Wygrał z Lewandowskim mistrzostwo Polski, a dziś ściga go policja

Grzegorz Kasprzik był bramkarzem znanych polskich klubów: Piasta Gliwice, Górnika Zabrze i Lecha Poznań. Największy sukces w karierze osiągnął w sezonie 2009/2010, gdy z Lechem sięgnął po mistrzostwo Polski. W mistrzowskich rozgrywkach wystąpił w ośmiu spotkaniach – podstawowym golkiperem „Kolejorza” był wówczas Jasmin Burić, ale Kasprzik był pełnoprawnym członkiem drużyny, która zapisała się w historii klubu.
W tamtym zespole błyszczała też inna postać – Robert Lewandowski. To właśnie z Lecha Poznań trafił on po mistrzowskim sezonie do Borussii Dortmund, rozpoczynając wielką międzynarodową karierę, która zaprowadziła go na absolutny szczyt światowej piłki. Kasprzik i Lewandowski stali wtedy po tej samej stronie barykady. Dziś ich drogi dzieli wszystko.
Za co jest w końcu poszukiwany?
Kilka dni temu o Grzegorzu K. (bez podawania nazwiska, które można znaleźć na stronie policji) napisała „Gazeta Wyborcza”. Artykuł sugerował, że poszukiwania byłego bramkarza mogą mieć związek z policyjnym rozpracowywaniem środowiska tzw. pseudokibiców Górnika Zabrze. W tekście pojawiły się również sugestie, jakoby sprawa mogła dotyczyć handlu substancjami psychoaktywnymi, a Kasprzik – z racji dawnych kontaktów – miałby się znaleźć w kręgu zainteresowania śledczych. Podobno miał wziąć gigantyczną pożyczkę od jednego z przywódców chuligańskiej grupy "Torcida" na zakup narkotyków, a konkretnie ma chodzić o 200 tys. złotych.
Problem polega na tym, że taka narracja wciąż nie znajduje potwierdzenia w oficjalnych dokumentach policyjnych. Z informacji dostępnych w rejestrach wynika bowiem jasno, że Grzegorz Kasprzik jest poszukiwany w związku z zupełnie inną sprawą – na podstawie art. 207 § 1 Kodeksu karnego.
Przykry upadek
Przepis ten dotyczy znęcania się fizycznego lub psychicznego nad osobą najbliższą albo inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy. Za taki czyn grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Nie ma w nim mowy ani o przestępczości narkotykowej, ani o działalności zorganizowanych grup pseudokibiców, ale niewykluczone, że śledztwo zostało w ostatnich miesiącach uzupełnione o nowe wątki.
Jedno jest pewne: sprawa Grzegorza Kasprzika pokazuje, że nawet wielki życiowy sukces nie jest przepustką do spokojnego, poukładanego życia. Od mistrzowskich celebracji u boku Roberta Lewandowskiego do statusu osoby poszukiwanej przez policję - bardzo przykry upadek.
Dziś, według śledczych Kasprzik ma się ukrywać poza granicami Polski, być może pomaga mu w tym fakt, że ma podwójne obywatelstwo - polskie i niemieckie.
żr. wPolsce24 za poszukiwani.policja.gov.pl











