Rośnie napięcie na Bliskim Wschodzie. Amerykanie zestrzelili irańskiego drona

O zestrzeleniu irańskiego bezzałogowca Shahed-139 przez myśliwca F-35 poinformowała rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt w rozmowie z telewizją Fox News. Do zdarzenia doszło we wtorek nad wodami Morza Arabskiego. Szczegóły operacji nie zostały ujawnione, jednak amerykańskie władze podkreślają, że działania miały charakter defensywny.
Groźna sytuacja w Cieśninie Ormuz
Kilka godzin wcześniej doszło do niebezpiecznego incydentu na wodach Cieśniny Ormuz. Według doniesień, jednostki irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej miały zbliżyć się do tankowca pływającego pod banderą USA, na którego pokładzie znajdowała się amerykańska załoga. Towarzyszył mu również irański dron typu Mohajer.
Jak relacjonował przedstawiciel odpowiedzialny za bezpieczeństwo statku, szybkie łodzie oraz dron miały grozić wejściem na pokład i przejęciem jednostki. Tankowiec znajdował się poza irańskimi wodami terytorialnymi i był eskortowany przez okręt wojenny Stanów Zjednoczonych.
Mimo napięcia – sygnały dialogu
Pomimo eskalacji wydarzeń militarnych, zarówno Waszyngton, jak i Teheran wysyłają sygnały gotowości do rozmów. Amerykańskie władze potwierdziły, że jeszcze w tym tygodniu może dojść do wznowienia negocjacji dotyczących relacji dwustronnych.
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian poinformował, że polecił szefowi dyplomacji Abbasowi Aragcziemu podjęcie działań na rzecz „uczciwych i sprawiedliwych” rozmów ze Stanami Zjednoczonymi.
Dzień wcześniej prezydent USA Donald Trump sugerował, że dialog z Iranem trwa, nawet w obliczu narastających napięć wojskowych. Polityk podkreślił, że amerykańskie okręty zmierzają w stronę Iranu, a jednocześnie dyplomaci prowadzą rozmowy.
źr. wPolsce24 za PAP











