simeon Flores. Co najbardziej wymowne, ten lokalny przedsiębiorca nie reprezentował skrajnej prawicy, lecz centrolewicowe ugrupowanie Ahora Nación.
Świat

Uliczna bitwa w Brukseli! Dziesiątki tysięcy ludzi przeciwko rządowi

opublikowano:
Protesters throw items into a fire during a demonstration organized by national trade unions against the federal government's planned economic and wage reforms in Brussels, Belgium, 09 October 2026. Students have joined workers in the protest after a week of demonstrations against education reforms across Belgium, some of which have led to violent clashes with police
Wielotysięczny protest związkowców przeciwko rządowym planom budżetowym i drastycznym cięciom przerodził się w gwałtowne zamieszki w samym sercu stolicy Belgii (fot. PAP/EPA)
Płonące ulice, starcia z policją, chmury gazu łzawiącego i totalny paraliż komunikacyjny – tak wyglądał piątek w Brukseli. Wielotysięczny protest związkowców przeciwko rządowym planom budżetowym i drastycznym cięciom przerodził się w gwałtowne zamieszki w samym sercu stolicy Belgii. Funkcjonariusze musieli użyć armatek wodnych, by odeprzeć zamaskowanych agresorów rzucających butelkami i koszami na śmieci.
Świat

W ministerstwie rolnictwa "luksusowy tron", a w samolocie toaletowa katastrofa, pilot musiał zawrócić

opublikowano:
Samolot American Airlines na lotnisku po awaryjnym lądowaniu z powodu awarii sześciu pokładowych toalet podczas lotu do USA
Samolot American Airlines na lotnisku po awaryjnym lądowaniu z powodu awarii sześciu pokładowych toalet podczas lotu do USA (fot. aa.com/graf AI)
Podczas gdy w Polsce głośnym echem odbija się sprawa luksusowej toalety w resorcie rolnictwa, pasażerowie transatlantyckiego rejsu do USA marzyli o choćby jednej działającej toalecie. W samolocie lecącym z Madrytu do Teksasu doszło do katastrofalnej awarii systemów sanitarnych. Po tym, jak wysiadło sześć z ośmiu toalet, a korytarze zablokowały gigantyczne kolejki zdesperowanych ludzi, kapitan przerwał lot i awaryjnie wylądował na lotnisku JFK w Nowym Jorku.
Świat

Brała udział w rzezi w domu Polańskiego. Morderczyni od Mansona może opuścić więzienie!

opublikowano:
Kolaż przedstawiający Patricię Krenwinkel jako młodą kobietę w czasach procesu sekty Mansona oraz współczesny wizerunek więźniarki na tle kalifornijskiego zakładu karnego. Grafika symbolizuje decyzję o możliwym warunkowym zwolnieniu po 55 latach więzienia.
Patricia Krenwinkel – członkini sekty Charlesa Mansona – może zostać zwolniona po ponad 55 latach odbywania kary. W tle Kalifornijski Instytut Kobiet, gdzie obecnie przebywa (fot. wikipedia)
Jedna z najokrutniejszych morderczyń w historii Ameryki może opuścić więzienie. Komisja ds. zwolnień warunkowych zarekomendowała wypuszczenie na wolność 78-letniej Patricii Krenwinkel – członkini sekty Charlesa Mansona, która w 1969 roku brała udział w bestialskim zamordowaniu ciężarnej żony Romana Polańskiego, aktorki Sharon Tate, oraz jej gości. Decyzja wywołała ogromne poruszenie, a ostateczny los zbrodniarki spoczywa teraz w rękach gubernatora Kalifornii.
Świat

Myśleli, że to „tylko żart”. Przełomowy wyrok za rozbieranie dziewcząt przez AI

opublikowano:
Symboliczna grafika przedstawiająca skutki nadużycia sztucznej inteligencji: rozbity ekran smartfona z cyfrowo zdeformowaną twarzą, młotek sędziowski i symbole sprawiedliwości związane z karaniem za tworzenie fałszywych intymnych materiałów AI.
Przełomowy wyrok za deepfake AI – sąd walczy z cyfrową przemocą (graf. AI)
Sąd w Sewilli wydał wyrok w sprawie tworzenia i rozpowszechniania fałszywych, intymnych zdjęć wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. Trzech młodych mężczyzn zostało skazanych m.in. na karę bezwzględnego więzienia oraz wieloletni zakaz korzystania z mediów społecznościowych. To wyraźny sygnał andaluzyjskiego wymiaru sprawiedliwości, że cyfrowa przemoc i tzw. deepfake porn nie będą traktowane jako „niewinne żarty”.