Sport

Wygrał z Lewandowskim mistrzostwo Polski, a dziś ściga go policja

opublikowano:
Grał w dobrych polskich klubach, zdobył mistrzostwo Polski dla Lecha Poznań razem z Robertem Lewandowskim, ale jego życie potoczyło się zupełnie inaczej niż najlepszego polskiego piłkarza
Grał w dobrych polskich klubach, zdobył mistrzostwo Polski dla Lecha Poznań razem z Robertem Lewandowskim, ale jego życie potoczyło się zupełnie inaczej niż najlepszego polskiego piłkarza (Fot. poszukiwani.policja.gov.pl/X)
Jeszcze kilkanaście lat temu świętował mistrzostwo Polski w barwach Lecha Poznań, grając w jednej drużynie z Robertem Lewandowskim. Dziś jego nazwisko pojawia się w policyjnych komunikatach o osobie poszukiwanej. Historia Grzegorza Kasprzika to przykład, jak diametralnie różnie mogą potoczyć się losy sportowców, którzy w tym samym momencie byli na tym samym boisku.

Grzegorz Kasprzik był bramkarzem znanych polskich klubów: Piasta Gliwice, Górnika Zabrze i Lecha Poznań. Największy sukces w karierze osiągnął w sezonie 2009/2010, gdy z Lechem sięgnął po mistrzostwo Polski. W mistrzowskich rozgrywkach wystąpił w ośmiu spotkaniach – podstawowym golkiperem „Kolejorza” był wówczas Jasmin Burić, ale Kasprzik był pełnoprawnym członkiem drużyny, która zapisała się w historii klubu.

W tamtym zespole błyszczała też inna postać – Robert Lewandowski. To właśnie z Lecha Poznań trafił on po mistrzowskim sezonie do Borussii Dortmund, rozpoczynając wielką międzynarodową karierę, która zaprowadziła go na absolutny szczyt światowej piłki. Kasprzik i Lewandowski stali wtedy po tej samej stronie barykady. Dziś ich drogi dzieli wszystko.

Za co jest w końcu poszukiwany?

Kilka dni temu o Grzegorzu K. (bez podawania nazwiska, które można znaleźć na stronie policji) napisała „Gazeta Wyborcza”. Artykuł sugerował, że poszukiwania byłego bramkarza mogą mieć związek z policyjnym rozpracowywaniem środowiska tzw. pseudokibiców Górnika Zabrze. W tekście pojawiły się również sugestie, jakoby sprawa mogła dotyczyć handlu substancjami psychoaktywnymi, a Kasprzik – z racji dawnych kontaktów – miałby się znaleźć w kręgu zainteresowania śledczych. Podobno miał wziąć gigantyczną pożyczkę od jednego z przywódców chuligańskiej grupy "Torcida" na zakup narkotyków, a konkretnie ma chodzić o 200 tys. złotych.

Problem polega na tym, że taka narracja wciąż nie znajduje potwierdzenia w oficjalnych dokumentach policyjnych. Z informacji dostępnych w rejestrach wynika bowiem jasno, że Grzegorz Kasprzik jest poszukiwany w związku z zupełnie inną sprawą – na podstawie art. 207 § 1 Kodeksu karnego.

Przykry upadek

Przepis ten dotyczy znęcania się fizycznego lub psychicznego nad osobą najbliższą albo inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy. Za taki czyn grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Nie ma w nim mowy ani o przestępczości narkotykowej, ani o działalności zorganizowanych grup pseudokibiców, ale niewykluczone, że śledztwo zostało w ostatnich miesiącach uzupełnione o nowe wątki.

Jedno jest pewne: sprawa Grzegorza Kasprzika pokazuje, że nawet wielki życiowy sukces nie jest przepustką do spokojnego, poukładanego życia. Od mistrzowskich celebracji u boku Roberta Lewandowskiego do statusu osoby poszukiwanej przez policję - bardzo przykry upadek.

Dziś, według śledczych Kasprzik ma się ukrywać poza granicami Polski, być może pomaga mu w tym fakt, że ma podwójne obywatelstwo - polskie i niemieckie.

żr. wPolsce24 za poszukiwani.policja.gov.pl

Sport

Kibice na Jasnej Górze. O co się modlą? Po co przyjechali do najważniejszego sanktuarium maryjnego w Polsce?

opublikowano:
videoframe_46448213
Na co dzień nie darzą się przesadną sympatią, ale jest taki jeden dzień w roku, kiedy animozje między sympatykami różnych drużyn piłkarskich nie mają znaczenia. No jakby to było kłócić się przed obrazem Czarnej Madonny na Jasnej Górze?
Sport

Będzie grał do 50-ki? Cristiano Ronaldo kończy dziś 40 lat, ale ani myśli kończyć kariery

opublikowano:
videoframe_122515
Cristiano Ronaldo świętuje dziś 40. urodziny, ale wciąż pozostaje jedną z największych ikon światowego futbolu. Portugalczyk nie tylko nie myśli o zakończeniu kariery, ale nadal udowadnia, że jest zawodnikiem, który robi różnicę.
Sport

To jest Łukasz Ciona show! Strefa Kibica tylko na wPolsce24

opublikowano:
1904727_1
(fot. wPolsce24)
Bandycki faul Kiliana Mbappe, po którym zrobiło się gorąco w mediach społecznościowych i inne przyciągające uwagę internautów newsy ze świata sportu. To wszystko w "Strefie Kibica", nowym programie emitowanym na antenie wPolsce24.
Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
Zdjęcie przedstawia grupę piłkarzy i trenerów na boisku, podczas gdy w tle widoczny jest transparent z napisem "MURDERERS SINCE 1939" trzymany przez kibiców. Obecność napisu sugeruje obraźliwe i prowokacyjne zachowanie wobec Polaków. Na pierwszym planie zawodnicy w czerwonych i niebieskich strojach oraz sędziowie próbują opanować sytuację, podczas gdy tłum kibiców obserwuje zdarzenie
(fot. PAP/Waldemar Deska)
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.