Sport

To nie żart! Argentyna może zostać wykluczona z mundialu! Oto, co zrobili kibice

opublikowano:
W sieci rośnie popularność teorii spiskowych o rzekomym faworyzowaniu Argentyny przez FIFA, jednak eksperci nie znajdują dowodów potwierdzających te zarzuty.
Lautaro Martinez i Leo Messi (fot. PAP/EPA/CHRISTOPHER NEUNDORF)
Na Mundialu 2026 obserwuje się niespotykaną dotąd atmosferę niechęci wobec jednej reprezentacji - Argentyny. Powstała nawet specjalna petycja, mająca na celu... wykluczenie jej z mistrzostw.

Argentyna rozgniewała pół kibicowskiego świata

Messi i spółka budzą kontrowersje przynajmniej od 2022 roku. To właśnie wtedy po raz pierwszy pojawiły się nieznajdujące potwierdzenia w rzeczywistości oskarżenia, jakoby FIFA miała pomagać im w drodze do tytułu mistrza świata. Trwające obecnie mistrzostwa miały jeszcze bardziej utwierdzić przeciwników tej kadry w tym przekonaniu.

Wszystko zaczęło się od pierwszego meczu grupowego z Algierią, kiedy Leo Messi korkami uderzył w tylną część łydki zawodnika rywali. Zdaniem wielu telewidzów były gracz FC Barcelony powinien był wylecieć z boiska za to zagranie, jednak prowadzący spotkanie arbiter Szymon Marciniak nie zdecydował się nawet na pokazanie żółtej kartki.

Kolejna kontrowersja dotyczyła słynnego już spotkania z Egiptem, podczas którego doszło do trzech sytuacji budzących wątpliwości. Pierwszą była nieuznana bramka Egiptu na 2:0, kiedy sędzia zdecydował się ją anulować po faulu na zawodniku reprezentacji Albicelestes. W końcówce spotkania Egipt wyprowadzał atak, po którym Argentyńczycy zdołali przechwycić piłkę i przeprowadzić skuteczny kontratak zakończony golem.

Jednak zarówno sami piłkarze Egiptu, jak i wielu kibiców dopatrzyło się w tej akcji dwóch przewinień w polu karnym, które, ich zdaniem, powinny zakończyć się podyktowaniem rzutów karnych. Pierwszym miało być starcie Mohameda Salaha z Julianem Alvarezem przy odbiorze piłki, kiedy Egipcjanin przewrócił się o nogi swojego rywala, drugim zaś przepychanka między Zico a McAllisterem.

Trzecia sytuacja dotyczyła ćwierćfinału ze Szwajcarią. Arbiter po rzekomym starciu między Embolo a Paredesem najpierw pokazał żółtą kartkę Argentyńczykowi, jednak po analizie VAR zmienił decyzję i ukarał Szwajcara za symulowanie. Była to jego druga żółta kartka w tym spotkaniu, co poskutkowało wyrzuceniem zawodnika z boiska.

Specjalna petycja

Wszystkie te zdarzenia doprowadziły do frustracji części fanów piłki nożnej, którzy zaczęli szerzyć teorie spiskowe o rzekomo ustawionym mundialu przez FIFA, mającym zapewnić Leo Messiemu drugi z rzędu Puchar Świata. Za potwierdzenie tej narracji miał również służyć fakt stosunkowo łatwej drogi Argentyńczyków do półfinału, ponieważ na ich drodze stanęły reprezentacje spoza czołowej dziesiątki rankingu FIFA.

Stąd też powstała specjalna inicjatywa mająca na celu wyrzucenie kadry prowadzonej przez Lionela Scaloniego z obecnych mistrzostw. Petycję w tej sprawie można znaleźć na stronie argentinaout.com. Do tej pory podpisało ją blisko 2,5 miliona użytkowników.

– Dlaczego reszta świata miałaby brać udział w mistrzostwach, jeśli zwycięzca został już wyłoniony? Wykluczcie Argentynę i dajcie wszystkim innym równą szansę – piszą autorzy projektu.

Eksperci są zgodni

Tymczasem eksperci wykluczają jakiekolwiek teorie pojawiające się w przestrzeni publicznej dotyczące rzekomego skandalu z udziałem Argentyny. Przede wszystkim trudno posądzać tę reprezentację o ustawienie swojej drogi do półfinału. Według wstępnych szacunków i wyliczeń analityków Argentyna miała większe szanse trafić na Urugwaj oraz Portugalię, jednak nikt nie przewidywał, że pierwsza z tych reprezentacji zostanie wyprzedzona przez Wyspy Zielonego Przylądka, a Portugalia nie wyjdzie ze swojej grupy z pierwszego miejsca. Co więcej, najbliższy rywal Argentyny również nie może pochwalić się starciami z reprezentacjami z pierwszej dziesiątki rankingu FIFA.

Budzący największe wątpliwości mecz z Egiptem również miał zostać wzorowo poprowadzony. Odrzucono porównania pomiędzy faulem przy anulowanym golu Egiptu a starciem Salaha z Alvarezem, po którym padł gol na 3:2, wskazując, że obie sytuacje diametralnie się różniły.

W pierwszym przypadku faul na zawodniku Argentyny był ewidentny, a zawodnik Egiptu nawet nie dotknął piłki. Inaczej było w końcówce spotkania, kiedy Alvarez odebrał piłkę Salahowi, a były zawodnik Liverpoolu potknął się o wycofującą się nogę piłkarza Atletico Madryt. Zgodnie z interpretacją przepisów, jeśli zawodnik najpierw zagrywa piłkę, a dopiero później dochodzi do kontaktu z nogą przeciwnika, nie ma podstaw do przerwania akcji.

Samo starcie McAllistera również nie budzi wątpliwości ekspertów. Jego przepychanka z egipskim zawodnikiem odbywała się poza główną akcją, a sam rywal miał wyraźnie dołożyć od siebie podczas upadku.

Także mecz ze Szwajcarią miał zostać prawidłowo oceniony przez sędziów. Na powtórkach wyraźnie było widać, że Embolo przewrócił się bez kontaktu z zawodnikiem Argentyny. Ewidentna próba symulacji, nawet jeśli dochodzi do niej poza polem karnym, może zostać ukarana przez sędziego żółtą kartką. Zasada ta została wprowadzona tuż przed rozpoczęciem turnieju.

Źr.wPolsce24 za Polsat News

 

Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
Zdjęcie przedstawia grupę piłkarzy i trenerów na boisku, podczas gdy w tle widoczny jest transparent z napisem "MURDERERS SINCE 1939" trzymany przez kibiców. Obecność napisu sugeruje obraźliwe i prowokacyjne zachowanie wobec Polaków. Na pierwszym planie zawodnicy w czerwonych i niebieskich strojach oraz sędziowie próbują opanować sytuację, podczas gdy tłum kibiców obserwuje zdarzenie
(fot. PAP/Waldemar Deska)
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.
Polska

Argentyńska wołowina już zalewa Europę. Rząd Tuska ogłasza sukces, a rolnicy drżą o przetrwanie

opublikowano:
Argentyńska wołowina już wjeżdża do Europy
Argentyńska wołowina już wjeżdża do Europy (fot. wPolsce24)
Stało się to, przed czym ostrzegali polscy rolnicy i konserwatywni komentatorzy. Pierwsze partie południowoamerykańskiej wołowiny dotarły do Europy, oznaczając faktyczne wejście w życie kontrowersyjnej umowy Mercosur. Podczas gdy argentyńskie media wiwatują na cześć sukcesu gospodarczego, nad polską wsią zbierają się czarne chmury. Rząd w Warszawie zdaje się jednak bagatelizować zagrożenie, chwaląc się iluzorycznymi zabezpieczeniami.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.
Sport

"Absolutny syf i patologia", czyli dziwne pamiątki po maratonie w Krakowie

opublikowano:
Zwyciężczyni Kenijka Chelangat Sang na mecie TAURON 23. Cracovia Maratonu w stolicy Małopolski, a w tle obrazki z trasy
Zwyciężczyni Kenijka Chelangat Sang na mecie TAURON 23. Cracovia Maratonu w stolicy Małopolski, a w tle obrazki z trasy (Fot. PAP/Art Service/Facebook-Paweł Chodkiewicz)
Imprezy biegowe mają być wizytówką zdrowego stylu życia. Promują ruch, aktywność, wytrwałość i dbanie o siebie. Tyle w teorii. W praktyce coraz częściej pojawia się obraz, który z tym wszystkim ma niewiele wspólnego.
Sport

Finał Pucharu Polski, ale nie pod biało-czerwoną. To trwa już cztery lata...

opublikowano:
Stadion Narodowy od 4 lat jest pozbawiony pięknej, wielkiej, polskiej flagi. Szkoda...
Stadion Narodowy od 4 lat jest pozbawiony pięknej, wielkiej, polskiej flagi. Szkoda... (Fot. screenshot YouTube - wPolsce24)
Dziś, 2 maja, w całej Polsce obchodzone jest Święto Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. To dzień, w którym biało-czerwona powinna być szczególnie widoczna – także w miejscach o wyjątkowym znaczeniu symbolicznym. Tymczasem nad Stadion Narodowy w Warszawie od czterech lat flagi nie ma.