Sport

Walczyli, ale to było za mało. Raków żegna się z Europą!

opublikowano:
Raków Częstochowa odpadł z Ligi Konferencji po porażce 1:2 z Fiorentiną w rewanżu 1/8 finału, mimo prowadzenia w Sosnowcu.
Raków odpada z Ligi Konferencji (fot.PAP/Jarek Praszkiewicz)
Raków Częstochowa zakończył swoją przygodę w Lidze Konferencji po porażce 1:2 z Fiorentiną w rewanżowym meczu 1/8 finału w Sosnowcu. Włosi potwierdzili wyższość po zwycięstwie 2:1 w pierwszym spotkaniu i awansowali do ćwierćfinału.

Raków rozpoczął rewanż z nadzieją na wyrównanie bilansu z pierwszego meczu, a czwartkowe spotkanie nazwano jednym z najważniejszych w ponadstuletniej historii częstochowskiego klubu. Pierwsza połowa nie przyniosła bramek, a goście z Włoch kilkukrotnie zagrozili bramce Oliwiera Zycha, lecz polski bramkarz skutecznie interweniował.

Tuż po wznowieniu gry Raków objął prowadzenie. Karol Struski wykorzystał podanie Iviego Lopeza i precyzyjnym strzałem pokonał Christensena, dając nadzieję gospodarzom na dogrywkę. Fiorentina szybko jednak przejęła inicjatywę, stwarzając groźne sytuacje i naciskając na obronę Rakowa.

W 68. minucie Cher Ndour doprowadził do wyrównania po uderzeniu zza pola karnego, które po rykoszecie wpadło do bramki obok zaskoczonego bramkarza Rakowa. Polacy próbowali odpowiedzieć, lecz żadna z akcji nie zakończyła się golem. W doliczonym czasie gry włoska drużyna przypieczętowała zwycięstwo. Marin Pongracić wykorzystał ostatnią akcję meczu, trafiając do pustej bramki Rakowa i kończąc marzenia zespołu o ćwierćfinale. Częstochowianie odpadli z rozgrywek, a Fiorentina awansowała do kolejnej fazy Ligi Konferencji.

Pomimo porażki, Raków Częstochowa może być dumny z walki w europejskich pucharach, pokazując charakter i ambicję na tle wyżej notowanego rywala. 

źr.wPolsce24 PAP

 

Sport

Kibice na Jasnej Górze. O co się modlą? Po co przyjechali do najważniejszego sanktuarium maryjnego w Polsce?

opublikowano:
videoframe_46448213
Na co dzień nie darzą się przesadną sympatią, ale jest taki jeden dzień w roku, kiedy animozje między sympatykami różnych drużyn piłkarskich nie mają znaczenia. No jakby to było kłócić się przed obrazem Czarnej Madonny na Jasnej Górze?
Sport

Będzie grał do 50-ki? Cristiano Ronaldo kończy dziś 40 lat, ale ani myśli kończyć kariery

opublikowano:
videoframe_122515
Cristiano Ronaldo świętuje dziś 40. urodziny, ale wciąż pozostaje jedną z największych ikon światowego futbolu. Portugalczyk nie tylko nie myśli o zakończeniu kariery, ale nadal udowadnia, że jest zawodnikiem, który robi różnicę.
Sport

To jest Łukasz Ciona show! Strefa Kibica tylko na wPolsce24

opublikowano:
1904727_1
(fot. wPolsce24)
Bandycki faul Kiliana Mbappe, po którym zrobiło się gorąco w mediach społecznościowych i inne przyciągające uwagę internautów newsy ze świata sportu. To wszystko w "Strefie Kibica", nowym programie emitowanym na antenie wPolsce24.
Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
Zdjęcie przedstawia grupę piłkarzy i trenerów na boisku, podczas gdy w tle widoczny jest transparent z napisem "MURDERERS SINCE 1939" trzymany przez kibiców. Obecność napisu sugeruje obraźliwe i prowokacyjne zachowanie wobec Polaków. Na pierwszym planie zawodnicy w czerwonych i niebieskich strojach oraz sędziowie próbują opanować sytuację, podczas gdy tłum kibiców obserwuje zdarzenie
(fot. PAP/Waldemar Deska)
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.