Ależ wściekłość w Niemczech! Tak zareagowali po referendum na Islandii

Islandia mówi "Nie" UE
Przypomnijmy, w minioną niedzielę na Islandii odbyło się referendum w sprawie przystąpienia tego kraju do negocjacji dotyczących wejścia w struktury Unii Europejskiej. Tego typu próby były już podejmowane w przeszłości, jednak za każdym razem kończyły się fiaskiem. Nie inaczej było tym razem.
Zgodnie z niedzielnymi wynikami przeciwko przystąpieniu Islandii do rozmów akcesyjnych opowiedziało się blisko 52,8 proc. Islandczyków. Ponowne referendum w tej sprawie nie będzie mogło odbyć się wcześniej niż za dwa lata.
Niemieckie media oburzone
Jak się okazuje, wynik referendum nie przypadł do gustu niemieckim mediom. Swoje obiekcje w tej sprawie wyraził m.in. „Suddeutsche Zeitung”, który fakt przeprowadzenia referendum określił mianem „opacznego pojmowania demokracji”. W jego rozumieniu to islandzki rząd powinien decydować o tym, czy kraj powinien prowadzić negocjacje z UE. Taka odpowiedzialność nie powinna być przerzucana na obywateli, co gazeta określa mianem błędu.
Tę myśl nieco rozwija „Kolner Stadt-Anzeiger”, który uznaje decyzję Islandczyków za przejaw popadania w populizm. Zdaniem gazety przeciwnicy przystąpienia Islandii do UE mają cechować się brakiem rzeczowej argumentacji w tej kwestii.
- Nie do zaakceptowania jest sytuacja, w której ciągle jeszcze można tak łatwo, za pomocą nieprawdziwych informacji o UE, skłonić ludzi do jej odrzucenia - napisał z kolei „TAZ”.
Źr.wPolsce24 za DoRzeczy.pl











