Świat

Próbował po dobroci, ale nie wyszło. Trump wprost grozi Putinowi upadkiem Rosji

opublikowano:
mid-epa12131099_2
Donald Trump chyba definitywnie przestał wierzyć w "dobrą wolę" Władimira Putina (Fot. PAP/EPA/SARAH YENESEL)
Wygląda na to, że koniec z dyplomacją. Donald Trump nie przebierał w słowach po kolejnej fali rosyjskich ataków na Ukrainę. Po tym jak w nocy z soboty na niedzielę Rosjanie przeprowadzili zmasowane uderzenia rakietowe, w których wyniku zginęło co najmniej 12 osób, a około 80 zostało rannych, prezydent USA wyraził swoją frustrację i ostrzegł, że dalsze działania Władimira Putina mogą doprowadzić do upadku Rosji.

"Nie jestem zadowolony z tego, co robi Putin. Zabija mnóstwo ludzi" – powiedział Trump dziennikarzom na lotnisku w Morristown w stanie New Jersey, przygotowując się do powrotu do Waszyngtonu. – "Wysyła rakiety na miasta i zabija ludzi – i to mi się bardzo nie podoba. Jesteśmy w trakcie rozmów, a on wysyła rakiety na Kijów i inne miasta. To się po prostu nie godzi".

Trump nie krył emocji, mówiąc dalej: – "Nie wiem, co się z nim dzieje. Co się, do diabła, z nim stało? Naprawdę, zabija mnóstwo ludzi. On kompletnie oszalał".

Według agencji Reuters, Trump dodał, że poważnie rozważa nałożenie kolejnych, jeszcze ostrzejszych sankcji na Rosję. Na swojej platformie społecznościowej Truth Social napisał również, że jeżeli Putin spróbuje przejąć całe terytorium Ukrainy to doprowadzi to do upadku Rosji.

W czasie gdy Trump wypowiadał te słowa, Ukraina przeżywała kolejne dramatyczne godziny. Ukraińscy obserwatorzy wojskowi donosili o ponad 100 rosyjskich dronach bojowych krążących nad krajem jeszcze przed północą. W nocy drony zaatakowały Odessę od strony Morza Czarnego, a w Charkowie słychać było serię potężnych eksplozji. Informacje o liczbie ofiar i skali zniszczeń nadal są ustalane.

Ukraina nie pozostaje dłużna – po raz kolejny wysłała drony w kierunku Moskwy, co zmusiło część moskiewskich lotnisk do czasowego wstrzymania startów i lądowań.

Trump, który przez ostatnie miesiące deklarował chęć "dogadania się" z Putinem, teraz zmienia ton. – "Rozmawiamy, a on dalej zabija" – podsumował.

Przekaz prezydenta jest dziś wyjątkowo ostry: Chcemy pokoju, ale nie za wszelką cenę. Jeśli Putin się nie zatrzyma, może to zakończyć się tragicznie – przede wszystkim dla samej Rosji. Można się tylko domyślać, co prezydent USA ma na myśli wypowiadając te słowa.

źr. wPolsce24 za lidovky.cz

Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.
Świat

Jesteś solidarny z narodem czy z władzą? Wielu Polaków wkleja flagę z „Allahu Akbar”. Tak popierają krwawy reżim

opublikowano:
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid (Fot. PAP/EPA/MICK TSIKAS)
Po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie w polskich mediach społecznościowych pojawiła się fala wpisów wyrażających solidarność z Iranem. Wielu użytkowników publikuje jednak symbole, których znaczenia — jak się okazuje — nie wszyscy są świadomi.
Świat

„Panie premierze, poproście o pomoc Morawieckiego”. Dramatyczny apel wyborcy Tuska z Dubaju

opublikowano:
Zrzut ekranu (245)
W sieci krąży nagranie Polaka przebywającego w Dubaju, który w emocjonalnym wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Mężczyzna apeluje, by rząd – jeśli sam nie potrafi sprawnie przeprowadzić ewakuacji – zwrócił się o pomoc do byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który wiedziałby jak bezpiecznie i szybko ściągnąć polskich obywateli z Bliskiego Wschodu.