Zamknęła usta krytykom! Szczere wyznanie Igi Świątek po triumfie w Toronto

Finałowe starcie od początku zapowiadało się niezwykle emocjonująco. Obie tenisistki przystępowały do turnieju po nieudanym Wimbledonie, z którego odpadły już w trzeciej rundzie. Dodatkowo ich dotychczasowy bilans bezpośrednich spotkań wynosił remisowe 6-6, choć to Rybakina wygrała ich dwa ostatnie mecze – podczas WTA Finals oraz Australian Open.
Tym razem jednak rozstawiona z numerem siódmym Świątek od samego początku narzuciła swoje warunki gry. Pierwszego seta rozstrzygnęła w zaledwie 29 minut, przełamując rywalkę już w pierwszym gemie. Rybakina popełniła w tym secie aż 12 niewymuszonych błędów, przy zaledwie dwóch Polki. Choć w drugiej partii Kazaszka poprawiła grę, od piątego gema Świątek odzyskała pełną kontrolę. Przełamała Rybakinę w dziewiątym gemie i przy drugiej piłce meczowej zakończyła spotkanie wynikiem 6:2, 6:3.
W całym finale Polka zanotowała 11 uderzeń wygrywających i tylko 8 niewymuszonych błędów – Rybakina miała ich odpowiednio 12 i aż 23).
"Ostatnie miesiące nie były łatwe". Świątek odpowiada na komentarze
Dla Polki był to pierwszy w tym roku finał turnieju rangi WTA, a wcześniejsze słabsze wyniki sprawiły, że spadła w rankingu na ósme miejsce. Podczas ceremonii wręczenia trofeum Świątek nie ukrywała, jak ważne jest dla niej to zwycięstwo.
Wygrana tu dużo dla mnie znaczy, bo ostatnie miesiące nie były łatwe. Jestem zadowolona, że zachowałam koncentrację, kontynuowałam ciężką pracę, mimo wszystkich opinii, jakie pojawiały się na mój temat w internecie. Cieszę się, że rzeczywistość jest inna – przyznała Polka.
To już 26. tytuł Polki w karierze i jej 12. zwycięstwo w imprezach rangi WTA 1000. Statystyki Świątek w finałach są porażające – w całej karierze przegrała ich tylko pięć, a z ostatnich 14 wygrała aż 13.
Awans w rankingu i poruszające słowa do trenera
Dzięki triumfowi w Toronto, Iga Świątek awansuje w rankingu WTA na piąte miejsce. Rybakina, mimo porażki, utrzyma drugą pozycj. Co ciekawe, Polka sięgnęła po to trofeum bez fizycznego wsparcia swojego trenera. Francisco Roig nie mógł być obecny w Kanadzie.
Co dalej? Czas na Cincinnati!
Tenisistki nie mają czasu na odpoczynek. Obie zawodniczki udają się teraz do Cincinnati na kolejny turniej rangi WTA 1000, gdzie jako rozstawione zaczną zmagania od drugiej rundy. W USA do Igi Świątek dołączy już trener Francisco Roig. Zadanie przed Polką będzie jednak niezwykle trudne – w Cincinnati będzie bronić ubiegłorocznego tytułu.
źr. wPolsce24 za RMF24











