Sport

Wielki powrót Igi Świątek. Po 0:6 ograła Madison Keys i przeszła do historii

opublikowano:
mid-epa12064760 2025-04-30_13.15.34
Iga Świątek w meczu z Madison Keys pokazała dwie twarze, ale najważniejsze, że wygrała (Fot. PAP/EPA/Chema Moya)
Ten mecz zapamiętamy na długo. I nie tylko dlatego, że Iga Świątek po raz pierwszy od czterech lat przegrała seta do zera. Ale przede wszystkim dlatego, że po takim nokaucie potrafiła się podnieść i wrócić do gry jak mistrzyni. Polka pokonała triumfatorkę tegorocznego Australian Open Madison Keys 0:6, 6:3, 6:2 i zameldowała się w półfinale turnieju w Madrycie. Ten pojedynek już teraz można nazywać jednym z najbardziej emocjonujących w jej karierze.

Pierwszy set to był szok. Keys od początku grała agresywnie, a Świątek nie mogła znaleźć rytmu – serwis nie funkcjonował, mnożyły się błędy, a rywalka bezlitośnie to wykorzystywała. Polka była bezradna, a 0:6 po zaledwie 24 minutach wyglądało jak sportowa katastrofa.

Tak słabego otwarcia meczu kibice Igi nie widzieli od lat. A przecież gra toczyła się na ziemnej nawierzchni, która uchodzi za "królestwo" polskiej tenisistki. 

Psychiczna siła mistrzyni

Ale mistrzynię poznaje się po tym, jak reaguje na kryzys – a Świątek zareagowała perfekcyjnie. Drugi set zaczął się od ostrożnej gry, ale z każdą wymianą Iga nabierała pewności siebie. W końcu to ona przejęła inicjatywę, ruszyła do przodu, zaczęła punktować i zupełnie zdominowała Keys. Wynik 6:3 mówi sam za siebie – Polka wróciła do meczu i znowu była sobą.

Piekielnie mocna końcówka

Trzeci set był popisem Świątek. Amerykanka walczyła, ale coraz bardziej odstawała fizycznie i mentalnie. Polka przełamała jako pierwsza, a potem jeszcze raz – i nie wypuściła przewagi do końca. Choć końcówka była nerwowa, Świątek zachowała chłodną głowę i zamknęła mecz za drugim meczbolem. Publiczność nagrodziła ją gromkimi brawami – nie tylko za wynik, ale za niesamowity charakter.

Ten mecz przejdzie do historii

To był tenis na najwyższym poziomie – emocjonalny rollercoaster, który tylko potwierdził, że Świątek potrafi nie tylko dominować, ale i wracać z naprawdę dalekiej podróży. W Madrycie powalczy o finał, a ten mecz już teraz można uznać za jeden z najważniejszych momentów turnieju. Jak powiedziałby klasyk: „Nie ważne, jak zaczynasz – ważne, jak kończysz”. A Świątek skończyła jak mistrzyni.

źr. wPolsce24

Sport

Mistrzowie Europy wrócili do Polski! Kibice opanowali halę przylotów [WIDEO]

opublikowano:
Wilfredo Leon na lotnisku w Warszawie
Kibice przywitali reprezentację Polski na lotnisku. (fot. PAP/ Leszek Szymański)
Biało-Czerwoni ponownie na szczycie! Po spektakularnym zwycięstwie w finale Mistrzostw Europy polscy siatkarze wylądowali na warszawskim lotnisku, gdzie kibice zgotowali im gorące powitanie.
Sport

To jest niesamowita drużyna! Oni znowu to zrobili! Polska mistrzem Europy drugi raz z rzędu

opublikowano:
Polska reprezentacja
Brawo Polacy! (fot. PAP/Darek Delmanowicz)
Polska siatkówka znów na absolutnym szczycie Europy. W porywającym finale rozegranym w Mediolanie biało-czerwoni pokonali reprezentację Francji 3:1 (31:29, 25:19, 19:25, 25:16). Drużyna prowadzona przez Nikolę Grbicia nie tylko obroniła złoty medal czempionatu Starego Kontynentu, ale zapewniła sobie również bezpośrednią kwalifikację na Igrzyska Olimpijskie 2028 w Los Angeles.
Świat

„Brońcie granic!” Tysiące ludzi na ulicach Madrytu. Żądają natychmiastowych wyborów i obrony Ceuty

opublikowano:
Gorąco w stolicy Hiszpanii: Marsz przeciwko premierowi zakończony pod kordonem policji
Oskarżenia o zdradę stanu i żądanie wyborów. Wielka demonstracja w centrum Madrytu (fot. zrzut ekranu X @okdiario)
W centrum Madrytu odbył się marsz zorganizowany przez platformę Sociedad Civil Española oraz blisko 200 stowarzyszeń obywatelskich. Uczestnicy domagali się dymisji premiera Pedro Sáncheza, rozpisania przedterminowych wyborów oraz militarnej ochrony granicy w Ceucie. Jak zwykle przy tego typu demonstracjach, doszło do rozbieżności w szacunkach frekwencji – organizatorzy mówią o 180 tysiącach ludzi, policja o 20 tysiącach.
Sport

Złota Piłka to przeżytek. Robert Lewandowski dostał właśnie lepszą nagrodę!

opublikowano:
Robert Lewandowski może dziś zapisać się na stałe w geografii świata, dzięki nazwaniu jego inicjałami szczytu w Karakorum
Robert Lewandowski może dziś zapisać się na stałe w geografii świata, dzięki nazwaniu jego inicjałami szczytu w Karakorum (Fot. Pixabay/PAP/Piotr Nowak)
Kolekcjonowanie pucharów i medali to jedno, ale wejście do historii alpinizmu i geografii to zupełnie inny poziom lansu. Robert Lewandowski doczekał się właśnie gestu, o jakim Lionel Messi czy Cristiano Ronaldo mogą tylko pomarzyć. Polski influencer Jakub „Patec” Patecki, muzyk Marcin „Pawbeats” Pawłowski i ich pakistański tragarz Nazir Sadpara zdobyli dziewiczy szczyt w Karakorum i nazwali go oficjalnie… RL9.
Sport

Rekordowe żniwa Davida Beckhama! Gigantyczne zyski byłego gwiazdora futbolu

opublikowano:
David i Victoria Beckham przedstawieni w luksusowej scenerii biznesowej z wykresem wzrostu finansowego, symbolizujący rekordowe zyski imperium marki Beckhama po zakończeniu kariery piłkarskiej.
David Beckham i jego biznesowe imperium – rekordowe zyski poza futbolem (graf. AI)
Choć od zakończenia piłkarskiej kariery minęła już ponad dekada, David Beckham wciąż bije rekordy – tym razem w świecie wielkiego biznesu. Były kapitan reprezentacji Anglii wypłacił sobie 51 milionów dolarów (ok. 200 mln zł) dywidendy ze swojego imperium komercyjnego. Kluczem do spektakularnych zysków okazała się bezprecedensowa seria globalnych kontraktów reklamowych powiązanych z tegorocznymi Mistrzostwami Świata w USA.
Sport

To koniec pewnej epoki w PZPN. Nominaci Tuska konsekwentnie tną wsparcie dla polskiego sportu

opublikowano:
Już za cztery dni na tym stadionie Polska zagra z Bośnią i Hercegowiną. Logotypów Orlenu już tam nie będzie
Już za cztery dni na tym stadionie Polska zagra z Bośnią i Hercegowiną. Logotypów Orlenu już tam nie będzie (Fot. Fratria)
Polski Związek Piłki Nożnej poinformował w oficjalnym komunikacie, że dotychczasowa umowa sponsorska z koncernem Orlen wygasła. Oznacza to, że podczas najbliższego zgrupowania reprezentacji Polski z materiałów promocyjnych, tzw. ścianek mediowych oraz zestawów treningowych kadry zniknie charakterystyczny logotyp koncernu.