Rosyjskie bestialstwo! Zaatakowali górników jadących do pracy

Do ataku doszło w rejonie pawłohradzkim, gdzie dron uderzył w autobus służbowy jednego z lokalnych przedsiębiorstw. Według przedstawicieli związków zawodowych liczba ofiar śmiertelnych wyniosła piętnaście osób, a siedem zostało rannych. Oleksandr Hanża, szef obwodowej administracji wojskowej w Dniepropietrowsku, przekazał, że dron trafił w rejon przejazdu pojazdu przewożącego pracowników kopalni. Okoliczności zdarzenia wciąż są badane przez służby, które starają się ustalić dokładny przebieg tragedii.
Mychajło Wołyniec, przewodniczący Niezależnego Związku Zawodowego Górników Ukrainy, podkreślił, że celem ataku była zarówno kopalnia, jak i autobus przewożący jej pracowników. Według jego informacji Rosjanie użyli czterech dronów typu Szahed, co wskazuje na zaplanowany charakter uderzenia. Tego samego dnia rosyjskie ataki dotknęły także Zaporoże, w tym lokalny szpital położniczy, w którym rannych zostało co najmniej sześć osób.
Ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną nie ustają – w ostatniej nocy Kreml wysłał 90 dronów, z czego 76 udało się zestrzelić ukraińskiej obronie powietrznej. Pozostałe czternaście dronów, którym udało się obejść systemy obronne, spowodowało liczne straty materialne, a w rejonie Dniepru zginęły dwie osoby.
Ekstremalnie niskie temperatury dodatkowo pogarszają sytuację mieszkańców dotkniętych rosyjskimi atakami. W wielu miejscach w Ukrainie ludzie zmagają się z brakiem ogrzewania. Dotyczy to także Kijowa, gdzie w niektórych mieszkaniach temperatura w pomieszczeniach spadła poniżej 5 stopni Celsjusza, co stwarza poważne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców.
źr.wPolsce24 za Polsat News











