Świat

Niemiecki historyk wezwał polityków do gestu wobec sąsiadów. Bundestag odmówił oddania czci polskim ofiarom wojny

opublikowano:
Bundestag w Berlinie (Fratria)
Bundestag w Berlinie (Fratria)
Czy niemiecki parlament powinien co roku 1 września oddawać hołd polskim ofiarom II wojny światowej? Taki postulat postawił niemiecki historyk, prof. Michael G. Müller. Choć z Berlina płyną głosy o „historycznej winie”, politycy wciąż unikają konkretnych gestów, a temat zadośćuczynienia i zbrodni w Polsce nadal spychany jest na dalszy plan. Tak jest i tym razem, bo przewodnicząca niemieckiego parlamentu uznała, że Niemcy już mają dzień pamięci ofiar narodowego socjalizmu (obchodzony 27 stycznia) i nie widzi potrzeby szczególnego wyróżniania ofiary Polaków.

Polski bilans strat wojennych poraża nieodmiennie od 81 lat: ponad 5,2 miliona zabitych obywateli i zniszczenia oszacowane na ponad 6,2 biliona złotych. To oczywiście tylko suche liczby, bo realny obraz wojennej tragedii jest z perspektywy czasu arcytrudny do wyobrażenia. Poza zbiorową pamięcią narodu, który przetrwał próbę unicestwienia, mamy jedynie raport, który był wynikiem prac parlamentarnego Zespołu ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w Trakcie II wojny światowej.

Dziś jesteśmy świadkami kolejnego niemieckiego prowokacyjnego gestu, bo tak chyba trzeba odczytywać zachowania naszych zachodnich sąsiadów. Dostaliśmy kamień zamiast realnego pomnika polskich ofiar II wojny światowej. Zamiast reparacji pojawiły się puste i wciąż niezrealizowane obietnice odszkodowań dla żyjących wciąż ofiar niemieckich zbrodni. Tym razem Niemcom nie starczyło godności nawet na apel ku czci naszych rodaków. 

Ważny gest niemieckich naukowców

Niemiecki historyk prof. Michael G. Müller (wieloletni współprzewodniczący Wspólnej Polsko-Niemieckiej Komisji Podręcznikowej) zaapelował, aby Bundestag na stałe wpisał do swojego kalendarza uroczyste posiedzenie z okazji 1 września.

W ocenie badacza taki krok byłby czytelnym sygnałem i pomógłby uświadomić niemieckiemu społeczeństwu skalę terroru okupacyjnego, w wyniku którego zginęły miliony polskich obywateli. Jak argumentował Müller, wiedza o zbrodniach popełnionych w okupowanej Polsce wciąż pozostaje w Niemczech w cieniu innych wydarzeń z czasów wojny.

Berlin umywa ręce: „Nie ma potrzeby dodatkowych działań”

Pod apelem historyka podpisało się kilkunastu innych ekspertów. Zwracali oni uwagę na to, iż niemiecka klasa polityczna podchodzi do tematu z dużą powściągliwością. W niemieckiej debacie publicznej pojawiają się głosy przedstawicieli Bundestagu, którzy choć formalnie przyznają moralną odpowiedzialność za wybuch wojny, nie widzą potrzeby podejmowania żadnych nowych inicjatyw.

Jednocześnie wielu obserwatorów zwraca uwagę na wyraźny opór Berlina w tym temacie. Od lat przeciągają się m.in. prace nad budową tzw. Domu Polsko-Niemieckiego czy pomnika polskich ofiar w Berlinie. Do tego, oficjalne władze konsekwentnie unikają tematu realnych odszkodowań materialnych (reparacji), powołując się na kwestie prawne i relatywizując straty w kontekście innych poszkodowanych nacji.

 W niemieckiej polityce dominuje przekonanie, że relacje z Warszawą są zadowalające, a dotychczasowe symboliczne gesty są w zupełności wystarczające.

Szefowa Bundestagu mówi: „nie”. Dwa zaskakujące argumenty

Stąd apel, który w ocenie Müllera stanowiłby wyraźny sygnał, że Niemcy traktują poważnie swoją odpowiedzialność wobec Polaków, oraz stałby się istotnym przyczynkiem do odbudowy zaufania, które w minionych latach uległo w dużym stopniu erozji. Historyk zwrócił uwagę, że nie tylko polska prawica, lecz także obóz liberalny w Polsce „stracił wiarę” w wolę Niemców do „szczerego dialogu o przeszłości”.

Tymczasem, jak ujawnił prof. Müller, reakcja przewodniczącej Bundestagu Julii Klöckner okazała się wyjątkowo chłodna: „powściągliwa, a nawet odmowna”.

W swojej odpowiedzi (Klöckner) uznała co prawda historyczną winę Niemiec wobec Polski i wynikającą stąd odpowiedzialność do przepracowania w odpowiedni sposób niemieckich zbrodni. Nie widzi jednak konieczności podjęcia przez stronę niemiecką dodatkowych działań” – relacjonuje badacz.

W oficjalnym uzasadnieniu szefowa Bundestagu przedstawiła dwa argumenty. Jej zdaniem aktualne relacje polityczne między Polską a Niemcami są bliskie i pełne wzajemnego zaufania, także na płaszczyźnie dialogu historycznego. Dodatkowo zauważyła, że Bundestag upamiętnia już wszystkie ofiary narodowego socjalizmu co roku 27 stycznia, włączając w to również Polaków, więc nie ma potrzeby dodatkowego i szczególnego upamiętniana naszych rodaków.

źr. wPolsce24 za DW

Świat

Francja w ogniu protestów. Starcia z policją, szturm na ratusz i powrót „żółtych kamizelek”

opublikowano:
Protesters face police forces during a demonstration against the rising cost of living and cuts to public services at the Republic square in Paris, France, 17 October 2026. A nationwide mobilization brings together Yellow Vest 'Gilets Jaunes' activists, high school and university students, trade unions and other groups in a convergence of protests over the rising cost of living, fuel prices and deteriorating public services, as well as calling for better education and school conditions
Francja na krawędzi. Tysiące rannych, szturm na ratusz i powrót „żółtych kamizelek”(fot. PAP/EPA)
Francuskie ulice znów stały się areną gwałtownych zamieszek. Fala demonstracji, zapoczątkowana przez strajkującą od czterech tygodni młodzież szkolną i akademicką, połączyła siły z odradzającym się ruchem „żółtych kamizelek” oraz związkami zawodowymi. W całym kraju dochodzi do starć z policją, a w Marsylii demonstranci sforsowali wejście do ratusza.
Świat

Afera w Białym Domu! Wyrzucił ją z pracy po 5 dniach

opublikowano:
Katie Zacharia w towarzystwie Donalda Trumpa
Rzeczniczka Białego Domu odeszła z pracy po ujawnieniu faktów o jej wykształceniu. (fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO)
Katie Zacharia straciła stanowisko rzeczniczki prasowej Białego Domu po zaledwie pięciu dniach pracy. Do jej rezygnacji zachęcał sam prezydent USA Donald Trump, gdy w mediach wybuchła burza wokół jej kwalifikacji zawodowych oraz braku uprawnień prawniczych. Mimo ekspresowego odejścia, Zacharia opublikowała oświadczenie, w którym w niezwykle ciepłych słowach wypowiedziała się o amerykańskim przywódcy.
Świat

Archeolodzy nie mogli uwierzyć własnym oczom. Odnaleziono coś, co pływało po morzach w czasach budowy piramid

opublikowano:
Nurkowie podczas przeszukiwania dna morza
(fot. ilustracyjna/ prxrls)
Na dnie Morza Śródziemnego odnaleziono niezwykłe ślady starożytnego żaglowca handlowego z czasów budowy egipskich piramid. Choć drewniany kadłub jednostki uległ całkowitemu rozkładowi, na powierzchni 500 metrów kwadratowych przetrwał cenny ładunek amfor oraz kamienne kotwice. To jedno z najstarszych tego typu znalezisk w historii archeologii morskiej.
Świat

Niespodziewany gość w bibliotece. Kamery nagrały, co wyprawiał na zapleczu!

opublikowano:
Biblioteka
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Niezwykłe zdarzenie w amerykańskiej bibliotece wprawiło personel w osłupienie. Do budynku niespodziewanie wkroczył niedźwiedź, który bez ociągania skierował się prosto do pokoju dla pracowników. Wizyta niespodziewanego gościa nabrała iście baśniowego charakteru.
Świat

Najsilniejsza wichura tej jesieni uderzy w Europę. Wiadomo, co z Polską

opublikowano:
Człowiek z parasolem na plaży
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Głęboki układ niskiego ciśnienia formujący się nad północnym Atlantykiem niesie ryzyko wystąpienia jednych z najsilniejszych wichur tej jesieni. Według prognoz porywy wiatru w Europie mogą osiągać nawet 120–150 km/h, stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla mieszkańców oraz infrastruktury. Zjawisko to może odczuwalnie wpłynąć również na warunki pogodowe w Polsce.
Świat

Pilna decyzja Białego Domu! Trump nagle łagodzi sankcje wobec Rosji

opublikowano:
Donald Trump na tle flagi USA
Donald Trump podjął decyzję ws. sankcji na Rosję. (fot. PAP/EPA/YURI GRIPAS)
Prezydent USA Donald Trump ogłosił decyzję o uchyleniu części ceł oraz sankcji nałożonych na Rosję i państwa importujące jej surowce energetyczne. W oficjalnym rozporządzeniu amerykański przywódca podkreślił, że krok ten jest uzasadniony wyższym celem i leży w bezpośrednim interesie narodowym Stanów Zjednoczonych.